Aktualności, newsy, krótkie wiadomości tekstowe
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Jak się lata programowało swoich obywateli że sojusznicy, to tera trzeba było trend odwrócić i do tego Katyń służył doskonale. Podejrzewam też że był jednym z wielu działań wymierzonych w kacapię.
Dziś nie trzeba nic odwracać, Putin sam dostarczył tyle papierów na siebie, że Smoleńska nikt w tym stosie nie zauważy. Zwłaszcza że był dawno temu, a ludzie nie pamiętają nic co się wydarzyło parę dni wstecz. Ale oni nie myślą gestami, tylko korzyściami. I wiedzą że nam na sojuszu z nimi zależy chyba nawet mocniej niż im na sojuszu z nami. A przynajmniej my ich utwierdzamy w tym przekonaniu.
Gdzie tam dziwnie: Zapewne antysmoleńskich to nie przekona, ale jak wyżej - nie będą tego robić póki nie muszą, bo sami oberwą rykoszetem.
Jeśli nie będzie po co to pewnie nigdy. Albo za dwieście lat w ramach ciekawostki historycznej.
Nie no, będą milczeć pierwsze dwanaście lat, ale potem to już faktycznie powiedzą. Bądź Pan poważny - efekt będzie odwrotny od powyższego. To już lepiej udawać że się nie wie.
Mam nadzieję że wyjaśniłem.
I może też nie trzeba by tego haka już w przyszłym roku używać, bo po czymś takim szanse Platformy na rządzenie by mocno spadły, a wzrosły by szanse że niektórzy tam zaczną wykonywać nerwowe ruchy i sami się zagryzą.
Dziś są wszędzie, satelity są wszędzie, itp. Więc skąd niby nagle mieli się dowiedzieć?
Albo wiedzieli i nie powiedzieli albo nic nie wiedzą i się nie dowiedzą. No chyba że nagle zajdzie pilna potrzeba, ale pilna - bo po co ma kto pytać jak można tego uniknąć.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Zbrodnia_katyńska#Europa_Zachodnia_i_USA Taśma z satelity też się mogla zgubić prze jakiegoś ruskiego kreta, albo szeregowy był najarany i ją odłożył na złą półkę. A teraz się znalazła.
Nie takie myki się robi.
A może to po prostu destabilizowanie państwa, czymkolwiek, byle huśtać.
Tak czy inaczej, a piszę to bardzo poważnie, skurwysyny którzy dopuszczają się tego rodzaju wrzutek, nie powinni po polskiej ziemi chodzić. A może i po żadnej. I niech ci wszyscy obsrańcy, którzy będę te niusy kolportować odczują, że nie ma jednej Polski. I nie będzie, bo nie ma żadnego wspólnego mianownika między nami.
No, w antypisie by to przeszło, wiadomo, ale mówimy o USA lat 50tych.
Nie było ich tam, nie wiedzieli, skąd mieli wiedzieć? Dopiero komisja odkryła w latach 50 coś, czego się nikt nie spodziewał - no bo skąd?
No można, ale trzeba mieć powód. Póki co go nie ma.
Po co? Choćby po to, by zyskać/utrzymać pozycję mocarstwa - strażnika ładu i obrońców praw człowieka oraz demokracji. Zaplusowaliby jak cholera. Nie mówiąc o tym, że spuściliby do kibla całą rusko-szwabską agenturę nie tylko w Polsce.
O niczym innym nie marzę.
O niczym innym nie marzę.
Jeśli ktokolwiek, gdziekolwiek w amerykańskich służbach / administracji wiedział zawczasu o planowanym zamachu i są na to dowody - Stany nigdy nie ruszą tej sprawy z własnej woli.
O niczym innym nie marzę.
Jeśli ktokolwiek, gdziekolwiek w amerykańskich służbach / administracji wiedział zawczasu o planowanym zamachu i są na to dowody - Stany nigdy nie ruszą tej sprawy z własnej woli.
Ale to właśnie milczenie Stanów prowokuje takie domysły. Milczą bo sami też są umoczeni tak jak ktoś kto wiedział o planowanym przestępstwie ale siedział cicho no i jest na nich hak. Dodatkowo z takiego domysłu wynika, że Amerykanie woleli jako prezydenta kogoś z niemieckiej zgrai Donka niż Lecha Kaczyńskiego. Ja wiem, że jak się trochę pokombinuje to wszystko można uzasadnić jakimiś tam piwotami, ale czy nie odlatujemy już za daleko od rzeczywistości?
Ale to właśnie milczenie Stanów prowokuje takie domysły. Milczą bo sami też są umoczeni tak jak ktoś kto wiedział o planowanym przestępstwie ale siedział cicho no i jest na nich hak. Dodatkowo z takiego domysłu wynika, że Amerykanie woleli jako prezydenta kogoś z niemieckiej zgrai Donka niż Lecha Kaczyńskiego. Ja wiem, że jak się trochę pokombinuje to wszystko można uzasadnić jakimiś tam piwotami, ale czy nie odlatujemy już za daleko od rzeczywistości?
