Aktualności, newsy, krótkie wiadomości tekstowe
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Obserwację i ocenę działań PiSu bardzo by ułatwiała znajomość celów. Ale nie takich propagandowych, wyborczych, a faktycznych. Tyle, że to jest chyba dane wyłącznie ścisłemu kierownictwu.
Taki paradoks, niby narodowcy a przecież to Międzynarodówka jest
"Uważam, że jak wyżej napisałem, jest to człowiek inteligentny, i w te idiotyzmy które wygaduje sam nie wierzy. (np. zaszczepił się w pierwszym możliwym terminie).
Jest cynikiem, co w polityce jest trochę trudne do uniknięcia, ale jest to rodzaj cynizmu ze szkoły Giertycha, karykaturalny i szkodliwy dla nas jako wspólnoty.
Bo wzniecanie (na szczęście nieskuteczne) ruchawek anty ukraińskich jest przeciwko interesowi Polski.
Nie mówię o kwestiach moralnych, że w większości kobiety z dziećmi, które uciekły przed wojną, słyszą teraz hasła aby „wypierd...ły z Polski”."
I żeby była jasność, najbardziej nawet krytyczne głosy, tutejszych użytkowników, nigdy nie zbliżyły się nawet do takich oskarżeń jak nasi koledzy sformułowali. Właściwie jest to zarzucanie PISowi antypolskich działań, posadzenie o hipokryzję na poziomie niespotykanym dotąd i tworzenie wielopiętrowych intryg.
Traktaty zgodnie ze stanem rzeczy zaznaczają, że jesteśmy mało warci. A jak tej wartości nabrać? Przecież wiemy, zrobiliśmy to sto lat temu, potem naszą lekcję odrobił Izrael, teraz odrabia Ukraina. Obawiam się, że nie da się bez robienia rzeczy, których bardzo robić nie chcemy.
Jest tego więcej. Jeden tylko wątek liczy 59 stron. Ale każdy może sobie sam sprawdzić, co w nim jest.
Zawsze w takich sytuacjach jednak mam ochotę westchnąć.
Głównie dlatego, że wierzę że piekło to rzecz tak straszna że całe życie wypełnione najgorzej jak tylko się da, i wszystkie cierpienia spowodowane przez takie życie - to nadal niewiele w porównaniu do wieczności w piekle.
Oczywiście nie do mnie należy ocena i tak dalej - nie zrozumcie mnie źle. Po prostu.
"Zrozumiałem, że moje metody zarządzania były trochę retro.
Trochę?
A może bardzo retro. Mój komputer chodził na przestarzałym oprogramowaniu, więc w jakimś sensie był bezużyteczny w nowych czasach. Co do tych nieszczęsnych dowcipów, to trzeba było słuchać własnych dzieci. Teraz to wiem. Kiedy w sytuacjach rodzinnych zaczynam zdanie od: „Nowy dowcip słyszałem…”, to one łapią się za głowę i proszą: „Ojciec, weź już nic nie mów”, łapią się za głowę, bo wiedzą – mówiąc młodzieżowym językiem – że ojciec może strzelić jakąś siarą, więc starają się mnie powstrzymać."
https://krytykapolityczna.pl/kraj/tomasz-lis-media-praca-wywiad-agnieszka-wisniewska-2022/