Ziemniak jest po tamtej stronie
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Natomiast jak pisałem - zdarzają mu się fajne teksty na podobieństwo obrazka wyżej.
Albo np mój ulubiony:
"Odrzucam też kretyńską “homofobię”, bo “fobia” oznacza irracjonalny lęk, a ja się różowej cioty nie boję, ja się nią zwyczajnie brzydzę, i nie ma w tym nic irracjonalnego."
Stąd czasem czytam, mając na uwadzę powyższe, a także słynny research ziemkiewiczowski.
Ot możliwa rozrywka i tyle.
I jeszcze jedno, czy ktoś kto zna historię może mi powiedzieć za co Irving dostał bana ? W "Wojnie Hitlera" nie znalazłem niczego kontrowersyjnego, żadnego negacjonizmu. A wręcz całkiem obiektywne to mi się wydaje.
"Trzecia zasada dynamiki głosi, że akcja rodzi reakcję.(...) RAZ nie jest jakimś tam sobie pierwszym lepszym publicystą. Jest kimś, kto ma ambicję zostać "prawicowym Michnikiem", "kingmakerem" takim metapolitycznym dyktatorem narzucającym arbitralnie, co i jak należy myśleć o polityce oraz kto i jak powinien w niej uczestniczyć. Na dodatek jest bardzo inteligentny i sprytny, niepozbawiony charyzmy i ma wyrobione nazwisko, więc ambicji tych nie można zbyć tylko wzruszeniem ramion, bo te plany mają (a przynajmniej przez jakiś czas miały) szanse urzeczywistnienia, choćby częściowego. No i nasi forumowicze nie mają nie najmniejszej ochoty podporządkowywać się jego "meta-dyktaturze", pluć na Piłsudskiego, wzdychać do jakiejś "Piwonii" itd. itp. Tymczasem całość jego publicystyki i szerzej publicznej działalności jest temu podporządkowana. Gdy coś pisze, to nie wiadomo, czy pisze po prostu, bo tak myśli (to rzadko się zdarza), czy pisze po to, żeby podlizać się czytelnikowi w ramach budowania popularności, czy może dlatego, że jest to element jego ideologii. Stąd wyraźna nieufność. (...) Jak mówi Pismo Święte: "Komu więcej dano, od tego więcej wymagać będą". Skoro wszedł na wyższy poziom w nadziei większych profitów, to i "rewers" tego jest większy.
-- Panie psorku, a co pan myślisz o polskiej polityce zagranicznej w 1939?
-- No, co mam myśleć red aktorze, nie mogła być inna. Pewnie że każdy czytelnik von Zychowitza uwarza rze można było z Adim zwalczać bezbożny bolszewizm, ale dla normalnych było jasne, że nie jest to wojna niemiecko-radziecka tylko że wejdą do niej Fhąsja, Jukej i Wielgi Szatan, i że Szwabo tego nie wytrzyma, tak samo jak to było na poprzednim zresztą okrążeniu. I jeszcze jedno, mianowicie Polska nie była może wzorcową demokracją, ale wsio taki rząd nie mógł abstrahować od tego co myślą ludzie. A generalnie nikt nie był za tym, żeby iść z Hyclerem, więc nawet gdyby Becku chciał to by nie muk.
Jako że cytata jest z pamięci, to mogłem coś przekręcić, więc zachęcam do skorzystania z krynicy źródlanej -----------------> https://www.polskieradio.pl/8/6479/Artykul/2692170,Prof-Mariusz-Wolos-Jozef-Beck-podejmowal-wlasciwe-decyzje
Idiota jest często inteligentny i ma wiedzę, nie zmienia to jednak faktu że jest idiotą.
Przynajmniej w tym temacie, w innych może być nawet całkiem mądry.
taki stan umysłu?
Niezależnie od czegokolwiek jest to poza możliwością pojmowania olbrzymiej większości społeczeństwa.
2. Jeżeli obracasz się publicznie w towarzystwie oszusta (co innego głosisz, co innego robisz), to należy za to publicznie przeprosić.
A Brzost bardzo ładnie postawę Ziemniakiewicza spuentował.
