Aktualności, newsy, krótkie wiadomości tekstowe
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
(smuteczek)
https://lovekrakow.pl/aktualnosci/gopr-pracowita-sobota-na-babiej-gorze-morsy-gorskie-nie-daly-rady_39415.html
Kibicowalem Polakom, ale Nepalczycy zasłużyli bardziej.
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Zmarl-dziedzic-imperium-bankowego-Benjamin-de-Rothschild-8038432.html
Czy to ten od szczepionek i walki z przeludnieniem?
Jacek Bury opuści klub Koalicji Obywatelskiej i będzie senatorem niezrzeszonym. Będzie współpracował z ruchem Szymona Hołowni
Senator będzie drugim reprezentantem ruchu Szymona Hołowni w polskim parlamencie
Teraz od Szymona Hołowni będzie zależało, czy opozycja utrzyma większość w Senacie
Gruba afera z tego była, Berbeka wrócił do himalaizmu tylko po to by zdobyciem Broad Peaka jako pierwszy zimą wyrównać rachunki. No i mu się w sumie udało - tylko okupił to śmiercią.
Ano właśnie. Nasze wyprawy ostatnio to wujnia była pod kątem współpracy. Nie tylko o Penisa Urubko chodzi - ale generalnie, Bielecki wyfruwa do przodu o sto kilometrów, partnerzy nie nadążają, nie wchodzą w ogóle, albo nie schodzą żywi. Przecież Broad Peak to nie była pierwsza wyprawa w tym "stylu".
Śp Zawada nie pozwoliłby w życiu na takie numery - a po tym co odwalił Urubko czy Bielecki, niezależnie od umiejętności żaden nie znalazłby się więcej na narodowej wyprawie. Także teges.
Szkoda bo Polacy wymyślili ten sport, byliśmy w nim prócz tego bezsprzecznie, absolutnie najlepsi. Zabrakło wisienki na torcie - tylko tyle i aż tyle.
W tym wypadku podejrzewam że żaden ubezpieczyciel nie zapłaciłby debilom za taką akcję, już prędzej by się procesował z nimi, gdyby było trzeba. I zapewne by wygrał.
Przypomniał mi się dialog z wywiadu rzeki "Smak Gór" z Ryszardem Pawłowskim :
- Ciągle nowe wyzwania.. to co nastepne? Bez kurtek pójdziecie?
- Bez przesady.
BTW ubezpieczenie na 3 dni sportów ekstemalnych w górach z opcją śmigłowiec itp. kosztuje w OK 45 zł.
Kolega, który w Dolomitach wyglebił na rowerze w pakiecie prócz zwiezienia, poskładania, pozszywania miał nawet chirurga plastycznego w pakiecie. Cała akcja skoordynowana z PL zadzwoniliśmy pod numer z karty i wysłalismu mailem skrina z pozycją z mapy gościa zbierali ratownicy po 25 min od telefonu.
Historyjka wszystkim pod rowagę.
Niemiłosiernie wkurza mnie fakt, że w Polsce system oducza odpowiedzialności.
Akurat podczas tej akcji z gołą i bezmózgą niewiastą grupa GOPR natknęła się na kilku kolejnych osobników idących w górę mimo że było załamanie pogody i źle to wyglądało, ratownicy ostrzegali pisz-pan-turystów którzy jednak pokazali im faka i poszli dalej, za pół godziny zaczęli dzwonić z płaczem że utknęli i zaraz zginą i żeby ich ratować, mamuniu, help.
Ja rozumiem że GOPR jest od ratowania jak d... od srania ale akurat w tym przypadku można było uniknąć obu akcji przy założeniu że ktoś uruchomi choć jedną komóreczkę szarą, jedynaczkę, zanim podejmie decyzję o wygłupach w górach.
Ratownicy znaleźli się tam tak szybko bo np. jedna grupa ćwiczyła psy w tym rejonie - i, do stu fur beczek zjełczałego tranu, niechby sobie raczej dokończyli ten trening, co dla psów i dla nich byłoby korzystne. No ale musieli zgarniać jakichś nielotów przyzwyczajonych do tego że zawsze ktoś za nich posprząta, jak nie mamusia to tatuś a jak nie tatuś to mityczny KTOŚ, kto ma im zapewnić komfort i bezpieczeństwo niezależnie od sytuacji i podjętych przez nich decyzji. Należy im się.
Oprócz kosztów materialnych interwencji górskich są też szkody zdrowotne, które najczęściej ponoszą sami poszkodowani, zatem nie można powiedzieć że tak żadnej odpowiedzialności nie ma. Co innego tacy co chcieliby żeby ich zwozić z Morskiego Oka bo się ściemnia.
Nawet jeśli dopiero co komuś zdarzył się nieprzyjemny wypadek, to pewnie ta osoba była głupia i nieudolna, ich to nie dotyczy bo mają zawartą z niebiosami umowę z pakietem premium. Możemy do tej kategorii zaliczyć panienkę co to "idę w góry w majtkach bo brałam udział w kursie rozszerzania świadomości i panowania nad materią"? Czy to raczej dzielna kobieta która uprawiała sport ekstremalny i skręciła nóżkę (w pewnym sensie) więc się jej nie czepiajmy bo każdemu się może zdarzyć?
W National Geographic było lepiej!
I w płacz!
https://biznes.interia.pl/gospodarka/news-tatrzanski-park-narodowy-najbardziej-zyskownym-parkiem-narod,nId,4199599#utm_source=paste
Oczywiście pewnie budżety GOPR i Parku nie są powiązane, ale ogólnie, to się chyba opłaca. Szkoda tylko tej natury i tych co lądują w szpitalach albo na cmentarzach.