Dlaczego Kaczor ma zawsze rację i należy wyrzucić Ziobrę z rządu

Enjoy.

http://ivrp.pl/viewtopic.php?t=7853
http://www.excathedra.pl/index.php?p=/discussion/6375/klub-parlamentarny-sp-z-ziobry-przechodzi-do-historii

Zwracam uwagę, że gdyby posłuchać rad większości (prawie wszystkich?) to dziś nie mielibyście w rządzie swojego ulubionego ministra ani wiceministra. E tam ulubionego... jedynego, po którym nie jedziecie jak po łysej kobyle.
«1

Komentarz

  • Rok 2014 czy rok 2018, kto by tam odróżnił...
  • peterman napisal(a):
    Rok 2014 czy rok 2018, kto by tam odróżnił...
    Bez porozumienia w 2014 czy najpóźniej w 2015 dziś (w 2018 r.) ZZ nie byłby żadnym ministrem... nie mówiąc o tym, że prawdopodobnie nie byłoby ani rządu Szydło, ani rządu Morawieckiego.
    Natomiast zwracam uwagę zwłaszcza na styl (ówczesny) rugania każdego, kto podskakuje Kaczorowi. I na to, co wypisujecie dziś. Miodzio.
  • Zizou jest spoko
  • edytowano April 8
    vigilate napisal(a):
    Zizou jest spoko
    Na pewno się wyrobił. Czy to charakter, czy wyrachowanie - nie mam pojęcia.
  • peterman napisal(a):
    vigilate napisal(a):
    Zizou jest spoko
    Na pewno się wyrobił. Czy to charakter
    Z poruszanych na forum plotek (nie wiem czy prawdziwych) wynikałoby, że dalej ryje pod swoimi, ale teraz to wzbudziło entuzjazm.
  • Gowin cały czas prowadzi casting do swojej kanapy, żeby zastąpić szable Ziobry. Gdy to osiągnie będziemy mieli rząd UW-PO całą gębą.
  • Btw. żeby było jasne... Ziobro jaki jest (i był - ja specjalnie różnicy nie widzę) każdy widzi. Ma swoje wady, jakieś zalety też, ale przede wszystkim zbiera sporo głosów w terenie, nawet terenie nieswoim (świętokrzyskie '15) i z trojga złego jest mniej złym koalicjantem niż byłby Kukiz albo PSL.
  • chudopachołek napisal(a):
    Gowin cały czas prowadzi casting do swojej kanapy, żeby zastąpić szable Ziobry. Gdy to osiągnie będziemy mieli rząd UW-PO całą gębą.
    No i co, nie ucieszy was "egzekucja Koteckiego"? :D
    Na razie też dominują wśród komentatorów nowi forumowicze (albo pod nowymi nickami...), ale nic nie przesądzajmy, może starzy też się rozkręcą i wytłumaczą nam prawdę czasu, prawdę ekranu.
  • edytowano April 8
    Zizou był i jest niebezpieczny. Ma z PiS ciężkie życie, jako były odszczepieniec co śmiał mieć swoje ambicje i nie chcieć być janczarem JarKacza przez chwilę, więc nie może rozwinąć skrzydeł i musi się kamuflować. Już jednak kilka razy się odkrył. Ja przypomnę, o czym pisałem jak Kolega jeszcze nie zawitał tutaj, o wyczynie ze zbrodnią VATowską za 25 lat lochu, czyli sporo więcej niż za gwałt czy większość morderstw. Posły przyklepały bez szemrania pewnie dlatego że Pan Mateusz potrzebował bata co ładnie strzela w telewizji, a JarKacz też lubi popatrzeć jak się niegodziwcy męczą w lochu. To bardzo poręczny przepis i łatwy w użyciu. Zawsze można kogoś wyznaczyć na kozła ofiarnego. Warunek aby nie miał powiązań z jakimiś eurokratami, nie był ważnym działaczem PO czy coś podobnego. Trzeba znaleźć jakiegoś biznesmena czy managera niezbyt ustosunkowanego, a w braku kandydata wybierze się z własnych działaczy. Ludożerka, ta najbardziej prymitywna i pismaki, będą mieć ubaw, a przynajmniej Zizou tak sądzi bo mu Pati Koti po kursach powiedziała.
    Miał Zizou jeszcze kilka innych spektakularnych wyskoków jak te z pierwszą wersją reformy sądownictwa, za które nas Bruksela z totalną czołga już ponad rok. No sprawny jest i udało mu się winę zrzucić na Prezydenta, prawda że niezbyt sprawnego w matactwach politycznych. Zobaczymy jak mu pójdzie z decyzjami warszawskiej komisji reprywatyzacyjnej za kilka lat. To jest zimny obłęd. Powinien być trzymany w odosobnieniu.
  • Nie no nie róbmy jaj, te 25 lat to jest sankcja maksymalna, za morderstwo sankcja maksymalna to dożywocie, czyli więcej. Taka sama jest i od dawna była za fałszowanie pieniędzy, co niekoniecznie oznacza, że każdy od razu tyle dostanie. Na zachodzie też są wysokie kary za przekręty, generalnie raczej wyższe niż u nas.

