Ukraina została za żelazną kurtyną
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Rosja na ten przykład jest ogarnięta z grubsza, a takie USA - nie.
Tylko uściślijmy co rozumiemy pod pojęciem ogarnięcia.
Otóż że tak powiem w Rosji ci, co będą ryli pod wielkmi planami rozwoju imperium, zostaną prędko zaprzańcami, zdrajcami, itp - a propaganda naprawdę niewiele będzie musiała się wysilać, gdyż albowiem społeczeństwo jest wytresowane od pokoleń, i choć wie, że telewizja kłamie, to i tak jej wierzy.
No, chyba że ów zaprzaniec (im szlachetniejszy to człowiek, im bardziej prawdę będzie gadał, tym gorszy los go spotka - taka specyfika, koloryt Rosji) zaśnie i się obudzi pochowany w trumnie, tudzież go w urodziny Putina nieznani sprawcy. W każdym razie tu Rosja jest ogarnięta tak, że lepiej się nie da.
W USA lewactwo ma wolną rękę i robi co chce, i tak też było zawsze - acz dotąd robotę robił fakt, że co najmniej tyle samo było autentycznych patriotów - którzy w mediach może nie dominowali, ale na ulicach Ohio co drugi samochód miał nalepkę "we support our troops" a wielkie banery o tej samej treści miał niejeden sklep u swych bram.Jak będzie dalej - zobaczymy, ale warto wiedzieć że tam jest, a co najmniej było, z czego czerpać, bo takich ludzi było (albo nadal jest) co najmniej dziesiątki milionów. Albo więcej.
W Polsce - pomijając drobniutki szczegół, żeśmy nie imperum - zdrajcy nie tylko dominują w mediach, ale skutecznie ryją pod polską tożsamością narodową, historią, kulturą, wiarą, itp. Nie potrafimy zrobić porządku z tą bandą durnych chujków, jak to napisał @Jorge - szlag trafia człowieka kiedy się spojrzy kto nami rządził, komu daliśmy się pokonać. Więc zanim się zaczniemy rozglądać na zewnątrz, to może załatwmy kilka spraw.
Na początek - wróćmy do takiego Durczoka który bezkarnie pluł i rzygał na Polaków przez lata. Haki na niego leżały na stole, w ogóle jak to się stało, że gość nie zgnił w więziennym szpitalu? Nie trzeba było kurwa nic innego, jak tylko sprawić by sprawiedliwości stało się zadość - nic więcej! I tego nie zrobiono, we własnym, wąsko pojmowanym, partyjnym interesie nawet. I my o jakimś bronieniu Ukrainy myślimy? Serio?
Wojsko Polskie to ludzie, nawiasem mówiąc wypadałoby ich porządnie zlustrować, czego się jak dotąd również nie udało zrobić.
(Halicz - Galicz)
ha przeważa
za Matke Boske , którą osadził w Jurze, na najspokojniejszej i najdłużej trwającej granicy państwowej Polski ze Śląskiem przecie pieniędzy nie zostawił.
piękny, pański gest, "tu se możecie moje farby wziąć."
niektórzy byli hojniejsi i do herbu miasta pół herbu książęcego doda wali
Jeżeli ze stronu PiS i jego rządu słyszę poddańskie wdzięczności za usańską armię na polskiej ziemi... Za co mamy im być wdzięczni?
Giszpanią?
harbuz → arbuz
A moje nazwisko "pa ruski" zamiast przez "H" pisze się przez "G".
BTW, ciekawe że ruskie (ukraińskie) "H" w wersji pisanej wygląda jak moskiewskie "G".
harbuz → arbuz
A moje nazwisko "pa ruski" zamiast przez "H" pisze się przez "G".
Patrz Pan to tak samo jak z Gitlerem.
mój tata uczył mnie różnej wymowy dwóch różnych głosek dwóch różnych liter/dwu-liter
A rz i ż to, jak Ty Brzoście,
jak chcę, to też różnie mówię
A Ukraina poszło drogą Polski, tylko jakieś 100 lat później. Dla Hitlera, Stalina czy Chamberlaina musiało być dużym zaskoczeniem, że za takie 'sezonowe państwo' chce ktoś umierać.
I nikt nie mówi o rozbiorze, Ukraińcom trzeba pomóc, im będzie zależało. Wg mnie zgodzą się na wiele, byle ktoś nadał sens ich życiu, poukładał. Oczywiście, inną sprawą jest czy my damy rady ? Wg mnie tak, ale mogę się mylić.
Cyborgi z Doniecka?
To dość spektakularne przypadki tak licznej i bohaterskiej walki w obliczu tak bardzo przeważających sił przeciwnika.
Ostatni taki przypadek w tej części świata to ... Żołnierze Wyklęci. Bo jednak Węgrzy w 1956 mieli większe siły.
Tak, była to garstka, zupełnie nie mająca przełożenia na ogół społeczeństwa. Ale w którym narodzie Europy, a w szczególności zachodniej, znalazłaby się taka garstka?
W odróżnieniu od różnego rodzaju Zychowiczów, czy Ziemkiewiczów uważam, że są ważniejsze sprawy niż zwycięstwo. A też chyba nie ma niczego bardziej konserwującego naród, uodparniającego, niż bohaterskie przegrane wojny, powstania, bitwy. Jesteśmy nie do zajebania, z ludźmi o takim nastawieniu nikt ostatecznie nie wygra. Nawet kiedy już się wydaję, że ich się dobiło, zawsze następne pokolenia wstaną. Ale nigdy nie wygrywają, trwają. Powiem tak, ja sobie taką postawę bardziej cenię niż ludy, które budują okresowe imperia. Prawie zawsze mordując, kradnąc, oszukując, prymitywnie wykorzystując. Nie imponuje mi to.
Ale nie widzę powodu, żeby jeżeli jest możliwość nie wziąć udziału w grze. Nadarza się okazja. I nawet nie po to, żeby stworzyć coś wielkiego, ale im więcej ugramy teraz tym większe straty kiedyś zadamy kurwom, zarówno ruskim jak niemieckim. Warto, za każdą cenę - warto.