Aktualności, newsy, krótkie wiadomości tekstowe
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Tak.
Dobór faktów robi redaktor
Tyle lat napieprzania w klawiaturę ...
(2) ja tu nie widzę żadnej logiki, nie widzę w szczególności żadnej liniowej zależności między podobaniem się a skutecznością przekazu, perswazja nie musi odbywać się na takiej zasadzie, może się odbywać na zasadzie rozbudzania też negatywnych emocji, strachu, gniewu itp., taka może nawet jest bardziej skuteczna,
I tu jest chyba kluczowy punkt różnicy. Oceniacie, że Wam - nam - mitycznemu "nikomu" - nie podoba się tv Kurskiego, że jej nie oglądamy. No i to ekstrapolujemy na wszystkich w Polsce, a potem zgrabnie z podobania na perswazję.
Na forumku bardzo podobała się natomiast, możesz tego nie pamiętać, bo nie byłeś na d. FF, kampania PiS z 2007 r. Po tej kampanii opozycja dostała mniej więcej tyle głosów, co Trzaskowski w II turze, a PiS mniej więcej połowę tego, co Duda w tejże drugiej turze w 2020 r.
(3) patrz punkt pierwszy, ale odpowiem: na podstawie wieloletniej obserwacji Kurskiego i jego skuteczności - skuteczności, w którą też często nikt nie wierzył, będzie o tym osobny wątek, bo warto ze względów historycznych
(4) to był wynik 37,6%, coś koło tego - słaby wynik w porównaniu z wynikami Morawieckiego, a większość w Sejmie uzyskano dzięki głupiemu zarejestrowaniu komitetu lewicy (możecie przeliczyć - gdyby SLD zarejestrowało się jako partia, jak w 2019 r., to PiS większości by nie miał), w Senacie dzięki temu, że na jednego kandydata opozycji w prawie każdym okręgu było kilku kandydatów opozycji, w 2019 r. był jeden, kandydaci PiS przegrywali nawet jeśli mieli lepsze wyniki (a najczęściej mieli lepsze wyniki procentowe - też odsyłam do swojego wątku); wynik był taki mimo tego rzekomo "jedynego optymistycznego okresu w życiu", mimo królowania i maniu racji w grupkach na fejsie, bo do czego w sumie ten optymizm się sprowadzał?
(5) PRL rozmontowało się gospodarczo, a totalna ... w sumie też, kluczowy spadek poparcia o kilka % nastąpił gdzieś w okolicach 2012-13 i podwyższania wieku emerytalnego, sprawa socjalna, która zraziła elektorat boomerów, czyli najliczniejsze głosujące pokolenie.
Na przykład ile TVP miało oglądalności w 2015, 2019 i ile ma teraz. I tak samo TVN. Szczególnie programy informacyjne, a nie Zenki czy inne imprezy.
https://businessinsider.com.pl/szukaj?q=wiadomości+teleexpress&header-search-button=
Moja Mama obecnie mieszka u mnie, wiadomości ogląda jak robiła od zawsze, jeszcze za PRL, krzywi się owszem, ale TVNu nie chce. Nawet telewizji śniadaniowej tamże.
Ale to jest nie tylko przekonywanie przekonanych, ale wręcz ich irytowanie - tak się nic nie ugra, a przegrać można jak najbardziej.
Nie, bo jeśli nie jest się betonem totalnej, to się za bardzo nie ma wyboru. No, może polsat, ale to też antypis, tylko mniejszy. Na pewno nie tak, jakby mogły, gdyby to robiły umiejętnie.
- Kurski dobry
- niedobry bo propaganda rodem z prl
- ale działa
- skąd wiadomo?
- wybory
- a skąd wiadomo, że wyniki dzięki a nie pomimo?
- ...
Więc to nie jest żadne przerzucienie ciężaru dowodu, tylko proste pytanie na jakiej podstawie twierdzicie z uporem, że wyniki wyborów to dowód na skuteczność Kurskiego.
Ja twierdzę że przeciwnie, nie mam dowodów (trudno o takie) ale choć potrafię to uzasadnić (acz lepiej zrobili to Koledzy @Rzchanym i @Berek, z którymi w pełni się zgadzam w tym temacie). Nie widziałem uzasadnienia dla twierdzenia że wybory to zasługa TVP - ale może coś przegapiłem? Takoż proszę o uzasadnienie dlaczego mimo braku TVP (i jakiegokolwiek dużego medium) udało się wygrać wybory w 2015 i jak to można pogodzić ze stwierdzeniem że wyniki w 2019 to już zasługa TVP.
Pewnie że tak, tylko Kolega zapomina, że widz ma wybór. I może się przerzucić na inną telewizję, albo w ogóle z niej zrezygnować - nie ma najmniejszego powodu (jeśli nie jest już przekonany) trwać przy nielubianej telewizji, skoro ma tak szeroki wybór.