    Natomiast istotnie, w Polsce są niewielkie kary za zgwałcenie - sukcesywnie jednak zwiększane, jak tylko wpływ na legislację ma Ziobro.
  • Zachód od dawna nie jest dobrym wzorem. Wysokie, drakońskie kary za podatki są w interesie establishmentu administracyjnego.
  • edytowano April 8
    Heh wygrzebał kompromat :))
    Co za typ B-)
  • rozum.von.keikobad napisal(a):
    Natomiast zwracam uwagę zwłaszcza na styl (ówczesny) rugania każdego, kto podskakuje Kaczorowi. I na to, co wypisujecie dziś. Miodzio.
    Tak mocno w skrócie.
    W trakcie walki w okrążeniu, ciche rycie pod głównodowodzącym - wszystko jedno czy bardziej czy mniej fortunnym - jest zdradą za którą się rozstrzeliwuje.

    W chwili obecnej jest już po wielkiej wojnie, coś się jeszcze tli na obrzeżach ale generalnie mamy etap odbudowy. Przynajmniej tak wszyscy mówią.

    Generalissimus zdaje się tego nie dostrzegać i po staremu zrywa epolety lub wiesza za najdrobniejsze nieposłuszeństwa. W dodatku administruje państwem jak Babinicz ordyńcami, a nie tegośmy się spodziewali i nie takiemi obiecankami-cacankami mamiono nas jesienią AD2018.

    Kaczynski fortunny wuc czasu wojny - wiele można wybaczyć.
    Kaczynski chimeryczny despotes czasu (względnego) pokoju - psu na budę.
  • Czyli Ziobro wuj bo jak należało być karnym i służyć to się zbuntował, a jak należy okazać odwagę i sprzeciw wysługuje się satrapie.
  • randolph napisal(a):
    rozum.von.keikobad napisal(a):
    Natomiast zwracam uwagę zwłaszcza na styl (ówczesny) rugania każdego, kto podskakuje Kaczorowi. I na to, co wypisujecie dziś. Miodzio.
    Tak mocno w skrócie.
    W trakcie walki w okrążeniu, ciche rycie pod głównodowodzącym - wszystko jedno czy bardziej czy mniej fortunnym - jest zdradą za którą się rozstrzeliwuje.

    W chwili obecnej jest już po wielkiej wojnie, coś się jeszcze tli na obrzeżach ale generalnie mamy etap odbudowy. Przynajmniej tak wszyscy mówią.

    Generalissimus zdaje się tego nie dostrzegać i po staremu zrywa epolety lub wiesza za najdrobniejsze nieposłuszeństwa. W dodatku administruje państwem jak Babinicz ordyńcami, a nie tegośmy się spodziewali i nie takiemi obiecankami-cacankami mamiono nas jesienią AD2018.

    Kaczynski fortunny wuc czasu wojny - wiele można wybaczyć.
    Kaczynski chimeryczny despotes czasu (względnego) pokoju - psu na budę.
    +1
  • Rafał napisal(a):
    Czyli Ziobro wuj bo jak należało być karnym i służyć to się zbuntował, a jak należy okazać odwagę i sprzeciw wysługuje się satrapie.
    Ziobro wuj. Pokajał się, wrócił z podkulonym ogonem i jakoś tam służy dobrej sprawie. Można mu zlecać bieżące prace i równocześnie należy uważnie patrzeć na ręce. Wracając do porównań wojennych Ziobro winien służyć Ojczyźnie w karnym batalionie, do czasu aż się utemperuje i dokona czynów niezwykle walecznych, które go ostatecznie zrehabilitują. Czyli pewnie nigdy.
  • Ziobro jest mętną postacią. Z błota i gliny...
  • Tak coś mi Ziobro wygląda na pantoflarza Pati Koti, a tacy do końca o sobie nigdy nie decydują. Sorry....
  • Takie czasy, że trzeba chwalić Zizou za to, że jeśli ryje, to przynajmniej ryje pod JK cichcem, a nie na chama przy ludziach, jak Gówin.

