Kościół w czasach Zarazy - wątek eschatologiczno - apokaliptyczny
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
można powiedzieć
ale
czy
tak mówię
na przykład
Wczoraj był wywiad z Jerzym Polaczkiem, posłem ozdrowieńcem (trzy tygodnie w szpitalach). Zwróciłem uwagę na jedno zdanie, że panuje tam, pośród ciężko chorych lęk, samotność: są sami, bez kontaktu z rodziną (za słabi by mówić, trzymać telefon, bez kapelana, czyli bez możliwości spowiedzi, przyjęcia sakramentów, ekipa szpitalna wyglada ja nie ludzie, nie widać twarzy, cali w uniformach.
Dziś NDz pociągnął temat: o kapelanach, którzy wg prawa kowidowego NIE MOGĄ pełnić posługi w szpitalach, a na przykład psycholog już może.
dziś
wczoraj
przecie to niekosher!
(stary żydowsko-nowojorski dowcip)
Takie podłe czasy że nawet pożyteczne skądinąd zajęcia zawłaszczane są przez ideologiczne molochy.
Zapytaj się połowicy ile osób w jej środowisku (nie znajonych, lecz w branży) to wręcz o ezoteryzm, szamanizm zahacza! (podświadomość łączy się z Wyższym/Kosmiczną Mądrością i takie tam )
Poparcie dla neonazistek spod znaku peruna takoż wyższe w tym światku niźli gdzie indziej.
Owszem dziś psychoterapeuci rozmaitego sortu i autoramentu są dla pogubionych owieczek substytutem kapłana. Takim co odpuści grzechy i wytłumaczę że to normalne i typowe i wyrzuty sumienia to problem a nie jakieś tam grzechy.
Z drugiej strony kapłani co poniektórzy zapomnieli że nie są od terapeutyzowania owieczek a od tłumaczenia co dobre a co złe i od sakramentów. Za to chętnie w buty rozmaitych terapeutów wchodzą.
Oczywiście że wszyscy wolimy wierzących psychologów, psychiatrów, terapeutów i tego typu. Zwłaszcza gdy zawody te zawłaszczone są przez oszalałe lewactwo, najczęściej płci żeńskiej ale nie tylko.
starałem się... nie trawię...
to jest herezja!
już na szybko piszę dlaczego:
żydowskie/semickie/starożytne wyrażenie "ciało & krew" oznacza materię & duszę/ducha, czyli całość człowieka; że nie jest tylko materią, "prochem ziemii" ale również i jednocześnie duszą (wieczną, od Boga)
w starożytności wierzono, że dusza człowieka umiejscowiona jest we krwi, złe emocje w żółci, dobre emocje w sercu, a rozum/intelekt w nerkach; nikt nie miał pojęcia do czego służy mózg, były opinie, że to system chłodzącym...
więc "krew" nie jest tu synonimem materii, tylko ducha/duszy
ale ten fragment trzeba by podać jakiemuś prof. dr nauk teologii fundamentalnej...
@ethanol
*
"Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
Jeżeli ktoś mi odetnie rękę, to to "ciało moje", choć jest wciąż moją substancją/materią, to jednak nie jest już romeckiem, nie jestem w dwu ciałach, moja dusza jest niejako 'przypięta' do tej części-z-głową
I chyba takie rozumienie jest autora vloga: jest to już po transsubstancancji ciało (prawdziwe, choć pod materią chleba) ale samo ciało/proch ziemii. Przapraszam za porównanie, ale taka odetnięta ręka Chrystusa.
Trudno przyznać, że Jezus podczas Mszy świętej odprawianej o jednej godzinie w wielu kościołach, przeistacza się. I ciągle jest jeden i ten sam.
Konieczna jest wiara, która jest łaską. Nie każdemu jest dana.
Potrzeba modlitwy. Ale "pragnienie poznania jest wspólną cechą wszystkich ludzi".
https://stowarzyszeniefidesetratio.pl/Presentations0/Przes%c5%82anie.pdf
vatican.va/content/john-paul-ii/pl/encyclicals/documents/hf_jp-ii_enc_14091998_fides-et-ratio.html
*
"Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia