Fajny film dzisiaj widziaaaaa...
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
A dla tych z Koleżęstwa, którzy chcą złapać oddech po politycznych nawalankach i w klimacie wielkopostnym miło, po Bożemu spędzić dwie godzinki, polecam Bezcenny Dar (na cda). Bajka dla dorosłych, czyli naiwne, amerykańskie kino z morałem, ale ja uwielbiam takie bajki. Film można oglądać z dziećmi.
Z kryminałów polecam Dla niej wszystko (cda) z R. Crowe'm - trzyma w napięciu cały czas i... (już chciałam napisać jak się kończy, hehe )
Mroczny, drastyczny kryminał Nieznajoma - dobrze zrobiony i zagrany, ale nie na Wielki Post.
http://www.filmweb.pl/film/Nad+złotym+stawem-1981-31529
Jeszcze nie widziałam, ale bardzo mi polecano, przede wszystkim ze względu na genialne dialogi (zwłaszcza rozmowy dziadka z wnukiem).
No i ostatni film wielkiego Fondy. Za który zresztą dostał Oskara.
Genialny. O gorączce czarnego złota w USA i ludziach nią ogarniętych. O władzy. Nad sobą i innymi.
Primer (Caruth), The Lobster (Lanthimos), Reality (Dupieux), Story of my death (Serra)
warto?
Na pewno warto.
The Lobster - skrzyżowanie Rzezi Polańskiego i ww. Revenanta. Plejada znakomitości aktorskich w niecodziennych rolach, ciężkawy czarny humor. Życiowa rola spasionego Colina Farrella.
Na Roja trzeba iść.
Nie rozumiem fenomenu serialu "The Walking Dead" - już same trailery mnie odrzucają.
byłem widziałem i nic wielkiego
film o rzymianinie, wykonawca czarnej roboty dla Piłata, śledztwo przeprowadza - w jaki sposób wykradziono ciało Jeszui, sam doznaje wewnętrznej przemiany ale .... raczej z wygody pozostaje przy swoich przekonaniach
parę dobrych scen
ale ukazanie apostołów i Jezusa to już szczyt
banda, napalonych ziołem hippisów - wołają ino wkoło "bracie", "Mesjasz" i "miłość"...i te głupkowate uśmiechy....
a scena przesłuchania Bartłomieja to finezja psychiatrii na wesoło
nie polecam
Mam wrażenie, że gdyby reżyser skrócił ten serial do np. 10 odcinków, to wyszłoby mu (serialowi znaczysie) bardzo na zdrowie.
Ale będę oglądać, bo od czwartego odcinka rolę Bodo przejmuje Schuchardt, który nawet na zdjęciach lepiej się prezentuje. Obaczymy.
Arcydzieło z 1957 r.
NIC się nie zestarzało. Pozycja absolutnie obowiązkowa, do obejrzenia np. na cda.pl
http://www.cda.pl/video/632955e
Max Kolonko na rozdaniu jakichs nagrod, zabolal, ze Bodo jest "w trzech czwartych po niemiecku".
co mial na mysli?
@Fatus Właściwie nie chodzi o reakcję. Ten film trzeba stale propagować. Widziałam go chyba 40 lat temu i od razu wywarł na mnie ogromne wrażenie - pewne sceny zapamiętałam, inne się zatarły. Wczoraj zupełnie przypadkiem (może pod wpływem przesłuchania AM?), jadąc po liście filmów Henry'ego Fondy, wcisnęłam klawisz. No i nie mogłam się oderwać od monitora. Rzadko który film jest nadal tak aktualny. Genialne typy, świetne aktorstwo, znakomite dialogi.
Jedna sala + dwunastu kłócących się facetów. Przez półtorej godziny.
W tle wielkie oczy przerażonego osiemnastolatka.
Arcydzieło.