  • Ziobro zdecydowanie wuj. Ale jako koalicjant lepszy od Gówina, a już na pewno od Leppera.
    Żeneralnie kompletnie nie widzę powodów do radości i powodów bicia piany tudzież satysfakcji przebijającej z postów kolegi Rozuma.
    Żeśmy się mylili? Ani trochę szanowny Kolego. Ja przynajmniej nie zmieniłam zdania nawet na milimetr.
    Że Zizou lepiej się kryje? A tak. Tę sztukę opanował. Przynajmniej przed publisią wychodzi mu nieźle. Bo już na zapleczu bez porównania gorzej.
  • Rozum nas strasznie nie lubi.
  • W chwili obecnej jest już po wielkiej wojnie, coś się jeszcze tli na obrzeżach ale generalnie mamy etap odbudowy. Przynajmniej tak wszyscy mówią.
    _______________

    Jeżeli w 2011 r. i w 2014 r. była "wielka wojna" to czemu nie ma jej dziś? Bo PiS minimalnie wygrało wybory, rządzi od 2,5 roku i ma jaką taką przewagę w sondażach? A jak przegra wybory i sondaże, to znowu będzie wojna?
    No ciekawa definicja wojny, bo przepraszam co się innego zmieniło od 2014 r.?
  • los napisal(a):
    Rozum nas strasznie nie lubi.
    Gratuluję po raz kolejny dobrej woli i presupponendum, którego najwyższą postacią jest walić posty o kolegach bez żadnego odniesienia do tematu. Idę i ja czynić podobnie.
  • Maria napisal(a):
    Ziobro zdecydowanie wuj. Ale jako koalicjant lepszy od Gówina, a już na pewno od Leppera.
    Żeneralnie kompletnie nie widzę powodów do radości i powodów bicia piany tudzież satysfakcji przebijającej z postów kolegi Rozuma.
    Żeśmy się mylili? Ani trochę szanowny Kolego. Ja przynajmniej nie zmieniłam zdania nawet na milimetr.
    Że Zizou lepiej się kryje? A tak. Tę sztukę opanował. Przynajmniej przed publisią wychodzi mu nieźle. Bo już na zapleczu bez porównania gorzej.
    Nie mylili się. Czyli trzeba było nie brać ZZ na pokład, nie mieć Dudy (Komorowskiego-bis, jak o nim coraz częściej się tu mówi, he he) jako prezydenta, nie mieć potem rządu PiS, a przynajmniej rządu PiS bez Kukiza / PSL czyli mieć go co najwyżej w wersji ultra-light. I móc dalej biadolić w jakiej to wielkiej wojnie bierze się udział klikając na niszowym forum do kolegów.
  • Rafał napisal(a):
    Czyli Ziobro wuj bo jak należało być karnym i służyć to się zbuntował, a jak należy okazać odwagę i sprzeciw wysługuje się satrapie.
    He he, jak pewnie różnimy się w ocenie wielu rzeczy, tak Kolega pięknie wypunktował do jakiego poziomu absurdu prowadzi ta pokrętna logika mająca tłumaczyć forumową woltę.
  • No ale to nie jest z mojej strony ironia tylko wniosek. Tak właśnie jest moim zdaniem również.
  • Rafał napisal(a):
    No ale to nie jest z mojej strony ironia tylko wniosek. Tak właśnie jest moim zdaniem również.
    No ale z tego wniosku wypływa kolejny. ZZ nie tylko nie jest lepszy niż w 2011 r. czy 2014 r., ale wręcz gorszy. Tymczasem jego i Jakiego się z rządu jako jedynych broni.
  • edytowano April 9
