Sędziowie rozgrzani jak nigdy dotąd!
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
A u nas przaśnie i swojsko. Były prezes sądu okręgowego w Radomiu z gaciami opuszczonym po kolana machał legitymacją i powoływał się na swój immunitet pijany w sztok. Po noclegu w Izbie wytrzeźwień (>300 noc) poszedł swoją drogą....
Akcja miała miejsce w Lublinie, a sędzia sądził (haha) że jest w Krakowie.
- TSUE umyło ręce i nie wypowiedziało się wprost na temat prawidłowości czy nieprawidłowości zmian w systemie organizacji wymiaru sprawiedliwości w Polsce oraz wyborów do różnych organów wokółsądowniczych. W tej sprawie odesłało sprawę z powrotem do Polski. To oznacza że przyznało że organizacja sądownictwa i wybory do tych organów w Polsce nie należą do jego kompetencji. Tym samym przyznało że to jest kompetencja krajów członkowskich UE. Innymi słowy nie podważa suwerenności krajów członkowskich w tym zakresie. Możemy nadal reformować wymiar sprawiedliwości. To dobrze.
- Równocześnie TSUE przypomniało, ze obowiązują wszystkich zasady ogólne w tym zakresie, w tym niezawisłość sędziowska. Jednak przyznało że ocena w tej sprawie należy do organów sądowniczych danego kraju. To mnie nieco zaskakuje, bo to dość defensywne zachowanie, a TSUE przyzwyczajał ostatnio do wycieczek na nie swoje pole i uzurpacji kompetencyjnych. Niemniej to dobrze.
- TSUE jedną uzurpacje jednak poczynił - wypowiedział się jaki organ sądowniczy ma się wypowiadać na tematy z pytań. To zaś tez nie jest jego sprawa. Wskazał Sąd Najwyższy. To oczywiście jest, może niezamierzone, wsadzenie kija w mrowisko. Teraz rozpoczną się swary kto tez ma orzec w sprawie. SN, ale jaka izba, jaki skład orzekający? Rozumiem że już szykuje się Izba Pracy, która o ile pamiętam, zadała pytania TSUE. No ale t oznacza sądzenie we własnej sprawie co jest w sposób oczywisty niedopuszczalne. Tak więc pojawi się zapewne jakieś orzeczenie, a może nawet kilka orzeczeń. Najbardziej kuriozalne byłoby gdyby to były sprzeczne orzeczenia na przykład Izby Pracy i Izby Dyscyplinarnej. Jak rozumiem Trybunał Konstytucyjny nie może rozstrzygać w konkretnej sprawie, ale może i powinien rozstrzygać jaki sposób rozstrzygania konkretnej sprawy jest zgodny w Konstytucją. Tak więc pewnie to się oprze o TK, który de facto będzie się wypowiadał kto i jak ma rozstrzygać.
- Na powyższe nakłada się kalendarz. Do kwietnia urzęduje obecna I Prezes Gersdorf. Ciekawe czy będzie przyspieszać, czy raczej zwalniać dla spokojnej emerytury i pozostawi ten pasztet następcy.
Może jednak, jako lajkonik, zupełnie się mylę w moich spekulacjach?
Generalnie wszelako widzę to jako jakoweś cvriosvm. Jeżeli rację ma Matek Kurek, to by znaczyło, że TSUE spuścił totalnych po brzytwie. Natomiast totalni się jej chwytają i zapewne nie omieszkają zrobić jakiejś politycznej hucpy w Izbie Pracy.
Co do szczegółów prawnych i dalszej kotłowaniny z tym związanej jestem jednak bardzo ciekaw.
Trochę mi smutno, że powyższe nie jest pytaniem retorycznem. Ale nie jest.
Więc ten Juszczyszyn to jakieś fatum jest
Natomiast niejaki Szeremietiew słusznie zapłacić musi kilka tys. zł. kosztów sądowych. Skoro taki pieniacz z niego i niesłusznych przeprosin się domagał.
Powinni posłać woźnego, któren jeich z danego sądu wyprowadzi. Za take bezczelność.
