Aktualności, newsy, krótkie wiadomości tekstowe
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
I właściwie nie wiem czemu nie napisałem od razu 100%. Może dlatego, że niektórzy za argumenty uważają tak zwane "fakty prasowe". Czyli czyjeś podejrzenia/zdania/opinie opublikowane w mediach.
A pytanie do mnie ? Bez znaczenia, nie na temat. Przedmiotem naszej dyskusji jest teza o dążeniu Morawieckiego (i jak rozumiem - całego PiSu) do federalizacji Polski z UE. Jakie kropki doprowadziły do wyłonienia się takiego chorego obrazu ?
Wynika to głównie z faktu, że Morawer podpisuje w Bruxie wszystkie kwity jakie mu podsuną, a potem wraca do Tenkraju, zwołuje konferansjerkę prasową i wzmaga się, jak to nie odda ani guzika. Podczas gdy w kwitach z jego autografem stoi, że nie tylko guziki oddał, ale i całą jesionkę, a jak TSUE burknie, to i otomanę.
Kamienie milowe ? Pisaliśmy o tym, wiemy już od dawna (a Morawiecki i kompanieros dużo wcześniej), że przed wyborami żadnej kaski nie będzie. Kamienie milowe to taki propagandowy sukces obustronny. Który nic nie zmienia, ale daje wrażenie dogadywania się. Teatrzyk.
Nic nie możemy w Unii. Zaraz zniknie zasada jednomyślności. Bo tak. Czego nie rozumiemy ?
Jakieś traktaty między Polską a UE zostały podpisane, tak?
Ja, jako 2) zadłużony jestem w ING. A to chyba raczej nie-EU.
Co do 1), czyli jak rozliczają się państwa członkowskie między sobą i podmiotem UE - to nie wiem, nie znam się...
Ale równie ważne jest to o czym pisze Los. Dokumenty, umowy są istotne do momentu kiedy istnieje organ, który dopilnuje ich przestrzegania. Ot np. sądy. Ale w sumie kluczowe w umowach jest spisanie głównych aspektów, żeby dla obu stron wszystko było jasne. To jest zasadnicza sprawa w umowach, strony działające w dobre wierze, chcą uniknąć niedopowiedzeń, braku precyzji, uniknąć argumentów - nie pamiętam. No i tą dobrą wolę wzmacniają, bo człowiek nie lubi być jawnie niesłowny, więc kiedy coś podpisał i chce się wymiksować, to musi przełamać opór wewnętrzny (on jest bardzo silny !).
Umowy międzynarodowe, traktaty ? Pffff ... A kto stoi na straży ich przestrzegania ? Jakie są konsekwencje ich niedotrzymania ? Żadne ! A w przypadku pomiotów nierównorzędnych nawet ta strona dominująca nie musi się obawiać niczego. Więc można sobie iść na rympał. I idą.