    Z tym też się zgadzam. Nie wiem jednak kto go broni. Jest trzymany bo bez niego nie byłoby większości parlamentarnej.To samo było z Gowinem, ale zdaje się że teraz jest podporą Pana Mateusza i substytutem POPiSu blokującym szanse PO i Nowoczesnej. Szkopuł w tym że jest przyczyną utraty poparcia i ryzyka przerżnięcia wyborów. Co z tego że skorzysta SLD i PSL skoro stworzą koalicję z PO i N., koalicję restauracji III RP? Zrobią to już w wyborach samorządowych, z różnymi podejrzanymi "komitetami lokalnymi", bo PiS zlekceważył samorządy i już jest spóźniony o ponad pół roku z sensownymi kandydatami. Widać JarKacz, a za nim Pan Mateusz i geniusze polityki Suski z Brudzińskim, uważają że wyborców samorządowych można potraktować jak parobków, to jest jak własnych działaczy i zrobią co im każą. Nie zrobią.
  • rozum.von.keikobad napisal(a):
    Maria napisal(a):
    Ziobro zdecydowanie wuj. Ale jako koalicjant lepszy od Gówina, a już na pewno od Leppera.
    Żeneralnie kompletnie nie widzę powodów do radości i powodów bicia piany tudzież satysfakcji przebijającej z postów kolegi Rozuma.
    Żeśmy się mylili? Ani trochę szanowny Kolego. Ja przynajmniej nie zmieniłam zdania nawet na milimetr.
    Że Zizou lepiej się kryje? A tak. Tę sztukę opanował. Przynajmniej przed publisią wychodzi mu nieźle. Bo już na zapleczu bez porównania gorzej.
    Nie mylili się. Czyli trzeba było nie brać ZZ na pokład, nie mieć Dudy (Komorowskiego-bis, jak o nim coraz częściej się tu mówi, he he) jako prezydenta, nie mieć potem rządu PiS, a przynajmniej rządu PiS bez Kukiza / PSL czyli mieć go co najwyżej w wersji ultra-light.
    A ja to gdzieś napisałam? To już wyłącznie Twoje wnioski. Z Twojego odwracania kota ogonem. Albo nierozumienia polityki i praw, które nią rządzą.
    Dyskutować, czy też rozmawiać o rzeczywistości z Tobą nie sposób. To tyle.
  • Rafał napisal(a):
    Z tym też się zgadzam. Nie wiem jednak kto go broni. Jest trzymany bo bez niego nie byłoby większości parlamentarnej.To samo było z Gowinem, ale zdaje się że teraz jest podporą Pana Mateusza i substytutem POPiSu blokującym szanse PO i Nowoczesnej. Szkopuł w tym że jest przyczyną utraty poparcia i ryzyka przerżnięcia wyborów. Co z tego że skorzysta SLD i PSL skoro stworzą koalicję z PO i N., koalicję restauracji III RP? Zrobią to już w wyborach samorządowych, z różnymi podejrzanymi "komitetami lokalnymi", bo PiS zlekceważył samorządy i już jest spóźniony o ponad pół roku z sensownymi kandydatami. Widać JarKacz, a za nim Pan Mateusz i geniusze polityki Suski z Brudzińskim, uważają że wyborców samorządowych można potraktować jak parobków, to jest jak własnych działaczy i zrobią co im każą. Nie zrobią.
    Komitet Wyborczy "PiS" (nie żadna tam "partia polityczna PiS") od powstania w 2001 jest odgórną strukturą dla której niezależni działacze w samorządach są potencjalnym obciążeniem (afery, afery und przekrety) oraz zagrożeniem dla "posłów BMW".
    Ponadto Manitou uważa że Polskę zmienia sie z Warszawy. Z Kancelarii RM (czaem z Nowogrodzkiej) a jak już "ma się" Woronicza - to jest Austerlitz...

  • edytowano April 9
    Sposób tylko rozmawiać o rzeczywistości z tymi, którzy się zgadzają. Wiedzą, w którym temacie i w którym roku Ziobrę pochwalić, a w którym zganić, w ogóle nie widzieć żadnych sprzeczności, oto znać "politykę i prawa, które nią rządzą".

