"Chuj dupa i kamieni kupa" - MSW o II PRL
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Słabo trochę, acz lepsze to niż nic.
Ćwierć wieku temu był przyzwoitym człowiekiem, w każdym razie na takiego "z wierzchu" wyglądał. Może coś z tego mu zostało...
Jak to mówili starożytni eskimosi: Nie PO słowach lecz PO czynach ich POznacie.
“It is not necessary to understand things in order to argue about them.”
“I quickly laugh at everything for fear of having to cry.”
Jak to było? Ty koniecznie chcesz ufać tym, co na zaufanie nie zasługują.
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
Może wię zamiast sadzić dyrdymały, pouczać i oceniać innych, zacznie Kolega działać i pochwali się własnymi osiągnięciami.
The author has edited this post (w 26.06.2014)
Umoralniających gadek zdecydowanie nie potrzebuję. Jednak już za stara jestem. Poza tym - ile można?!
Ale życzę Koledze wszystkiego najlepszego, naprawdę.
Ale poczekamy zobaczymy.
The author has edited this post (w 27.06.2014)
“It is not necessary to understand things in order to argue about them.”
“I quickly laugh at everything for fear of having to cry.”
The author has edited this post (w 27.06.2014)
Co do "paskudenj maniupuacj" znowuż Koleżanka przesadza. Bierze Kolezanka swoją interretacje za moja opinie i intencje i zaraz ja ostro ocenia. Nie przyszło Koleżance do głowy, ze wskazałem na lukę w Koleżanki rozumowaniu i w pochopnej propozycji? Gdybym rzeczywiscie przywoływał przykłady "nawróconych na pisiszm" to bym ujawnił fakty, którym moz enie chcieliby ujawniać albo ktorych ujawnienie mogłoby im zaszkodzić. Rozumiem jednak, ze Koleżanka miala czyste intencje, a ja zdaniem Koleżanki nie. Znowuż moralizuję. Pewnie tak. Przepraszam. Sedno w tym, ze ja moralizując jestem znacznie bardziej wyrozumialy niz Koleżeństwo rzekomo nie moralizując.
The author has edited this post (w 27.06.2014)
The author has edited this post (w 27.06.2014)
Smirnowowi sie udalo, bo przez ostatnie lata byl na zewnatrz tego. Naprawde wierzysz w nagle nawrocenie pod wplywem lagodnej perswazji osob, ktore sobie radosnie rechotaly z detali smierci pasazerow Tu-154?
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
Problem polski juz dawno temu przestal byc polityczny a stal sie metafizyczny.
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
The author has edited this post (w 27.06.2014)
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
Co do zadania to pokrótce o dzisiejszym przypadku: Mój młody podwładny, obiecujący manager, w prywatnych pogaduszkach próbowal jakoś sobie poradzić z aferą taśmową. Polityczny leming typowy z niego jest, chłopak jakoś tam wykształcony, ale prosty, prostolinijny i dobry - żonę i dziecko kocha, ucziwy jest, do pracy się przykłada, uczy się chętnie itd. Staram się w niego inwestować i trochę prowadzić zawodowo. Otóż jest poruszony. Bardzo poruszony nieudolnością swoich wybrańców. Jednak w ich nagranych wypowiedziach nie odnajduje "niczego szczególnego i godnego potępienia". Chciałby jednak już aby rządził "ktoś inny". Główny powód to to że PO rządzi już "za długo". On jednak wciąż "nie ma alternatywy". Nie mogę wykluczyć, że zdarzało mu się rechotać z ofiar po pijanemu lub w towarzyskim amoku z podobnymi sobie. Mam na niego machnąć reką, czy cierpliwie tłumaczyć? Nie mogę zbyt nachanie bo jestem szefem i muszę skupiać się na pracy, a nie polityce. To jest przypadek dość typowy i z takimi mamy do czynienia.
A moze prawo jest zle? Nalezy zezwolic na klamstwo w sadzie, korupcje, dac urzednikom wolna reke w wydatkach. To wzmocni nasza mloda demokracje. Ten idealny system zastapil skorumpowany i niewydolny komunizm gdzie partyjnym wydawalo sie, ze moga robic sobie co chca byle nie narazic sie Zwiazkowi Radzieckiemu. Ale przeliczyli sie i nastapil Raj. I prawdomownosc i rzetelnosc pilnowana przez niezalezne media.
http://youtu.be/xw_OEU2U4W8
The author has edited this post (w 02.07.2014)
Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity.
Po ogłoszeniu wyników pomyślałem, że ta piosenka nadawałaby się jako ilustracja na koniec kampanii
Rzad moze i ma nagrania ale raczej nie zdazyl ich przesluchac i nie moze zrobic najazdu na Wprost bo zrobi sie awantura a ci opublikuja wtedy wszystko naraz i zrobi sie prawdziwe pieklo. Z drugiej strony rzadzacym zalezy na uspokojeniu sytuacji i przynajmniej sprawieniu wrazenia, ze kontroluja sytuacje.
EDIT: z drugiej strony nie wiadomo co jest w pozostalych tasmach, moze sa pieknielnie nudne a moze "ciekawe", pamietam jak kiedys wszyscy podniecali sie Big Brotherem a dzis nikogo nie obchodzi, ze ktos kopuluje przed kamera. Moze z tasmami tez tak sie stanie, bo tego typu problemy beda sie ciagle powtarzac...
EDIT2: wyobrazcie sobie, ze jestescie wywiadem np. rosyjskim. Czy oplaca sie wam ujawniac pewne zrodlo informacji plynacej z ust osob piastujacych najwyzsze urzedy w panstwie? Dodakowo, gdy sa pod wplywem i rozwiazuje im sie jezyk? Czy siedzicie cicho i czekacie na wiecej? Oczywiscie takie rozumowanie niczego nie dowodzi, bo moga istniec inne czynniki.
The author has edited this post (w 04.07.2014)
Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity.
"Pisior? Na mój nos on nie będzie długo dyrektorem" -- Donald Tusk
- "Żartów" z ost. przed śmiercią Braci rozmowy nie wkleję, bo jest ocenzurowana. Może będzie plik audio? ...No i śmieszy, że sam sobie ten łeb w pętelkę włożył.
"Pisior? Na mój nos on nie będzie długo dyrektorem" -- Donald Tusk
Po prostu brak takich książek. Nie ma o Kulczyku, nie ma o Michniku - a powinny być. Nic o nich nie wiemy, a powinnismy wiedziec jak najwięcej, skoro trzęsą polską gospodarką i polską polityką - a że z tylnego siedzenia, to tym bardziej ich zyciorysy domagają sie przeswietlenia.
A druga sprawa: To, ze Giertych wyłania sie z tych rozmów jako totalnie cyniczny facet, chyba nikogo nie zdziwił, ani nie zbulwersował.
The author has edited this post (w 07.07.2014)