Trzeba pamiętać, jak Niemcy widzieli WWI, sztuka patrzenia cudzymi oczami jest zresztą podstawą wszystkiego. Otóż - była bezsensowna, niepotrzebna jatka, która może i w roku 1914 miała jakiś powód ale po czterech latach był on już nieważny. Niemniej wszyscy się mordowali, bo nie wiedzieli jak przestać. To Niemcy w końcu potrafili powiedzieć: Słuchajcie, a może byśmy przestali się nawzajem zabijać i zaczęli żyć, co? Jak na to zareagowali Francuzi? Zamiast odpowiedzieć "Genialny pomysł, że też sami na to nie wpadliśmy... Napijmy się!" zmasakrowali Niemcy dyplomatycznie. Niemcy zostały terytorialnie okrojone, rozbrojone i obciążone kontrybucją. To była oczywiście zemsta za rok 1871.
Trzeba pamiętać, jak Niemcy widzieli WWI, sztuka patrzenia cudzymi oczami jest zresztą podstawą wszystkiego. Otóż - była bezsensowna, niepotrzebna jatka, która może i w roku 1914 miała jakiś powód ale po czterech latach był on już nieważny. Niemniej wszyscy się mordowali, bo nie wiedzieli jak przestać. To Niemcy w końcu potrafili powiedzieć: Słuchajcie, a może byśmy przestali się nawzajem zabijać i zaczęli żyć, co? Jak na to zareagowali Francuzi? Zamiast odpowiedzieć "Genialny pomysł, że też sami na to nie wpadliśmy... Napijmy się!" zmasakrowali Niemcy dyplomatycznie. Niemcy zostały terytorialnie okrojone, rozbrojone i obciążone kontrybucją. To była oczywiście zemsta za rok 1871.
Jedno zdanie wyjaśniło mi czym jest wojna.
Film o wojnie w Jugosławii
Chorwat mowi-
Niech się ta wojna wreszcie skończy! Pragnę tego!
Tylko jeszcze muszę zabić jednego Serba.
Idzie o tego Jeszce jednego, o 1871, o kongres wiedenski, Chmielnickiego, zaszłe kontrybucje itp
Decydenci wtedy i przed i po - jednak nie
Wojen już nie będzie, wojna jest zbyt droga.
Było już w wielu wątkach, nie on był autorem, ale pono tak kończy się książka Moltkego o wojnie 1870-71
Trzeba pamiętać, jak Niemcy widzieli WWI, sztuka patrzenia cudzymi oczami jest zresztą podstawą wszystkiego. Otóż - była bezsensowna, niepotrzebna jatka, która może i w roku 1914 miała jakiś powód ale po czterech latach był on już nieważny. Niemniej wszyscy się mordowali, bo nie wiedzieli jak przestać. To Niemcy w końcu potrafili powiedzieć: Słuchajcie, a może byśmy przestali się nawzajem zabijać i zaczęli żyć, co? Jak na to zareagowali Francuzi? Zamiast odpowiedzieć "Genialny pomysł, że też sami na to nie wpadliśmy... Napijmy się!" zmasakrowali Niemcy dyplomatycznie. Niemcy zostały terytorialnie okrojone, rozbrojone i obciążone kontrybucją. To była oczywiście zemsta za rok 1871.
Niemcy absolutnie zakładali, że odpadną Alzacja i Lotaryngia, że trzeba będzie płacić kontrybucje, i się z tym godzili. Zaszokowała ich natomiast skala uderzenia. Miał być pokój bez zwycięzców i zwyciężonych, tylko sprawiedliwe wyrównanie pewnych spraw, a tu denazyfikacja Nadrenii, likwidacja armii, oderwanie niemieckich terytoriów na wschodzie, no Urdeutsch Prusy Zachodnie, Szląsko (setna rocznica trzeciego powstania!) i tradycyjnie niemieckie Poznańskie.
Kontrybucję za Wielką Wojnę Niemcy skończyły płacić kilka lat temu. Z tej okazji nasz wspólny znajomy neurochirurg dostał od Złotej Pani miły liścik, w którym wyszczególniono mu do ełrocenta, ile zapłacił z własnej kieszeni za pierwszą wojnę światową.
https://blog.nationalarchives.gov.uk/the-skull-of-sultan-mkwawa/