Ziemniak jest po tamtej stronie
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Zdjecie poniżej wyraźnie dowodzi, że te wpisane przy szczytach cyferki to ewidentna pomyłka:
http://photos.wikimapia.org/p/00/00/25/99/48_big.jpg
Czyli pojecie prawdy jest mu znane tylko akurat w tej sprawie je zawiesza. Peedzmy, ze taka postawa nie budzi mego zachwytu i ma materialne konsekwencje w postaci oszczedzania czterech zlotych. Bardzo roztropny w niektorych sprawach jest ten chlopek-roztropek.
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
Więc, do cholery, przestańcie się dziwić, że takie Warząchwie, Żiemniaki czy Liesickie nienawidzą w głębi duszy Biniendy, Cieszewskiego, Nowaczyka et consortes. Oni nienawidzą każdego mądrzejszego od siebie. Nas to wiadomo
, JarKacza też nienawidzą.
Jakim durniem i dupkiem byc trzeba, by uwazac, ze gruzinski jezyk lepiej sie zna od profesora literatury gruzinskiej, kardiochirurgie lepiej od uznanaych chirurgow a elektrodynamike kwantowa od laureatow nagrody Nobla?
Ale powiedzmy, ze panowie z Dorzecza tacy sa, ich prawo. Ale odwracanie sie plecami do najbardziej goracego zdarzenia to juz jawne sprzeciwienie sie misji dziennikarza, to zachowanie sowieckich pismakow, ktorzy przez tydzien nie informuja o smierci Stalina. Juz paradoksalnie gazownicy i lizi-dupcy byli uczciwsi - bo szkalowali ale samo zdarzenie relacjonowali.
PS. W sprawie tekstu o Cieszewskim, co to nie moze uzgodnic wersji z zagajnikiem, napisalem list do redakcji. Do przesady kulturalnie, w konwencji, ze tlumacze zasady rzadzace nauka, bo pan redaktor pewnie nie wie. Nie wydrukowali.
The author has edited this post (w 15.11.2013)
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
hard -data
można sobie pozwolić na taką samą dowolnośc jak przy analizie wiersza.... W końcy analiza to analiza, nieprawdaż?
EDIT
W dużej części uprzedził kolega mój tekst - ale że się ostukałem to nie będę wymazywał
The author has edited this post (w 15.11.2013)
Ale nie odbierajmy mu prawa bycia dupkiem. Jesli uwaza, ze profesor uniwersytetu jest tyle wart co anonimowy bloger, niech umiesci taki dwuglos w gazecie - Cieszewski versus Ford Prefekt. On robi cos gorszego - w ogole nie zauwaza, ze cos sie stalo. Jak Sowieci w dniu smierci Stalina. Czyli nie da sie schowac - dolacza do nich.
Co Gmyz robi w tym towarzystwie?
The author has edited this post (w 15.11.2013)
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
I naprawdę nie przesadzam. Jeżeli ktoś czuje wartość pieniądza i skalę to nigdy nie zrobi takiej pomyłki jak Ziemkieiwcz. Bo liczby się traktuje poważnie. Jeżeli ktoś porusza się w tematach gospodarczych od strony liczb (a inaczej się nie da) to milionów z milardami NIGDY nie pomyli. Ziemkiewicz ma zaś wyraźnie podejście ideologiczne, wartości liczbowe są mu obce i zbędne.
JORGE>
The author has edited this post (w 15.11.2013)
Przykłąd z innej dziedziny (ale taki ogarniam)
1. Prof. Z.J.W. "Ten motyl to
P.apollo. frankenbergerii
forma
ornata"
2.
Dr hab. M.N. "Pwne cechy wskazują jednak, że to może być
P.apollo carpathicus
forma
diplopunctata"
3. "przygłupi Józio" z Podewsia "Za duże na motyla! To jest łysy ptok!"
Pan Lisicki taki "trójgłos" skomentowąłby pewnie : "Jak widzimy istnieją wątpliwości nie tylko co do tego jaki podgatunek został odłowiony ale pojawiła się hipoteza, że mamy do czynienia z ptakiem"...
Znakomicie wie, ze w dziedzinie teologii sa fachowcy i dyletancji. Zreszta - o ile wiekszosc ludzi na haslo "dendrologia" wzruszy ramionami i szczerze powie, ze nie ma o tym pojecia, to teologiem jest dokladnie kazdy, nawet ten, co w zyciu nie byl w kosciele. A pan Lisciki nie domaga sie, by Dawkins z Papiezem Franciszkiem uzgodnili jak to jest, bo on nie moze sie polapac, prawda?
Po prostu - pan Lisicki przejal sie za bardzo powiedzeniem Marksa, ze dotad dziennikarze opisywali rzeczywistosc, teraz jest czas, by ja ksztaltowali (czy jakos tak). I bedzie bezkompromisowo bronic kompromisu, takze kosztem swej misji zawodowej.
The author has edited this post (w 15.11.2013)
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
Zresztą na półce, między zdunem i zecerem, czeka wolne miejsce na dziennikarza.
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
The author has edited this post (w 15.11.2013)
http://rebelya.pl/forum/watek/69478/
Więcej nie trzeba.
"A za to, co tu piszemy, odpowiemy przed Bogiem" (Gromit)
The author has edited this post (w 16.11.2013)
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
"A za to, co tu piszemy, odpowiemy przed Bogiem" (Gromit)
Korwinowski czip czy coś więcej? Jeśli tylko korwinowski czip to moje gratulacje dla Mikkego i pośrednio dla Urbana, dr Mengele mógłby się uczyć.
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
Ostatnio taka mie myśl przez mozak przemaszerowała: A mianowicie: DMOWSKI OJCEM INTERNETOWYCH NAPINACZY!