O podobaniu pisałem wyżej, a co do "wszystkich w Polsce" - jestem na paru forach, chyba parunastu grupach na fejsie (tematycznych, nie o polityce czy telewizji), osobiście też znam całkiem sporą grupę ludzi. Jeśli nie spotkałem literalnie nikogo, kto by popierał obecną formę (mowa o polityce i wiadomościach, nie o rozrywce), tylko jedni znajdują na nią uzasadnienie a inni nie mają na to ochoty - to sorry, ale trudno mi uwierzyć że żyję w aż takiej bańce, albo mam do takich ludzi szczęście.
Ja wiem że to nie dowód, ale doświadczenie wskazuje że w innych tematach przegląd opinii jest z grubsza reprezentatywny - biorąc poprawkę na nadreprezentację katolików i konserwatystów wśród moich znajomych. Tych z pracy nie liczę, bo choć w korpo znam tych ludzi setki (specyfika roli), to niespecjalnie rozmawiamy o czymś innym niż o pracy (w 95% przypadków, co oznacza że te 5% to i tak spora grupa).
Owszem, nie byłem na FF, ale co ma podobanie się kampanii do podobania się sposobu propagandy w telewizji, bo nie widzę związku?
BTW mnie się kampania średnio podobała, bo zawaliła jedna rzecz - Kaczyński dał się namówić na zupełnie niepotrzebną debatę z Tuskiem gdzie został rozegrany (nawiasem mówiąc w sporej części przez ówczesną TVP).
Aha, czyli wiadomo że jest skuteczny, ponieważ kiedyś był skuteczny. No, szczerze podobnej argumentacji to się nie spodziewałem:)
Nawiasem mówiąc w owym wątku sam przypomniałem nocną zmianę - klasyk, i owszem dowód na skuteczność Kurskiego. KIEDYŚ.
Niestety obecna TVP popełnia wszystkie błędy, których dawny Kurski nie popełnił w Nocnej zmianie ani jednego - tak właśnie chciałbym aby wyglądała TVP. Wnioski proste, jasne, oczywiste - a komentarza zero, bo sprawa go w zasadzie nie wymaga. I widz ma wrażenie że sam po prostu ocenia sytuację - powiesz że tu sprawa jest oczywista, owszem, ale WIĘKSZOŚĆ spraw przeciw totalnej jest równie oczywista. Albo i bardziej.
Obecny Kurski robi odwrotnie - nie dość że komentarz jest nawet wtedy, kiedy go w ogóle nie potrzeba bo sprawa jest absolutnie oczywista - to jeszcze jest tępy, nachalny, i podany w taki sposób, że aż chce się nie zgadzać z czystej przekory.
Imho - Kurski w pewnym momencie uwierzył, że ludzie to skończeni idioci, bo zaobserwował jaką propagandę uprawia totalna i że ma rzeszę odbiorców. Nie wziął pod uwagę że po pierwsze nasza grupa to zupełnie inni ludzie, po drugie i ważniejsze totalna przez lata robiła to znacznie subtelniej, i swoich odbiorców najpierw przekonała, potem urobiła a następnie zchamiła, i przekaz jest teraz do tych schamionych, a przez lata był inny. To weźmy pod uwagę trzy rzeczy - po pierwsze PiS znacznie poprawił poziom życia Polaków, oraz zrobił coś wcześniej niespotykanego, czyli dotrzymał obietnic wyborczych, w tym tych uznawanych za typową kiełbasę, ściemę dla naiwnych, itp.
Po drugie - rząd się spisał w kwestii uchodźców, i stał się gwarantem tego, że nas dzicz nie zaleje, bo salon ma wielkie serce naszym kosztem.
Po trzecie - TVP została odzyskana, czyli totalna straciła monopol na przekaz, co poprawiło sytuację samo w sobie, choćby przez to że osiągnięcia rządu w ogóle ktoś przedstawiał. Ale co wcale nie znaczy, że potencjału nie zmarnowano, a jak to się stało, to już Koledzy @Rzchanym i @Berek lepiej ode mnie opisali.
Oczywiście był to błąd totalnej, ale żaden game changer, zwłaszcza że do żadnej zapaści gospodarczej nie doszło, a porównywanie schyłkowego PRLu do poziomu życia za PO dość śmieszne jest. Owszem, był niewykorzystany potencjał, były złe decyzje,itp, ale gdzie Rzym, gdzie Krym.
Imho - Kurski w pewnym momencie uwierzył, że ludzie to skończeni idioci, bo zaobserwował jaką propagandę uprawia totalna i że ma rzeszę odbiorców. Nie wziął pod uwagę że po pierwsze nasza grupa to zupełnie inni ludzie,
... więc tu się chyba najbardziej różnimy, jeszcze bardziej niż w metodologii (czyli: tak było kiedyś, to jest większa szansa, że będzie znowu vs. rozmawiam z dziesiątkami ludzi na fejsie i w życiu), otóż w diagnozie ludożerki.