    Więc jeszcze raz: w 2011 r. cieszyliście się z wyrzucenia Ziobry w chamskim stylu, a w 2014 r. nie chcieliście Ziobry na pokładzie. A jeśli przypadkiem ktoś z Was miałby wtedy inne zdanie, to go nie napisał, czemu to już sam wie najlepiej.
    Bez Ziobry na pokładzie (w najlepszym wypadku...) PiS miałby w wyborach 2-5% mniej czyli akurat tyle, żeby nie mieć większości. A scenariusz realny był taki, że bez Ziobry na pokładzie nie byłoby w ogóle prezydentury Dudy ani w ogóle zwycięstwa PiS jako takiego.
  • rozum.von.keikobad napisal(a):
    W chwili obecnej jest już po wielkiej wojnie, coś się jeszcze tli na obrzeżach ale generalnie mamy etap odbudowy. Przynajmniej tak wszyscy mówią.
    _______________

    Jeżeli w 2011 r. i w 2014 r. była "wielka wojna" to czemu nie ma jej dziś? Bo PiS minimalnie wygrało wybory, rządzi od 2,5 roku i ma jaką taką przewagę w sondażach? A jak przegra wybory i sondaże, to znowu będzie wojna?
    No ciekawa definicja wojny, bo przepraszam co się innego zmieniło od 2014 r.?
    Wysłanie w zaswiaty prezydenta i generalicji, bez wątpienia sfałszowane wybory 2014, prawdopodobnie sfałszowane prezydenckie i parlamentarne po Smolensku, "dorzniemy watahę", Cyba, prowokatotzy na demonstracjach, Kaczynski z prywatna ochroną ... Co to jest jak nie wojna?
    Zwykła rywalizacja polityczna tak nie wygląda.

  • Ok, ale ja nie pytałem, czemu była wojna w 2014 r. skoro nie ma jej dziś - a skoro była była wojna w 2014 r., to czemu nie ma jej dziś? Subtelna różnica, a jednak. Nie sugerowałem, że wtedy było normalnie, pytam, czemu niby normalnie zrobiło się dziś.
    Zwrócę nieśmiało uwagę, że wyjazdy za granicę z prośbą o interwencję / sankcje, nieudolna, ale jednak próba wywołania puczu (koleś udający zabitego to dla mnie prowokator jeszcze bardziej niż Hadacz), niewyjaśniona pęknięta opona nie mówiąc już o uruchomieniu procedury z art. 7 TUE z oficjalnego powodu wieku emerytalnego sędziów (!) to też nie jest "zwykła rywalizacja polityczna".
    Jeśli przyjąć tezę wiadomej osoby, że dzisiejsze wojny to wojny nominalistyczne to w tej sferze się już tylko nasiliło.
  • PiS przy wszystkich swoich wadach nie jest ugrupowaniem które politykę realizuje przy pomocy morderstw, zastraszania, kreowania medialnych psychoz i fałszerstw wyborczych. Schetyna nie musi wynajmować prywatnej ochrony, a Tusk/Kopacz i pospółka nie musi się bać wsiadania do rządowego samolotu.