Pani Pierwsza Prezes jeszcze w bezczelności wyprzedza swoich kolegów. Nożesz.
https://www.tvp.info/45727309/prezes-gersdorf-wzywa-sedziow-izby-dyscyplinarnej-by-nie-orzekali Nie wiem jak tak można, ale na take bezczelność po prostu mnie zatycha. Rzecznik prezydenta godnie:
https://www.tvp.info/45728891/rzecznik-prezydenta-tylko-tk-moze-badac-zgodnosc-przepisow-z-konstytucja
https://wpolityce.pl/polityka/476972-szokujaca-uchwala-sedziow-wsa-w-tle-wyroki-tsue-i-sn
https://wpolityce.pl/polityka/477182-ten-wyrok-nsa-przeczy-narracji-gersdorf-o-krs-i-prezydencie:
Chyba trzeba znowu z mozołem i krok po kroku:
- Zaskarżyć do TK czy tez zapytać TK o wyjaśnienie co wolno a czego nie wolno sędziom wedle Konstytucji, w szczególności w zakresie orzekania przez jednych sędziów o innych sędziach.
- Doczekać do odejścia Gersdorf na emeryturę i dobrze zastanowić się i przygotować wybór następcy. Jestem po Banasiu mocno zaniepokojony jeśli chodzi o zdolność Dobrej Zmiany dokonywania takich wyborów.
- To samo co wyżej z kolejnymi uzupełnieniami składu SN.
- Doprowadzić do wyboru Dudy na drugą kadencję.
- Przygotować kolejne zmiany w sądownictwie do wprowadzenia najlepiej w drugim półroczu.
- Przewlekać i neutralizować sprawy w TSUE, KE , PE.
Będzie trudno i nieestetycznie.
I tak po kolei, kolejne instytucje rozbrajane Banasiem. Skończy jako rektor Uniwersytetu Warszawskiego albo przewodniczący Platformy
Choć choć!
Ktoś z prawej strony napisał, że tera Banaś je tak na fest niezależny i powinno się go zostawić.
Hoffmann! Chyba
Podstawą jest tu błędne założenie i wnioski z niego co niekonieczne ale tu się zdarzyło rzeczy błędne. Otóż pewne osoby publiczne sprawujące ważne kontrolne i rozstrzygające funkcje publiczne powinny być, zdaniem większości niezależne.Kilka pytań w związku z tym:
- Od kogo niezależne? Odpowiedź brzmi nie od kogo tylko od czego - od nacisków. To już samo w sobie jest wątpliwe bo naciski są wywierane na każdego, a szczególnie ważnego i pytanie czy ta osoba ma być niezależna od wszelkich nacisków. Bo jeśli od wszelkich to także od nacisków tych którzy ją powołali, w zasadzie od ogółu, w więc od społeczności. Ma więc być niezależna od nacisków w sprawie wykonywania swojej funkcji z pożytkiem dla ogółu, a nie na przykład dla własnego interesu lub widzimisię. To oczywiste zaprzeczenie funkcji i również sensowności takiej niezależności, a taką uzyskał np Prezes NIK. Tak więc obecna koncepcja niezależności jest błędna ponieważ utożsamia ją z nieodwołalnością oraz brakiem kontroli i oceny sprawowania funkcji. W istocie taka niezależność to gwarantowana nieodpowiedzialność.
- Po co ta niezależność? Twierdzi się że aby nie ulegać naciskom ze strachu. Ale przed czym ów strach? W obecnej konstrukcji niezależności tylko przed usunięciem z funkcji i konsekwencjami prawnymi decyzji. Czyli znowu chodzi o nieodpowiedzialność. Jednak taka nieodpowiedzialność nie chroni przed niesławą i śmiesznością ośmieszającą samą funkcją i w istocie wykluczającą jej efektywne sprawowanie. Innymi słowy ma chronić stanowiska, apanaże i brak odpowiedzialności prawnej nieodpowiedzialnych tchórzy oraz łajdaków którzy trzymają się funkcji i apanaży kurczowo i nie mają szacunku dla opinii publicznej.
Jak się tak skonstruowało niezależność sędziowska i kontrolna to nie ma co się dziwić doborowi kadr i efektom.
szczegóła.