Czasem jedzie się po Stone'ie, że to lewak. Bo lewak, ale filmy niektóre dobre czy bardzo dobre i owszem, wiadomo, że Stone przekazuje w nich swoje poglądy, ale nie ma takiej na chama manipulacji, która jest aż po prostu śmieszna.
wczoraj obejrzalam "Lourdes". Najlepszy jest pierwszy obraz: oto do sali niczym elegancka restauracja wjezdzaja osoby niepelnosprawne, obslugiwane przez aniolow wcielonych w piekne kobiece ksztalty i facetow w mundurach, ktorzy nad tym wszystkim czuwaja jakby z boku, jako ci rycerze. Podklad muzyczny nie pozostawia watpliwosci jakiej cywilizacji zawdzieczamy te piekne okolicznosci przyrody. Jak dla mnie to cud w zupelnosci wystarczajacy. I za to wlasnie walniecie po galach jestem rezyserce wdzieczna, choc zdaje sobie sprawe, ze wyszlo jej to raczej przypadkiem. o czym pozniej.
Film poza tym kompletnie beznamietny, wlasciwie bardziej reportaz niz film.
Poczatkowo nie za bardzo podobal mi sie ksiadz: wycofany urzednik. Ale potem zrozumialam, ze na jego miejscu zachowywalabym sie podobnie: skala oczekiwan chorych pielgrzmow i ich bliskich musi byc jakos wyrownana w przeciwnym razie nie dochodziloby do cudow serc, o ktorych tak wiele sie mowi odnosnie wszystkich tego typu sanktuariow.
i ta beznamietnosc filmu robi dobra przestrzen dla ciszy, warunku niezbednego dla wewnetrznych cudow.
to powiedziawszy, stwierdzam, ze rezyserka nie skorzystala z tego niezle zarysowanego pejzazu, bowiem nic sie w nim nie wydarzylo: autorka nie ukazala zadnego cudu: ani fizycznego ani wewnetrznego. uzdrowiona bowiem dziewczyna w pewnym momencie upada i wraca na fotel: czy to remisja czy jeszcze niezaadoptowane cialo (wg slow medyka) - tego nie wiadomo, czyli wybieg (nomen omen) otwartej formy. rzyg.
o wstrzasie wewnetrznym, ktory niezawodnie znamionuje dzialanie Sil Wyzszych nie ma mowy: uzdrowiona wyznaje bowiem, ze "ma nadzieje stac sie odtad lepsza osoba". swieckie splaszczenie dopelnia na koncu swiecki utwor Felicita, ktory w uderzajacym kontrascie do muzyki pierwszych minut filmu, ma zdaje sie przekazac, ze mozna byc szczesliwym pozostajac "lepsza osoba", tanczaca pod balonikami.
Nie twierdze, ze uzdrowieni w Lourdes czy gdzie indziej, nie znajduja satysfakcji w milym gronie przy milej muzyce.
twierdze tylko, ze zastosowane zabiegi maja na celu przekaz, ze "Bog kocha nas wszystkich" - w Lourdes moze byc uzdrowiona osoba niewierzaca, a ponadto po czyms takim, bedzie ona dalej nikim wiecej niz "lepsza osoba". Na pewno nie zamieni sie w zwiazku z tym w jakiego fanatyka. Zalozy rodzine, postudiuje. Czegoz chciec wiecej?
kolejna odslona zawlaszczania sfery sacrum przez profanum.
Jak wyzej: film mozna, a nawet trzeba wlaczyc na pierwsze trzy minuty. reszte mozna sobie darowac.
Jak i okazana Boska sprawiedliwość - nawrócony Samuel L. Jackson zrywa z grzechem i zaczyna nowe życie, a zatwardziały Travolta umiera zastrzelony w kiblu.
Przeżyjmy to jeszcze raz:
No tak, to bylo cos, bylo nad czym rozewrzec galy;)
musze se obejrzec jeszcze raz, bo strasznie dawno ogladalam ten film. czyba jeszcze w krakowskim kinie na Gertrudy, gdzie teraz bodajze jest Supermarkt.
8 kwietnia w kinach
oraz graficzny opis fabuły