Ja uważam, że ludożerka ma pamięć złotych rybek, kieruje się emocjami i ogólnie jest głupia. Po jednej i po drugiej stronie, jak są różnice to pomijalne statystycznie, zresztą mądrzy i tak zagłosują po swojemu, niezależnie od przekazu, zostaje do przekonania ciemny lud. Ciemny lud to kupi, a lepszego sprzedażowca póki co nie ma.
--------------------------------------------
Polityka to nie dyskusyjny klub literacki czy filmowy, w propagandzie jak i reklamie wnioski nigdy nie mogą pozostawać "w domyśle" tylko muszą być podane na tacy "łopatą do głowy" (służą temu np. hasła i slogany reklamowe). Po czym wielokrotnie powtórzone.
Tak to w marketingu - czy to w konsumenckim czy politycznym - działało od zawsze i nigdy inaczej.
Czy jest jakaś różnica pomiędzy Wiadomościami TVP1 a Panolamą TVP2? Tu by można było zrobić rozdział na normalnych ludzi i snobo-estetów, jak niżej podpisany.
Proszę bardzo, tylko ciemny lud tego nie kupuje i w tym jest problem. Albo inaczej - niektórzy tu z góry zakładają że kupuje, bez żadnych podstaw. Ja uważam że nie kupuje, poza tymi co nasi byli już dawno temu, na długo przed Kurskim. A i pośród tych widać niesmak - więc chyba nie tak powinno być.
Druga sprawa - dokładnie tak, czyli w stylu "nocnej zmiany" robiła lata temu totalna i dokładnie tak urobiono społeczeństwo, które lata temu tak schamiałe nie było. Przebierali się w arbitrów elegancji, dobrych ludzi, kulturalnych itp, i do dyskusji zapraszano obie strony - spokojnych i wyważonych, ładnie ubranych i ładnie wysławiających się totalnych (oczywiście nikt ich tak wtedy nie nazywał, ja używam tego jako słowo klucz), oraz łatwo denerwujących się, krzyczących, źle wypadających w telewizji prawaków. I wpieprzano ich na miny, dziennikarze lepiej lub gorzej udawali bezstronność, tylko zawsze jakoś wrażenie pozostawało jakie miało pozostawać, zupełnym przypadkiem zdawałoby się. A widz w znakomitej większości był przekonany że wniosek wyciągnął sam - bo co, dwie strony, każda miała głos, dziennikarz upominał za podnoszenie głosu i przerwanie, a że lewy zrobił to raz, a prawy dziesięć, to przecież nie wina telewizji ani dziennikarza, nie?
Więc jak najbardziej działa inaczej, a już na pewno na prawą stroną, która zawsze dotąd była w wiecznej opozycji, w wiecznym odwrocie, okopana itp, i przetrwała WŁAŚNIE DLATEGO, że na ową propagandę jest odporna.
I to co powtórzyli lepiej ode mnie forumowi Koledzy - kiedyś, przed 2015 rokiem, nawet lewaki śmiali się z ichniejszej telewizji, czy to TVN, czy TVP, czy Polsatu, bo wszystkie miały taki sam przekaz. Można było postawić na propagandę inteligentną, bez cepa, łopaty i tacy, można było powtórzyć manewr totalnych sprzed wielu lat i zabawić się w bycie arbitrem elegancji - przekonanych to by nie zraziło, a chwiejnych zachęciło, bo tak mają chwiejni - reagują pozytywnie tylko na łagodny przekaz a nigdy na łopatę i cep.
Na marginesie - nie wiem czy dobrze przytoczę, gdyż mam słabą pamięć, ale było coś takiego, że tvn chciał zmienić godzinę emisji porannego programu dla idiotów, żeby nie pokrywał się z TVPiS, ale Kura zaraz swój analogiczny program przeniósł na tę samą godzinę, co konkurencja, co argumentował jakoś tak:
"Tamci zmieniają godzinę, bo nasz program ma lepszą oglądalnoś, i chcą, żeby ich program też ktoś obejrzał (przed naszym czy tam po naszym), ale nasz program jest lepszy i dlatego ja chcę, żeby on był w tych samych godzinach."
No, to by świadczyło, że jednak TVPiS ma większą oglądalnoś, skoro tamci chcą uciekać.
BTW Zenek, Roksana, Sara, Sławomir i Robert (i kto tam jeszcze) - bardzo spoko. To się faktycznie udało, i tak należy robić dalej.
Zdecydowana większość ludzi nie ma na to czasu lub chęci i dla nich pozostaje prosty, skondensowany przekaz.
Podstawą wszelkiego docierania do tak zwanych mas jest oczywiście wysoka oglądalność kanału, którą Jacek Kurski bardzo umiejętnie zapewniał m.in. programami rozrywkowymi.