Gdyż był to kolo, który nic w życiu nie robił, tylko sie internetowo napinał. Piłsudski, w odróżnieniu od Dmowskiego, zaczął od napadu na pociąg w Bezdanach, potem rozwalił armię radziecką w Kobyłce, a kiedy się Dmowski przymierzał do Waaadzy, to mu ja Piłsudski delikatnie z rąk wyjął.
A do czego zdolna była endecja? Nu, do niczego poza maniem racji.
Dziś to jest oczywiście wszystko pokręcone, no bo rządzi Pan Premier, Kaczyński ma rację, a JBPP się napina. Ale czyż tradycja napinki nie sięga do Myśli nowoczesnego Polaka? Kto pierwszy zaprzeczy?
Nurmalnie "kiedy Kara Mustafa wielki mistrz Krzyżaków..."
Ogrom pracy organizacyjnej ND jest nie do przecenienia. Spółdzielnie, uniwersytety ludowe, banki ludowe, straże pożarne, udział we władzach lokalnych... Na ten temat można godzinami. Błyskotliwa akcja militarna pod Bezdanami na tym tle jest wyczynem nawet nie gangsterskim co chuligańskim. Podobnie z Legionami - trzy kompanie żandarmów Jego Cesarskiej Mości uzbrojone w korkowce i pałki starczyły by całą zbieraninę umieścić w sanatorium w Szczypiornie.
A tak w ogóle - a kiedy to Ziemniak niby miał rację? Czy kiedy przyłączał Polskę do Niemiec? Czy kiedy napinał się przeciw Hajdamakowiczowi? No dobrze, zdarzało mu się miewać rację ale tylko na zasadzie ślepej kury - dla niego tekst to wierszówka, nie bierze zań żadnej odpowiedzialności i za tydzień napisze coś przeciwnego. "Testowanie z wiary w zamach smoleński" i "Życie z dziurą w potylicy" napisały dwie różne osoby.
Tylkom jedna rzecz jest u niego stała
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
Ze strachu, nierozłącznie związanego z nienawiścią, wariują nie tylko jednostki, zwłaszcza te bardziej podatne na pobudzane przez ich własną propagandę emocjonalne paroksyzmy, jak Cezary Michalski, Ireneusz Krzemiński czy, sądząc po ostatnich tekstach, Wojciech Maziarski. Wariuje całe środowisko, infekując przez media swych wyznawców. Sama mieszanka nieustającego strachu przed pisowsko-katolicko-faszystowsko-brunatnym zagrożeniem i nienawiści do motłochu, którzy nie rozumie wstydu bycia Polakami, to już dość. A przecież do tego dochodzi jeszcze schizofrenia. Autentyczna schizofrenia, w której trzeba, na przykład, ostro gromić wszystkich, którzy insynuują agenturalność Wałęsy, jednocześnie wywodząc, że fakt iż nim naprawdę był nie ma znaczenia bo dawno to odkupił. Coś podobnego dzieje się w sprawie Smoleńska. W wywiadzie z prezydentem Monika Olejnik mówi o „zamachu w Smoleńsku” i ani ona, ani prezydent nie zauważają w tym niczego co należałoby sprostować. Ale przecież podobnie „przejęzyczył się” Radosław Sikorski, przez kilka minut rozmawiając o zamachu smoleńskim na antenie Tok FM z Jackiem Żakowskim, a Donald Tusk równie gładko użył słów „zamach smoleński” przemawiając w Sejmie. Zakładając nawet, że Tusk, Komorowski i Sikorski wiedzą w tej sprawie coś więcej od nas, to Olejnik i Żakowski raczej wiedzieć nie mogą. Po prostu ten „zamach” siedzi im w głowach tym bardziej, im bardziej z niego kpią i im potężniejsze przeciw niemu wytaczają działa. Widać histeria nienawiści do „sekty smoleńskiej” i „pseudoekspertów Macierewicza” przebiega u nich według wzorca wyuczonego sprawą Bolka: trzeba „im” za wszelką cenę zamknąć gęby nie dlatego, że kłamią, tylko właśnie dlatego, że mówią prawdę, prawdę będącą takim dynamitem, że nie wolno dopuścić do jego wybuchu!
Jakoś, o dziwo, tych kilka dni chóralnie powtarzanych po tefałenach i tokefemach bredni o brunatnym Kaczyńskim i jego ideowych dzieciach uczyniło mnie − mam wrażenie − lepszym. Bo patrząc na tych poskręcanych histerią ludzi nawet nie mam siły z nimi walczyć, czuję za to coraz bardziej nieodpartą potrzebę by się za nich modlić.
http://dorzeczy.pl/strachofrenia/
A sam tekst niezły i trafny ale bez wniosku a brzmieć on powinie tak: jeszcze bardziej, jeszcze mocniej, jeszcze bezczelniej, odrzucić kindersztubę i wszystko, co nas powstrzymuje. Jeszcze trochę i wygramy tę grę w czikena.
A pomodlić się zawsze zdążymy, jak będą biec wytarzani w smole i pierzu.
The author has edited this post (w 16.11.2013)
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
A tak naprawdę są posrani ze strachu na samą myśl, że coś może być na rzeczy.
Jeden taki szyderca w realu wyartykułował mi to wprost: "Ja nie chcę wojny z Rosją!".
The author has edited this post (w 16.11.2013)
"A za to, co tu piszemy, odpowiemy przed Bogiem" (Gromit)
Myślę. Acha, twierdzisz Ignac, że Ziemniak też się posrał ze strachu?
The author has edited this post (w 16.11.2013)
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
http://niezalezna.pl/48378-nie-wierze-w-zamach