Założenie że Amerykanie wiedzieli co się wydarzy na czymś się opiera?
Amerykanie to i tak najlepsze z dotychczasowych mocarstw w historii świata, co dalej nie zmienia faktu, że to są niezłe sk*wysyny, tyle że znacznie mniejsze niż kacapy, chinole, szkopy, itp. Ale wciąż to są sk*syny i trzeba się w relacjach z nimi mocno pilnować. Ty i ja tak, ale oni wręcz przeciwnie. Po co im Polska bez rusko - szwabskiej agentury? Żeby nie było czym nas trzymać w szachu?
A tak, owszem, zepchnęli ją do defensywy, ale ani myślą dobijać. Przeciwnie, jakby się zbytnio osłabiła, gotowi ją jeszcze podpompować.
Ale to właśnie milczenie Stanów prowokuje takie domysły. Milczą bo sami też są umoczeni tak jak ktoś kto wiedział o planowanym przestępstwie ale siedział cicho no i jest na nich hak. Dodatkowo z takiego domysłu wynika, że Amerykanie woleli jako prezydenta kogoś z niemieckiej zgrai Donka niż Lecha Kaczyńskiego. Ja wiem, że jak się trochę pokombinuje to wszystko można uzasadnić jakimiś tam piwotami, ale czy nie odlatujemy już za daleko od rzeczywistości?
Założenie że Amerykanie wiedzieli co się wydarzy na czymś się opiera?
Pytanie do Kolegi petermana. Ja to potraktowałem jako czysto myślową konstrukcję dorobioną na szybko do pytania czemu Amerykanie siedzą cicho w tym temacie.
I w takiej sytuacji odpuszczenie sobie oznacza wydanie całego Narodu na pastwę wiadomo kogo.
I tym się kierując, uznał JarKacz, że mimo swojej miłości do brata, Polska jest ważniejsza. I chwała mu za to.
To że Szojgu czy Putin morduje i kłamie nie czyni z automatu dowodu na zamach - to jedno. Ale to naprawdę zostawmy, bo lemingi są na znacznie dalszym odpale - po co Putin miałby zabijać swojego sojusznika jakim jest PiS i Kaczyński?
Kolega ma tą "wadę" że obraca się w świecie logiki, sensu, prawdy itp - więc nigdy nie zrozumie ludzi którzy się potrafią oderwać od logiki, prawdy i sensu w każdej chwili kiedy im to pasuje, jednocześnie wracając do niej, kiedy akurat na tym korzystają, np robiąc jakieś projekty w pacy, zarządzając karierą, itp.
Ich po prostu prawda, logika i sens nie ograniczają - to są narzędzia do użycia kiedy pasują i do odłożenia kiedy przeszkadzają. Dla nich Kaczyński może być sojusznikiem Putina jednocześnie będąc chorobliwym i nieuleczalnym rusofobem, który nas prowadzi do wojny, nie rozumie realpolitik i tak dalej. Przecież Giertych już jest autorytetem dla ludzi, co darli z niego łacha 15 lat temu i sami doskonale to pamiętają.
Dwójmyślenie w dzisiejszym świecie doskonale się sprawdza, wielu więc korzysta z tego jakże pomocnego narzędzia.
Nadzieja tylko w głupocie opozycji. Ale oni na pewno o Smoleńsku przypomną, już teraz była przymiarka. I wtedy będzie gra na ich warunkach. To oni powinni się pocić i tłumaczyć, a nie minister Macierewicz
Zresztą - przed lutym tego roku na podstawie dokładnie takiej metodologii uznawano, że Katastrofa Smoleńska była wypadkiem. Po prostu przyjmowano inną hipotezę zero - że w XXI wieku w Europie masowe morderstwo nie jest sposobem załatwiania sporów między państwami.
Możesz na lemingu zrobić eksperyment - wsyp łagodny środek przeczyszczający mu do herbaty i każ wypić. Przecież póki nie ma badania chemicznego płynu nie może z całą pewnością twierdzić, że coś nie tak, prawda? Dlaczego więc nie pije? Bo przyjmuje hipotezę zero, że skoro mu coś wsypałeś i radośnie się uśmiechasz, to musi być jakaś pułapka. Postępuje słusznie.
Ja oczywiście chciałbym aby Smoleńsk był wręcz papierkiem lakmusowym dla większości Polaków - zamiatasz pod dywan, znaczy my zamiatay ciebie w wyborach. Niestety prawda jest zgoła odwrotna.
Jeśli chcemy by Polska Katolicka przetrwała nie odbędzie się bez walki i to nie niby-walki na jakieś argumenty czy kliknięcia ale na poważnie czy chcemy tego czy nie. Nasi tenkrajowi przeciwnicy ta najgorszy sort bywalców tego padołu.