Jest odbicie demograficzne- dane styczeń-wrzesień- efekt 500+
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
A z tymi tępymi bachorami później trzeba pracować. Może państwo dopłaci firmom dodatek wychowawczy, do każdego dziecka zatrudnionego po studiach, np. 100 tys. PLN rocznie ? Skoro państwo i rodzice nie potrafili ...
Jaś dziś ma prawie 18 lat. Jest w liceum wojskowym. Idzie na studia do uczelni wojskowej. Uwielbia reżim, rygor, bardzo chętnie wykonuje polecenia, nie wnikając. Jego ulubionymi odpowiedziami, zawsze było - tak jest, tak, nie. Będzie idealnym zawodowym trepem.
Szkolenie wojskowe takie normalne, bez jakichś pojebów robiących falę, normalne szkolenie - spanie w wieloosobowych salach, pobudka, spanie i posiłki o okreslonych porach, ćwiczenia fizyczne i z bronią - to by się przydało wszystkim młodym, dziewczynom też. Bardzo ciekawie napisał niedawno kolega Paweł.
"To ja koleżeństwu sprzedam kilka anegdot związanych ze zdziwieniami służbą wojskową:
1. Wcielenie, jeszcze przed pandemią. Dwudziestoparoletni facet przechodzi przez ewidencję, lekarza, mundurówkę i zostaje skierowany do izby żołnierskiej. Staje w progu, liczy łóżka, zostawia swój majdan w drzwiach i idzie szukać oficera, żeby złożyć wniosek o rezygnacji - przebywanie w jednym pomieszczeniu z 12 osobami okazuje się ponad jego siły.
2. "Wakacje z WOT" - dwa tygodnie szkolenia "przedwstępnego", które od WOT-owskiej "szesnastki" różni się głownie tym, że szkoleni nie są zainteresowani dalszą służbą - na koniec składają przysięgę i "bdb" czyli "brama, d..., but" . Mniej więcej w połowie do ok 10 osób dociera, że te dwa tygodnie kończą sie przysięgą (choć jest to wyraźnie napisane w "materiałach promocyjnych") w związku z czym większość z nich składa rezygnację z dalszego szkolenia bo "nie będą mięsem armatnim". Pytanie co myśleli składając wniosek o to szkolenie jest dla mnie tajemnicą. Chociaż:
3. Pani kapral(!) po Legii Akademickiej szczerze zdziwiona informacją, że Przysięga Wojskowa obowiązuje dłużej niż czynna służba i "w razie W" może zostać powołana nawet jak nie przedłużyła "kontraktu".
4. WOT-owska "szesnastka". Po kilku dniach jeden ze szkolonych (ok 30 letni) składa wniosek o rezygnację. Jako powód podaje wyczerpanie psychiczne, a konkretnie to, że "te krzyki tak go stresują, że nie przespał ani jednej nocy". W tym momencie pojawiło się podejrzenie, że jacyś instruktorzy albo służba dyżurna postanowiła "pobawić się w starą Zetę". Następny dzień rozbity, bo d-ca i kilku sztabowców, a także pani psycholog prowadzą ze szkolonymi rozmowy, żeby sprawdzić co to się wyprawia na kompanii szkolnej. Wreszcie udaje się ustalić jakież to krzyki tak stresują jednego ze szkolonych. Otóż wyobraźcie sobie, że codziennie rano na korytarzu ktoś krzyczał "Na kompanii pobudka! Pobudka!!! Pora wstać!!!" co gorsza wieczorem też krzyczano "Na kompanii capstrzyk! Gasić światła w salach! Pora spać!" . Jakby tego było mało to jeszcze , nawet po kilka razy dziennie jacyś zwyrodnialcy potrafili wrzeszczeć coś w rodzaju "Kompania szkolna! Na korytarzu, frontem do stolika służby dyżurnej w dwuszeregu ZBÓRKA!!". Każdy przyzna, że zgoraza i lordoza..."
Gdzieś czytałem, że dzieci teraz częściej potrzebują psychiatry czy też psychologa. ( Nawet nie wiem jaka jest różnica między jednym a drugim ). Pewnie większość tych problemów powinni rozwiązywać rodzice.
___
W ogóle ludzie dużo leczą się *psychicznie*. Znam trzy przypadki, gdzie jeden jest dosyć sensowny, a dwa to osobniki które mają jak pączek w maśle i chyba nie wiedzą co ze swoim życiem zrobić.
Najkrócej: lewaccy psychologowie muszą być częścią lewackiego systemu, który wytwarza ogólną degrengoladę jako produkt uboczny.
W trakcie PANDEMJI okazało się, expressis verbis (przez władze / nauczycieli i rodziców) że CELEM POLSKIEJ SZKOŁY JEST PRZECHOWYWANIE DZIECI, A NIE ICH EDUKACJA.
Nikt nawet się nie zająknął, że dzieci czegoś nie będą umiały, że zburzony zostanie cykl edukacyjny- tylko że "nie będzie co z nimi zrobić".
Obecnie ten dewiant psychopata Czarnek obrał sobie na celownik edukację domową, bo (cytując za byłą ministrą o wyglądzie alkoholiczki, Zalewską) "dzieci nam uciekają z systemu". Jakby na polecenie i w interesie Czarnka kolejne samorządy we władaniu PO generują fałszywe doniesienia o dopłacaniu do edukacji domowej.
Tak, polska szkoła to jedna wielka patologia- efekt popieprzonych (często rozpadniętych) rodzin, popieprzonej organizacji państwa, niewłaściwych- czyli nie spełniających obiektywnych kryteriów kwalifikacji do zawodu- nauczycieli. Duża część osób rozpoczynających pracę jako nauczyciele, a szczególnie nauczania początkowego, to ludzie z przyrodzonym ciemniactwem, pozbawieni jakiejkolwiek umiejętności samodzielnego myślenia, niepewni, niestabilni emocjonalnie.
Bagno. Jedyny sposób na ratowanie dzieci to "spełnianie obowiązku edukacji poza szkołą" dla biedniejszych, lub elitarne szkoły dla bogatych. Z tym pierwszym władza PiS, nawet wbrew prezydentowi, rozpoczęła skuteczną wojnę.
Wymaganie - macie tu listę 50 tematów, na egzaminie wylosujemy 3 i z nich odpowiecie (Benedykt)
Przepychanie - macie tu 3 tematy, zapytamy o nie na egzaminie i odpowiecie (chmura)
Dzięki chmurze udało się wygospodarować więcej czasu - na czytanie książek, muzea, dodatkowy sport i muzykę.
Poza tym wykreuje aktywność szkół w zakresie pozyskiwania 'bonów edukacyjnych', a nie uczenia dzieciaków. To jest bardzo szkodliwy mit.
O szkole będę rozmawiał od przyszłego roku jako praktyk.