    Wojna tli się na obrzeżach, czyli na przykład Timmermans zajmuje się obsługą donosów peowskiej opozycji. Opony w samochodzie używanym przez Dudę to sprawa incydentalna nawet jeśli przyjąć wersję o "służbowym" charakterze uszkodzenia. Przejmując władzę jesienią 2015 PiS ograniczył lub zablokował wpływy poprzednich rozdających i różnych wsioków żyjących na nieformalnych powiązaniach w systemie władzy, od dekad. To się nie skończyło zupełnie, ale drastycznie zredukowało, tak samo jak przekręty na VAT.
  • edytowano April 9
    No i dlatego należało zmienić Premiera i część rządu, zabrać ministrom nagrody, przedtem wywalić Jackiewicza jak parszywego psa, oraz potraktować łagodnie prowokatorów z totalnej opozycji, zatrzymać reformę sądownictwa (nie Prezydent Duda to czyni tylko JarKacz z Panem Mateuszem) i rozliczanie Smoleńska.
    To nie jest wojna. To jest epidemia dżumy w zwycięskim obozie. No może tylko biegunki, ale przed walną bitwą to na jedno wychodzi. Bitwa zostanie przegrana. Co jest w odwodach? Czy jest cokolwiek ? Nawet gdyby opozycja nie przygotowywała się do tej bitwy i była załamana to teraz nabiera animuszu i jednak zaatakuje rozbity zwycięski obóz. Może zresztą o to chodzi JarKaczowi. On potrafi walczyć tylko z oblężonej twierdzy. Więc się wycofał chociaż powinien zaatakować i dobić nieprzyjaciela. Taka natura choć to niezgodne z interesem Dobrej Zmiany i Polski. Teorie Losa czasem się sprawdzają.
  • edytowano April 9
    I dzisiejszy dowód na moje dalsze prognozy. Dzisiaj odwiedził nas Pan Timmermans. Osiągnął co chciał - kupił czas na dalsze grilowanie Polski i otworzył drogę do dalszych ustępstw po zatwierdzeniu już obiecanych za bezdurno przez Sejm z Senatem i potem Prezydenta. Jak uchwalą to zażąda więcej i dostanie. Reformy sądownictwa nie będzie, a bez tej reformy nie będzie kary za Smoleńsk i afery. I tak byłoby trudno bo wcale nie wiadomo czy pozwolą podkomisji cokolwiek ogłosić.Taki rozwój wypadków umożliwi Tuskowi bez zarzutów prokuratorskich lub z obśmianymi zarzutami wrócić na białym koniu. Twardy elektorat będzie na pograniczu nokautu technicznego, kompletnie zdezorientowany i zdemobilizowany. Chwiejni zostaną w domu lub zagłosują na kogokolwiek byle nie PiS. No jest cień nadziei że Prezydent zawetuje te ustępstwa. Wtedy byłaby ostra jazda! PiS przerżnąłby parlamentarne, a Duda wygrał prezydenckie. JarKaczowi to się należy, ale ja nie zasłużyłem sobie na to.
    PS: Oczywiście podtrzymuję wcześniejszą opinię. PiS ma szansę odzyskać wiarygodność w tym tygodniu - ogłaszając przełomowy raport techniczny i stawiając odpowiedzialnych w stan oskarżenia. Timmermans przybył po to aby to maksymalnie utrudnić, a przy odrobinie szczęścia uniemożliwić. Wystarczy aby nie było nowego KRS, zmiany w SN i izby dyscyplinarnej i ewentualne oskarżenia zostaną odrzucone po uprzednim zmasowanym ataku medialnym i międzynarodowym.
  • randolph napisal(a):
    PiS przy wszystkich swoich wadach nie jest ugrupowaniem które politykę realizuje przy pomocy morderstw, zastraszania, kreowania medialnych psychoz i fałszerstw wyborczych. Schetyna nie musi wynajmować prywatnej ochrony, a Tusk/Kopacz i pospółka nie musi się bać wsiadania do rządowego samolotu.

    Wojna tli się na obrzeżach, czyli na przykład Timmermans zajmuje się obsługą donosów peowskiej opozycji. Opony w samochodzie używanym przez Dudę to sprawa incydentalna nawet jeśli przyjąć wersję o "służbowym" charakterze uszkodzenia. Przejmując władzę jesienią 2015 PiS ograniczył lub zablokował wpływy poprzednich rozdających i różnych wsioków żyjących na nieformalnych powiązaniach w systemie władzy, od dekad. To się nie skończyło zupełnie, ale drastycznie zredukowało, tak samo jak przekręty na VAT.
    A to "wojna" polega na działaniach formalnej władzy wykonawczej?
    Mnie to się wydaje, że wojna to jest starcie (min. 2 stron) toczone przy użyciu przemocy czy też jak to ujął Kolega metod przekraczających "zwykłą rywalizację polityczną". Trudno nazwać "końcem wojny" samą sytuację, że jedna strona ma ograniczone możliwości manewru, zwłaszcza jeśli one nie są wyeliminowane i nie ma woli ich zaprzestania.
    W 1918 r. Niemcy mimo braku spektakularnej klęski militarnej uznały, że ich możliwości się wyczerpały i wojny zaprzestali. W 1943 r. mimo spektakularnych porażek na wschodzie uznawali, że dalej będą napieprzać, a w 1944 r. mimo wtopy na wszystkich frontach - przy ograniczonych (ale nie wyeliminowanych) możliwościach manewru, ale woli kontynuowania wojny - bili się dalej, a więc wojna o ile wiem ciągle trwała.

