Aktualności, newsy, krótkie wiadomości tekstowe
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Nie wydaje mi się aby PiS był partią obrzydliwą. Jest po prostu partią a nie ruchem etyczno-ascetycznym chociaż takiej retoryki jego przywódca często używa wobec swoich aby pracowali darmo. Niektórym sypnie jednak, a tym którzy zdyscyplinowani nie bo po co - i tak pracują.
Powtarzam i będę powtarzał do znudzenia że chorobą polskiej demokracji jest brak kontroli partii i demokracji wewnętrznej w partiach. To generuje partie wodzowskie z autorytarnymi i bezwzględnymi wodzami oraz typowe dwory pełne intryg i pochlebców. Selekcja negatywna, w tym eliminacja twórczych indywidualności jest nieodłącznym mechanizmem w takich systemach.
I były to doskonałe wystąpienia,
Podobnie , Antoni Macierewicz. Wielokrotnie
Naprawdę słuchało ich mnóstwo osób
Kolega nie tylko bagatelizuje sprawę, o której piszę wyżej, ale najwyraźniej nie ma pojęcia o pracy - piszę o rzetelnej pracy - posła.
Jednym z najwyższych wskaźników "upisiowienia" może się pochwalić okręg piotrkowski. 56,21% głosów = 6 z 9 mandatów zdobytych przez PiS. Pewnie są inne lepsze, ale raczej nie w centrum. Najwyżej Rozum mnie poprawi
Jakaś dziwność na mapie Polski.
Jak myśli Kolega, dlaczego?
Nie znam dokładnej liczby spotkań Antoniego Macierewicza, które w ciągu całej kadencji odbył ze swoimi wyborcami, spraw, którymi się zajmował, problemów, które rozwiązywał. Ale zapewniam - było tego bez liku, były regularne nawet wówczas, gdy pełnił obowiązki MON. W domu go praktycznie nie było.
Nie miało to przełożenia na te procenty?
Zatem proszę nie p...ć, że praca posła, to machanie ręką w okrąglaku.
No, chyba że się ma taką Lichocką czy bratanka pewnego prominenta.
I wtedy dosyć szybko, najdalej po dwóch kadencjach wybory się przegrywa.
Tylko powiedz, ilu wyborców z Warszawy słucha tych mediów?
Nawet Rafał ich nie zna
Rozmowy z ludźmi muzyki czy literatury polskiej to audycje na najwyższym w Polsce poziomie. Są tam zapraszani profesorowie literatury i historii literatury polskiej, muzykologowie, przypominam o Siemaszkach wiele lat temu...tak na szybko. Audycje z prof Jacybą Onyszkiewiczem były absolutnie fenomenalne.
Wystarczy najpierw poszukać w wyszukiwarce ... a poźniej po prostu posłuchać.
Oczywiście że wynik zacny. Ale od ilu kadencji AM związany jest z okregiem? A od ilu PN?
Niewybranie Naimskiego w Warszawie to jest raczej problem "silnej lokomotywy". W przypadku Warszawy taką "lokomotywą" był JarKacz, który zebrał przeważającą większość głosów oddanych na partię. A w cieniu "lokomotywy" mamy posłów wchodzących przy niewielkiej liczbie zebranych głosów. Siłą rzeczy dość przypadkowo. Ten, kto zdoła dodatkowo zmobilizować z tysiąc głosów swojej koterii czy sympatyków, ten wchodzi. Podobna sytuacja była w Krakówku. Gdzie lokomotywą była Wassermannówna, a w jej cieniu taki Gowę weszedł na 2 tysiącach głosów...
Zapewne wyborcy JarKacza w Warszawie woleliby Naimskiego niż jakąś Gosiewską, no ale dwukrotnie głosować nie mogli. Takoż i wyborcy Wassermannówny mogli sobie życzyć inne ogony, niż Gowę... i co z tego.
Natomiast z pewnością można było znaleźć dla Naimskiego taki okręg wyborczy, z którego weszedłby bez większego wysiłku.
- Wewnątrzpartyjna, ale widoczna publicznie dyskusja o kandydatach i ich wewnętrzne kampanie wyborcze o znalezienie się na listach kandydatów. Dzięki temu staliby się bardziej znani i musieliby się starać o poparcie członków partii a nie tylko wodza i dworu. Musieliby być bardziej samodzielni i wyraziści. Siła rzeczy dobór byłby inny. Odpadałyby bezbarwne miernoty. No może nie wszystkie - te bogatsze z zapleczem pijarowym mogłyby przejść, ale przynajmniej byłaby za nimi jakaś siła. Na przykład siła pieniądza. Ta siła zostałaby ujawniona przez konkurentów już na etapie kampanii.
- Listy "partyjne" mogłyby być bez numerów - alfabetyczne lub losowe.Można by było wyborcom danej partii stworzyć realny przymus wyboru osoby z listy. Z kolei kandydatom stworzyłoby to przymus aktywnego uczestnictwa w kampanii.
Dodam że listy z kilkunastoma kandydatami na 2-3 miejsca biorące uważam za bezsensowne. O co w tym chodzi? O kasę na kampanię? O symboliczne wyróżnienie przez wodza?
I to by było na tyle.
I czemusz jegusz pszedtę nie pszećwietleli na dziesiomto strone. Po wuj takiesz sużby kture swegusz nie umiejo zlustreć. Chibasz jak ktuś kce zosteć ajętę rectauracji sejmowej to go wiency badajo na te okolicznoś.
Zażondywem opświecenia!
^ tak trzymać.
PS: Mam nadzieję że powody dla których to się nie dzieje to raz potrzeba odczekania bo sprawa zbyt głośna i na widoku oraz dwa że służby musi Mario na powrót zdyscyplinować bo co poniektórzy służbiści mogli byli się ustawiać już pod kierownictwo z totalnej i trzeba najpierw się rozejrzeć i małą czystkę zrobić.
To kto ma te służby dyscyplinować, powiadasz? Ulubiony człowiek do zadań specyalnych pąprezidenta?! Któremu, choć alkogolik, o czym już wszyscy wiedzą powierzono na dodatek tekę MSW?
By żyło się lepiej.
Noji na pewno, by było jak było.
Tiaaa...
A może jednak nie biada tylko bieda. Bo ja z praktyki zarządzania wiem że zarządzanie kadrami wbrew pozorom nie polega wyłącznie na doborze idealnych kandydatów. Jeszcze ważniejsze jest osiągać efekty takimi kadrami jakie są. Ostatnimi laty mam pewien wpływ na dobór kadry. Przez lata jednak, lata u postkomuszych wujow, nie miałem. I nauczyłem się kroić z takiej materii jaką była. Alkoholik też bywa trzeźwy i można z niego coś wykrzesać. Prawda że trudniej niż z trzezwego. Lepszy uczciwy i fachowy pijus niż trzeźwy skurwysyn. Z konieczności więc lub zaniedbania ma PiS pijaka przeciw najpewniej trzezwemu i sprytnemu skurwysynowi.
Przy okazji nieomal każdych wyborów pytam się tych ze wstrętem głosujących na PIS o wskazanie mi tej prawdziwej prawnicy, na którą mógłbym z czystym sumieniem zagłosować. Jakoś nigdy nie doczekałem się konkretnej odpowiedzi...
Ma racje Dyzio mówiąc o mysleniu niepolitycznym
Ideał, do którego dążą całkiem nieidealni ludzie.
*
"Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia