Aktualności, newsy, krótkie wiadomości tekstowe
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Dalej, to ja widzę "lekką" sprzeczność między tą kategorycznością (1) a sceptycyzmem (2). Albo nie ma żadnej wartości, albo trzeba coś zgłębić.
Ale wiem, jak ktoś na forum pisze "żadne" to nie jest żadne żadne, tylko fafnaście wyjątków.
No tak mi się coś wydaje, że nieprawda. Że takie tyrady powstają dopiero jak jakiś fakt jest niewygodny do przyjętych z autorytetu założeń.
Jeśli chce Kolega znać moje zdanie to jest mniej więcej takie: nie ma "złych" i "dobrych" faktów, o ile oczywiście są prawdziwe. Złe może być najwyżej to, co z nimi zrobimy, dlatego wracając do cytowanego (anonimowego dla mnie) blogera, to on tylko podał fakty, resztę dośpiewali sobie wyznawcy poglądów, chyba zresztą z jednej i z drugiej strony.
"Coś ciekawego" - dwa razy w roku porządny 45, minutowy program.
Wypromowanie - to faktycznie metodą "na o. Szustaka".
Ale można wybrnąć. Najpierw wyprodukować pełen talk-movie, a potem przez kwartał go dw razy w tygodniu promować dwu minutowymi zapowiedziami ze skrótami.
Ale nie wiem, to z głowy teza, czyli z niczego
--- A ja tu widzę manipulację.
1. zestawienie: "jest zdrowy" oraz "ma cukrzycę"
2. zestawienie: treść postu oraz treść (wybór zdań) ankiety
---
https://www.youtube.com/c/engineerguyvideo
Ten być może zarabia
https://www.youtube.com/user/gradyhillhouse
2. pytania, jakoś nie widzę tam opcji "to wszystko przez szczepionkę", oczywiście 2 i 3 z punktu widzenia logicznego się częściowo pokrywają
O gościu słyszę pierwszy raz i ani on brat, ani swat.
Ale na pytanie o to, w jaki sposób podawać takie fakty dowiedziałem się na forum, że w żaden, bo to złe fakty, no "bez żadnej wartości" czy coś takiego. Bo prawda została już ustalona i żadne fakty tego nie zmienią.
1. Nasz forumkowy znajomy zmarł kilka miesięcy temu na kowid,
2. kolega był przeciwnikiem obostrzeń
3. i ogólnie bagatelizował chorobę i pandemię,
Bagatelizowanie ma taki związek, że zwiększa ryzyko zakażenia. W zdaniu drugim oczywiście nie ma związku przyczynowego, a jest to jedynie przykład przykrego dramatu osoby, która założyła, że nie może on jej dotknąć. Cała wypowiedź jest wewnętrznie spójna.
Jest to zupełnie inna wypowiedź niż cytowany wyżej tweet.
A może i tak jest... a czemu, bo ów "niewypowiedziany związek" w wypowiedzi Przemka łączy się z naszymi intuicjami / poglądami / wiedzą (nazwijmy to roboczo A), a ten z wypowiedzi kogoś z twittera jest sprzeczny z naszą A.
Więc już pisałem w innym wątku, nie są odosobnione poglądy, że najpierw mamy mieć A i potem do tego dobieramy obraz świata. Jak jakiś fakt nie pasuje to błąd pomiaru, przypadek albo i nieprawda. Fakty, które widzimy układamy według naszego A. Nazywa się ten pogląd aprioryzmem. W tym wątku taki pogląd prezentuje spore grono użytkowników, jeśli Ignac wiernie przytoczył, a ja dobrze zrozumiałem, także cytowany Petersen. Oczywiście pytanie, na ile świadomie, a na ile "tak wyszło" z obrony stanowiska.
Jest też pogląd przeciwny, nazywa się aposterioryzmem. Że najpierw zbieramy fakty i stąd bierze się nasze A. Głoszę go jak mi się wydaje dość konsekwentnie, w różnych sprawach i w różnych wątkach.
Z punktu widzenia aposterioryzmu to, że twitterowiec przytoczy historię "gościa zaszczepili i umarł" nie jest problemem, tak samo jak historia "nie nosił maseczki i umarł". Istotne jest zebranie odpowiedniej ilości takich i innych przypadków i na tej podstawie wyciągnięcie wniosków. Zamiast personalnych ataków na gościa, który przytacza "niewygodne" fakty, zebranie odpowiedniej ilości faktów bez uprzedzeń, jakie mają być i wyciągnięcie wniosków na tej podstawie.
Syn1 jako 15. latek wraz z klasą był na wycieczce w TVP 3 Katowice. Na sam początek redaktor poprosił o wypowiedzi uczniów co im się podoba,
ale
poprzez krótkie odpowiedzi na zadane pytania przez niego. Następnie zapowiedział, że za godzinę obejrzą samych siebie w przygotowanym materiale reporterskim.
Jak ogromny przeżyli szok, kiedy w "programie" usłyszeli samych siebie mówiących zupełnie coś innego! To znaczy, że tv jest "be" i dlaczego im się nie podoba!
https://wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,27215708,posel-teofil-bartoszewski-i-17-milionow-chrzestnego.html
No tak mi się coś wydaje, że nieprawda. Że takie tyrady powstają dopiero jak jakiś fakt jest niewygodny do przyjętych z autorytetu założeń.
Jeśli chce Kolega znać moje zdanie to jest mniej więcej takie: nie ma "złych" i "dobrych" faktów, o ile oczywiście są prawdziwe. Złe może być najwyżej to, co z nimi zrobimy, dlatego wracając do cytowanego (anonimowego dla mnie) blogera, to on tylko podał fakty, resztę dośpiewali sobie wyznawcy poglądów, chyba zresztą z jednej i z drugiej strony.
Ale to są wszystko dla Kolegi jakieś nowości?
Wiadomo przecież powszechnie, że każdy fakt, który pasuje nam do tezy, to przykład ogólnej reguły, wart cytowania i podkreślania. Natomiast fakt, który do tezy nie pasuje, to czcza anegdota, bezwartościowa ciekawostka, wyjątek jeden na bilion. Albo odwrotnie.
Problemem faktów jest to, że są bezwartościowe, o ile nie mają rzetelnej i godnej interpretacji. Dam przykład. Otóż ostatnio papież Franciszek odmówił Bidenowi spotkania. Taki fakt. Ale co on znaczy? Któż to wie. Może bolała go noga, a może dość już ma żyrowania aborcjonisty.
Nie ma czegoś takiego "Ja tylko podałem fakty". Bo samo podanie faktów mieści w sobie ich dobór, a dobór ma cel. Ot, tylko podam fakt. Ktoś się zaszczepił i umarł. Albo podam inny fakt: Ktoś się zaszczepił i nie umarł. Oba te fakty są absolutnie, 100% prawdziwe, i co z tego. Wartość mają dopiero jeśli je zanalizujemy i damy im interpretację. Jaką, to już Kolega dośpiewa se lepiej niż ja.
@AndrzejPiecuch
TSUE nakazał rumuńskim sądom pomijać krajową konstytucję.
Jak zareagował Rumuński TK?
Rumuński TK właśnie orzekł, że TSUE przekroczył kompetencje, a rumuńska konstytucja jest nad traktatami.
To historyczny moment, nie jesteśmy sami.
7:30 AM · 22 cze 2021·Twitter Web App
Jeśli kogoś natomiast serio interesuje w czym problem, to powinien sobie to rozbić na pogląd i argument. I odpowiedź, co zwalcza, sam argument czy (domniemany) pogląd, sam zresztą używając tych samych argumentów.
Może wystarczyć.
Jakich? To zależy.
Jaką wartość logiczną ma takie zdanie? Pozornie żadną, ale bez przesady. Oznacza ono mianowicie, że istnieje co najmniej jedno zestawienie faktów, które jest manipulacją. Czy pozwala nam to ocenić, czy konkretne zacytowane zestawienie faktów (to lub inne) jest manipulacją? Nie pozwala.
M. zd. oburz na to zdanie dość rzetelnie wyartykułował MS (cytuję z pamięci, więc jak coś to poprawić, a nie fochać się), że gość w tym zestawieniu faktów zawarł domyślny związek przyczynowy, który naprawdę nie występuje. Więc nie oburza to, że ktoś zestawia fakty, bo to się robi codziennie i automatycznie, ale nieprawdziwość związku. Oburza pogląd, a nie argument.
A skąd mamy ten pogląd, że występuje / nie występuje?
Aposteriorysta powie, że należy zebrać odpowiednio dużą grupę takich zestawień (rzeczywistych, nie w postach na tw) i sprawdzić, czy odbiega od statystyki (znając zbiór ogólny mieszkańców Polski, średnią dzienną liczbę zgonów i średnią codziennie się szczepiących można łatwo policzyć jak dużo dziennie będzie takich zestawień bez żadnego "dodatkowego" związku przyczynowego, zadanie z IV klasy liceum z profilu ogólnego). To daje tak wyśmiewaną na forum korelację, a dopiero ta daje wyjście do stwierdzenia ew. związku przyczynowego.
Apriorysta wie już zawczasu (łac. a priori - stąd nazwa), więc zestawienie go zachwyca albo razi, może splunąć albo pisać laudację.
MSPANC
Stałe grono oburzonych pewnie naleśnika przerzuca, bo nie ma czasu siedzieć cały dzień na forum, jakie to przewidywalne.