    Ale jedno muszę przyznać. Różnice między PiS a PO wypunktowane pięknie, pozostaje pytanie o wnioski w tematach, w których pisze się PiS = PO. ;)
  • edytowano April 10
    ZiZiTOP jest ostatnią ostoją ZEMSTY. Pomimo zastrzeżeń. Rozłamowi SP kibicowałwm, nie wyszło. Teraz idzie mądrzej. Mniej praskonfów-więcej akcji...Oby...
  • vigilate napisal(a):
    Zizou jest spoko
    Ostatnie narzędzie ZEMSTY. Dokładnie. Zresztą "nazorowane" prawie rodzinnie...
  • Konfederata napisal(a):
    vigilate napisal(a):
    Zizou jest spoko
    Ostatnie narzędzie ZEMSTY. Dokładnie. Zresztą "nazorowane" prawie rodzinnie...
    zemsty na kim i za co?
  • Zemsty na platfusach i uwolach, i udekach, i wsiokach, i nadzwyczajnej kaście.
  • edytowano April 10
    qiz napisal(a):
    Konfederata napisal(a):
    vigilate napisal(a):
    Zizou jest spoko
    Ostatnie narzędzie ZEMSTY. Dokładnie. Zresztą "nazorowane" prawie rodzinnie...
    zemsty na kim i za co?
    Na wrogach. Tak czy inczej pojetych. Igrzyska.
  • vigilate napisal(a):
    Zemsty na platfusach i uwolach, i udekach, i wsiokach, i nadzwyczajnej kaście.
    na banksterach za opcje i tzw. franckiszki ;)
  • qiz napisal(a):
    vigilate napisal(a):
    Zemsty na platfusach i uwolach, i udekach, i wsiokach, i nadzwyczajnej kaście.
    na banksterach za opcje i tzw. franckiszki ;)
    Z tymi frankowiczami to tak myśle zs troche Urban Legend.
    Sam chf od 10 lat splacam.
    Jak pofownume raty to az specjalnie nie narzekam. No fakt zs sa gostki co chalupe kredytuja w bankach z dziwnymi stopami ptocenowymi ale..genefalnje jak sie wyklocisz to najgorzej nie jest..

    Moze jednak jest prawsa czazu i prawda ekranu?

  • I prawda mniej mądrych (by nie użyć radykalniejszego określenia).
  • Jak pofownume raty to az specjalnie nie narzekam.
    ________________

    Ojej, ale pięknie Kolega rozjechał miesiące wmawiania nam, że popełniają samobójstwa co godzinę, granda w biały dzień, złodziejstwo, coś tam itp.
  • Kolegowe mistrzowskie udawanie, że nie Rozumie, o co chodzi Losowi, wzbudza we mnie nieustający i pełen podziwu zachwyt.
  • Ale dlaczego nie rozumiem? Jeśli NA POWAŻNIE ludzie nie wiedzieli, co podpisują to NA POWAŻNIE należy te kredyty w taki czy inny sposób unieważnić i NA POWAŻNIE wyeliminować tych ludzi z dalszego obrotu prawnego (ubezwłasnowolnić).

    Oczywiście można prychnąć, że "nic nie rozumiesz", "było 100 razy omówione", "to oczywiste", rzucić 40 kpin z zawodu rozmówcy i na koniec powiedzieć, że tak wygląda "dobra wola" w dyskusji itp. Powtórzę zatem raz jeszcze - jeśli choć 1/10 takiej arogancji zaprezentowali tzw. frankowicze przed Prezydentem RP niech dziękują Bogu, że dostali w dupę, a nie mordę.
  • peterman napisal(a):
    Kolegowe mistrzowskie udawanie, że nie Rozumie, o co chodzi Losowi, wzbudza we mnie nieustający i pełen podziwu zachwyt.
    A mnie już tylko śmiertelnie nudzi.
    Apiać o tym samym.
    Idę o zakład, że za co najmniej trzy miesiące ponownie do sprawy frankowiczów w tym jakże "prowokacyjnym" ujęciu wrócimy.
  • rozum.von.keikobad napisal(a):
    Jak pofownume raty to az specjalnie nie narzekam.
    ________________

    Ojej, ale pięknie Kolega rozjechał miesiące wmawiania nam, że popełniają samobójstwa co godzinę, granda w biały dzień, złodziejstwo, coś tam itp.
    Nieprawda, nic takiego forumowego, prócz kilku głosów, takiego nie było!

    Cały czas idzie o "system" a nie o wielkośc rat. I to nie pierwszy głos, że w skali dziesięciu, piętnastu, dwudziestu lat - są porównywalne.

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.