A moje dziecko powiedziało...
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Oczywiście, alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w dużych ilościach.
Prawdopodobnie chodziło o pediatrę ;-)
I tam wciąż donosił np. " Tata jebie tacke" (Tata bierze taczkę), itp...
Syn3 chodzi za mną i mędzi: "tata zrób mi kopertę, tata zrób mi kopertę"
Po co ci - się pytam - kupię ci kopertę, jaką chcesz?
Nie, zrób mi kopertę z kartki bo to muszę mieć na już, teraz !
Ok, zrobiłem z kartki kopertę, jaka wyszła to wyszła.
Syn zadowolony bierze ją, wraca po chwili i mi ją wręcza:
To na Dzień Taty, dla Ciebie, otwórz.
Zaglądam, a tam...20 zł.......
Chałwa Elo!
=D>
*
"Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
4 jajka
3/4 szkl cukru
1/2 łyżeczki cynamonu
1 szkl. mąki
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
3 jabłka (może być więcej albo mniej)
jaj, cukier, mąkę i proszek trzeba wymieszać, obojętnie jak, łyżką, mikserem i wlać do tortownicy albo innej blachy albo aluminiowej foremki jednorazowej. Na to wyłożyć jabłka obrane i wymieszane z cynamonem. Jeśli dzieci nie lubią rozciapanych jabłek to mniej, jeśli lubią to więcej, może wyglądać jak same jabłka polane tym ciastem. Piec pół godziny w 180 st. Tego nie da się zepsuć, a nawet zepsute jest dobre, bo przepieczonym zyskują jabłka, a niedopieczonym ten zakalec i tak mało przeszkadza.
Potrzebuję na murzynek mocno kakaowy, nasączany częścią masy, odlanej przed dosypaniem mąki i proszku.
*
"Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
„Dziadek x (że niby ja) pozwala mi samemu zmieniać biegi w aucie, pić colę w aucie, otwierać drzwi w czasie jazdy, ruszać widły na działce, wchodzić na dach samochodu, odpalać piłę, głaskać Tosię pod włos” już tak z 3 min wymienia (z smsa).
Syn3 o mało co tego nie zmienił.... tzn złamał sobie nos jadąc na hulajnodze. Oczyma wyobraźni widzęjuz nasz wyjazd zamiast do Krk to na SOR...
Ostatecznie wypad we dwoje się udał ... okazało się że złamanie owszem jest, niewielkie ale zawsze, ale nie wymaga interwencji i pobytu w szpitalu. Siniak pierwsza klasa, najlepiej będzie wyglądał za dwa, trzy dni z pięknymi sinymi okularami.
Ale bez przygód się nie obeszło.
Najpierw okazało się że pomyliłem teatry, ten właściwy na który były wykupione bilety był w zupełnie innej dzielnicy Krk. Przy okazji zwiedziliśmy więc miasto z taksówki.
Z kolei w drodze powrotnej (korzystaliśmy z PKP) wysiedliśmy o jedną stacje za wcześnie od tej gdzie zostawiliśmy samochód. Na szczęście refleks mnie nie opuścił i w ostatniej chwili wskoczyliśmy do pociągu żeby podjechać o jeden przystanek dalej.
Życie jest piękne.
Ale nie o tym.
Ma notoryczny katar (alergiczny) i już nie chce dmuchać nosa do chusteczki więc żeby ją zachęcić wymyśliliśmy że wysmarkuje "lobaki któle są w nosie", ale i to już się jej znudziło więc teraz dmuchamy lobaki do ustecki i je topimy w ubikacji. Oczywiste że u niej nie może się to odbyć normalnie więc dzisiaj rano:
"Tata oć, utopimy lobaki z nosa w kiblu i jesce kupa na nie"...
No ręce opadają......
Jest blokada drzwi tylnych na dzieci ale wkurzająca bo za każdym razem trzeba wyjść z samochodu i od zewnątrz otwierać tylne. Tu na przykładzie Volvo ale we wszystkich autach to jest na takiej samej zasadzie albo bardzo podobnej. Ale to służy przede wszystkim zabezpieczeniu otwarcia drzwi od wewnątrz przez dziecko w czasie jazdy.
https://www.volvocars.com/pl/support/manuals/s60/2017w17/zamki-i-autoalarm/blokowanie-odblokowanie/wlaczenie-manualne-blokady-otwarcia-tylnych-drzwi-od-wewnatrz