Kościół w czasach Zarazy - wątek eschatologiczno - apokaliptyczny
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Niestety, na tej kanwie Szustak wysnuł wniosek tym, że Judasz ma klucze do Królestwa Niebieskiego, a to już jest nieuprawnione.
Komunia na rękę wciąż jest INDULTEM, czyli nadzwyczajnym pozwoleniem. W prawie kanonicznym nic się od wieków nie zmieniło: podstawowym i zwyczajnym sposobem przyjęcia jest do ust.
Analogia daleka, ale... Msze święte były w tajemnicy, z pamięci (!), skrótowo odprawiane w obozach koncentracyjnych. Wszystko (dużo) zależy od kontekstu.
ad tego zaraz wklęję z FB baaaardzo stary tekst
@alicja.drozdz.50
Bo gdzie jest OCHRONA, dbanie pasterzy o zdrowie doczesne owieczek? Gdzie jest granica? Czy zamknięcie kościołów (katowicka) to jeszcze troska czy już przestępstwo?
No i nowa wojenka nowo-tradsowa gotowa.
A myślę, że wiele kowidowych decyzji biskupi podejmowali również po konsultacjach z
kolegamibraćmi z Italii, a nie tylko pod komendę rządu PMM.Komunia na rękę podobna jest do rozwodów: ze względu na zatwardziałość serc naszych Pan Bóg to znosił przez jakiś czas. Ale od kiedy już wiemy jak postępować, Komunia na rękę jest już tylko przejawem bezbożności. Nie dziwi więc, że ją lansują heretycy i moderniści. Kościół katolicki natomiast nigdy nie wpadł na pomysł zapobiegania zarazie w taki sposób.
Edycja:
A raczej, związek jest pośredni. Skoro jako chrześcijanie mamy uznawać cierpienie i śmierć za należne nam tak samo jak wszystkim, to nie wolno nam popełnić najmniejszego nawet zła, aby ich uniknąć. Takie zło byłoby oczywiście grzechem. Toteż Komunia na rękę jest grzechem: zarówno zezwalających, udzielających, jak i przyjmujących.
Wirus rozsiewa się tak samo w prezbiterium i nawach jak klasie szkolnej czy sklepach.
Wirus utrzyma się tak samo na poręczy szkolnej, wózku sklepowym czy... Hostii, która to Hostia ma przypadłość chleba/opłatka pszennego i jako taki tak się w naszym materialnym świecie zachowuje.
A cały czas nawiązuję do komunii na rękę również. Moje wcześniejsze krytyczne głosy tyczyły nierówności w traktowaniu przez rząd świata świeckiego i świata kościelnego (pół autobusu miejskiego do pięciu wiernych w bryle kościoła).
ad sumienia
(aż zajrzałem do KKK: sumienie rozeznaje się swoim... rozumem!)
Dlaczego mam wierzyć, że postawa kolegi i stosunek do - w czas zarazy (!) - prośby biskupów o przyjmowanie Komunii na dłoń jest wynikiem dobrze rozeznanego sumienia?
To jest trudny czas i nie wiem, czy episkopat wykorzystuje sytuację, do przepchnięcia zmiany nawyków wiernych (podobnie jak było z procesją do przyjmowania Komunii na stojąco - bardzo po chamsku) czy też wie (Włochy) i się naprawdę przejął i stara nawet mocniej niż rząd. Albo: po trochu i to i to.
Natomiast jestem daleki od wojenek nowo-tradsowej i - dziś - mam zdanie brzostowe @Brzost.
W sprawie przyjmowania Komunii opieram się na orzeczeniu Kościoła. Obecni biskupi ignorują orzeczenie Kościoła. Dlaczego Kolega - przeczytawszy dopiero co o rozumie - chce wierzyć, zamiast po prostu porównać?
"Bodaj byś był zimny albo gorący, ale żeś letni, a ani zimny ani gorący, pocznę cię wyrzucać z ust moich"
Próbowałem dowiedzieć się co to jest zdanie brzostowe, ale znalazłem jakiś łańcuszek, więc na razie zostawiam.
i nie przyjmuję, żem ni ciepły ni zimny; nie ze mną te numery, Brünner!
*
"Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
Łańcuszek sięga dalej i właśnie dlatego brak mi teraz czasu, żeby nim się zająć. Ale to co przytoczyłeś, na ten moment wystarczy.
A, widzę że jest i Maria. Ale ja o tym nie teraz.
Z kontekstu wynika, że unikanie wojenek jest tożsame z przyjmowaniem Komunii na rękę. Czyli aby uniknąć okazji do grzechu przeciwko ludziom, wybiera się popełnianie grzechu przeciwko Bogu.
Jeżeli określenie "letniość" budzi sprzeciw, to wyrażę to inaczej: Trudno o większe szaleństwo.
Niby dlaczego miałbym się bać wojenki z kolegą (bardziej niż Pana Boga) o to, kto poprawniej rozeznaje swoje sumienie? (od postu o sumieniu się zaczęła nasza wymiana zdań)