Legia v. Ktoś tam skądś - JORGE proszony o komentarz
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
BTW dziś rano wymieniając uwagi na callu w moim korpo, stwierdziliśmy że bycie kibicem piłki nożnej w Polsce nie jest łatwe - na co mój były szef Szkot odparł: Ty się ciesz, że nie jesteś Szkotem.
I poniekąd prawda - szczególnie jak Walia pokazuje że można, Szkoci cierpią ciągły niedostatek.
Ale ale. Gdzie w ostatnich latach jesteśmy my, gdzie Czesi? Pamiętacie jak w latach 90tych czy jeszcze dwutysięcznych, patrzyliśmy na nich z zazdrością?
Słowacja w sumie też, choć akurat w bodaj trzech ostatnich meczach przegraliśmy z nimi. Ale z Czechami to ja nie wiem co się stało, bo ligę mają zdaje się dużo mocniejszą od naszej.
Piłkarz, który wszedł parę minut wcześniej prezentuje pełnię zaangażowania w grę:
a tu widać jeszcze lepiej:
A co do kibiców (byłem, łącznie z wyjazdami na mecze), to w swej masie są debilami sterowanymi emocjami, a pikniki to już i wogóle i wszczegule. Tak więc, tyle w temacie.
Gdyby miał światowe imię Brajan lub Alan - aaa, to co innego.
Doskonale wiem kim jest Kulesza, wydaje mi się, że prawidłowo oceniłem też Michniewicza. Nie chcę ich w polskiej piłce reprezentacyjnej, ludzie tego pokroju, takiej mentalności i możliwości nie są nam do niczego potrzebni. Kulesza zaszkodzi bardzo mocno.
nie widziałem meczu z Francją, co już pisałem (mogłeś nie widzieć tego wpisu, więc sobie przewiń). Całej II połowy z Argentyną też nie widziałem, włączyłem transmisję łączoną.
Natomiast podkreślam, nie ma obiektywnego kryterium ładności w piłce, a jest mnóstwo kryteriów zobiektywizowanych, policzalnych, którymi można oceniać niezależnie od gustu czy mody.
Według tego najistotniejszego kryterium, tj. goli, w obu przypadkach (tj. i Francja, i Argentyna) mamy -2 w bramkach. A co poszło nie tak przy straconych goli, to Ci pokażę jak będę miał więcej czasu.
No nie - było 3 na 3, z czego był Mbape - wystarczyło odrobinkę przyspieszyć by przeciąć podanie albo podwoić Mbape, skoro poza nim nie było nikogo innego.
Jak jest kontra i mamy groźną sytuację to trzeba było zrobić wszystko by ją skasować - ma to znacznie więcej sensu niż bieganie samemu w środku boiska ani nikogo nie obstawiając, ani w żaden sposób nie utrudniając przeciwnikowi rozegrania.
Inna sprawa że trochę nie rozumiem dlaczego zarówno Kiwior jak i Glik znieruchomieli po przyjęciu Mbape - przynajmniej jeden (Glik) powinien podbiec i utrudnić oddanie strzału, nawet narażając się na minięcie (skoro był Kiwior w odwodzie).
A tak tylko utrudnili interwencję Szczęsnemu, który i bez tego z takiej odległości przy takiej petardzie miał niewielkie szanse.
Co poszło nie tak przy golach to ja też widziałem, nie tylko podczas meczu, ale i przy powtórkach (lubię sobie czasem na chłodno, bez emocji pooglądać). Przy czym odróżniam błędy zawodników wynikające z prostego faktu że człowiek jest istotą omylną, od błędu polegającego na tym, że nie będę się spieszył, mam czas, niech sobie inni radzą (Płacheta na Euro202 i Bielik wczoraj).
https://www.wykop.pl/wpis/69303227/mecz-poza-tym-ze-michniewicz-jest-moim-zdaniem-chu/#comment-245995695
Podobno tak naprawdę nie wiadomo czy zostało to ustalone i czy w ogóle ma być ale przed meczem z Argentyną Czesio użył tej na wodzie pisanej "umowy" jako zabiegu motywacyjnego chyba i wyszedł spór o podział. Teraz wkurzony Kulesza (któremu jednak może położyć łapę na dodatkowej kasie), wkurzony rząd, wszyscy wkurzeni...
https://www.meczyki.pl/newsy/michniewicz-straci-posade-po-aferze-wokol-kadry-nowe-fakty-w-sprawie-gigantycznej-premii-nasz-news/201696-n
ale przykłady skrajne w czym? W wyniku sportowym? Mnie się istotnie nie podobają mecze skrajne w rozumieniu, że jedna drużyna wygrywa 7:1, nie są ciekawe do oglądania. A mecz na 1:0 czy 0:0 może być dla mnie bardzo dobry do oglądania i bardzo zły, tu już reguły nie ma.
Czy skrajne w czym innym? Więc w estetyce trudno o pojęcie skrajności, bo skrajność to odległość od punktu odniesienia, a w estetyce nie ma punktu odniesienia. Oczywiście coś może być w danym czasie modne, ale to nie znaczy, że każdemu będzie się to podobać. A 3:1 jest 3:1 niezależnie od oceniającego.
I serio, porównania z dawaniem łapówek są tu nie na miejscu, akurat oczywistą niemoralność / bezprawność środków też jest każdy w stanie obiektywnie ocenić, bo jest punkt odniesienia (normy moralne, prawne itd.)
Co do osiągania celów, to nie chcę przesądzać (zwłaszcza że żadnego z meczów nie widziałem w 100%), ale mam wrażenie że i z Argentyną, i z Francją, Michniewicz swoje cele w pełni osiągnął. Z Argentyną przegrał, ale awansował. Z Francją przegrał, ale dostał sporo komciów za "piękną grę". Jak widziałem naszych piłkarzy po meczu to widziałem raczej zadowolenie z brameczki i "fajnej gry" niż gorycz odpadnięcia z mundialu. Nie ukrywam, że od sportowców - inaczej niż od artystów, np. muzyków - oczekiwałbym, że będą raczej martwić się porażką niż cieszyć z czegoś ładnego.
Pewnie Luis Enrique poda się do dymisji po tym meczu. Kulesza ma szansę zatrudnić do kogoś z topu trenerskiego.
A nie, zaraz....
Ofensywna piłka z drużyną ze słabym potencjałem - 0 pkt, 4. miejsce w grupie.
Ofensywna piłka z drużyną z dużym potencjałem - 2. miejsce w grupie, jeden udany mecz z Kostaryką, na papierze chyba najsłabszym uczestnikiem mistrzostw, odpadnięcie w 1/8.