Legia v. Ktoś tam skądś - JORGE proszony o komentarz
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
A teraz czerwona latarnia Górnik Łęczna wygrywa z Koroną 2-0 po dwóch golach stadiony świata Bonina.
Najwięcej byłem w Holandii, USA i Niemczech - i WSZĘDZIE tam zdarzają się (nie że wszyscy czy większość, ale to żaden wyjątek) ludzie co tak chodza, i nie kojarzą by było w tym coś niestosownego. A nie sądzę bym miał wyjątkowe szczęście trafiać na takich.
Druga sprawa - kiedy mówię o tym w Polsce, słyszę że to na pewno byli Polacy, ci w sandałach i skarpetach w ww krajach. To jest właśnie to co nazywam lemingozą w czystej postaci.
W każdym razie relikt komuny, z przywiązaniem do ubioru włącznie. Budowniczy PRLu, ideologiczny, zamęczał nas podczas wyjazdów, jadać zagranicę, jeżeli było po drodze musieliśmy zahaczyć o hutę Katowice, bo spędził podczas budowy tam parę lat i wielka duma była (jest). Z jednej strony komedia ta historia, wiesz jak oni się zwracali, koledzy z pracy podczas imprez np. imieninowych ? Per panie inżynierze, panie dyrektorze itp. A po paru głębszych wychodziło z tego pdytorze, pnienżynierze, nawet nie to że bełkot pijacki, po prostu skrót, ich to męczyło, cyrk.
A z drugiej ? Szacun. Po latach tak to oceniam, W oparach absurdu, walcząc z problemami nieznanymi w innych systemach zrobili 10 razy więcej niż nasze pokolenia.
Właściciele Legii założyli na jubileusz 100 lecia klubu muszą zdobyć dublet - czyli mistrzostwo Polski i puchar. Specjalnie do tego celu zatrudnili trenera klasycznej radzieckiej szkoły, zamordystę Czerczesowa, uznali że krótkofalowo będzie dobry. Nie mylili się obydwa cele sportowe w sezonie 2015-16 zostały spełnione. Po sezonie z Czerczesowem się rozstali, bo faktycznie styl pracy tego człowieka nie gwarantuje rozwoju (on teraz prowadzi reprezentację Rosji, nadaje się). Zaczęli rozglądać się za trenerem metodycznym. Oceniam te ruchy jak bardzo przemyślane i sensowne, a cele sportowe które sobie postawili spełnili w 100 % (a nawet więcej, o tym niżej).
Wybrano Hasiego, właściwie to wybrał go dyrektor sportowy Żewłakow. Hasi ma doświadczenie w prowadzeniu zespołu w lidze mistrzów i właśnie ponoć potrafi działać długofalowo. O tym się nie pisze, ale Legia za relatywnie duże pieniądze pościągała latem nastoletnie perełki bałkańskie, chyba z 5, którzy dopiera za parę lat będą wchodzić do 1 zespołu. Hasi też zaczął dokonywać transferów z lig w których trenował, z całkiem ciekawym cv, ale problemami. Wdrożenie ich miało zająć trochę czasu. I stało się nieszczęście. Bo Legia, jak to się mówi, wylosowała udział w LM. Sam Mioduski się wysprzęglił, że ich celem w tym roku była LE, a w przyszłym bardzo poważny atak na LM, ze stabilnym, zgranym składem.
Jedziesz po właścicielach Legii nie mając pojęcia o czym piszesz. Żeby całą sytuację ocenić potrzebna jest wiedza, sportowa intuicja i pewne doświadczenie. Jeżeli ktokolwiek popełnił błąd to Żewłakow stawiając na Hasiego, ale pytanie jest czy to na pewno błąd, może gdyby sytuacja się inaczej ułożyła ? W każdym razie, Legia realizuje plan, który wychodzi, spójrzcie ludzie obiektywnie. Mistrz Polski, zdobywca Pucharu Polski, polski uczestnik (po raz pierwszy od 20 lat) Ligi Mistrzów. Przecież to wielkie sukcesy. A dziś Dortmund znowu wygrał 6-0.
Więc teraz - jak masz się spiąć i dawać z siebie wszystko (w efekcie przegrać 2;3) albo się opierdlalać (w efecie przegrać 0:6), a na koniec zarobisz tyle samo, to co wybierzesz? Może masz jakiś poziom nadambicji, ale racjonalnym wyborem, który podejmie większość ludzi jest opierdalanie się.
Co do zaskoczenia wejściem do LM i że to za wcześnie to każdy właściciel ma obowiązek reagować na niespodziewane wydarzenia. Trza było znaleźć innego trenera, albo temu dodać na cito odpowiednich asystentów. Może trzeba było inaczej ustawić albo szybko wzmocnić skład, choćby w Polsce. Może kogoś wypożyczyć na sezon do gry w LM. Jeśli kasa z LM jest tak duża to trzeba to było zrobić na poczet tej kasy. To jest elementarz zarządzania. Ten elementarz jest taki sam dla huty, telecomu, piekarni i klubu piłkarskiego.
Co do wyboru opieprzać się, dodam że i ośmieszać się, za te same pieniądze co się starać jeśli i tak się z dobrym przegra to odpowiadam, że zawsze lepiej się starać. Starać się rozsądnie, aby nie stracić za wiele sił na lepsze okazje do zwycięstw. A więc trzeba było się starać z tą Borussią i przegrać mniej i może choć jedną bramkę zdobyć. Jeśli porażka była pewna to trzeba było ją minimalizować rezygnując z eksperymentów i wychodząc najlepszym defensywnym składem zmotywowanym do zabetonowania własnej bramki. Piłka nożna o wiele bardziej niż biznes, nawet FMCG, opiera się komercyjnie na pozytywnym wizerunku, grupie lojalnych klientów (fanów, kibiców) oraz zainteresowaniu potencjalnych nowych. Legia robi wszystko odwrotnie tak jakby chciała zrazić fanów i odstraszyć innych kibiców. Jak jej się to uda to straci oglądalność i reklamy, a także ceny transferów swoich kopaczy. Wtedy nawet kasa za jedną rundę w LM nie pomoże.
Wolfsburg - Borussia 1:5
Wolfsburg to nie są jacyś amatorzy, według transfermarktu zsumowana wartość rynkowa piłkarzy prawie 190 mln euro http://www.transfermarkt.pl/vfl-wolfsburg/startseite/verein/82 a kilku to powszechnie znani i cenieni (Gomez, Draxler, Błaszczykowski)
W zeszłym roku zagrali w ćwierćfinale Ligi Mistrzów, gdzie wygrali z Realem 2:0, potem przegrali 3:0, w rezultacie wynik dwumeczu 3:2, czyli nie jakiś nokaut.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Liga_Mistrzów_UEFA_(2015/2016)#.C4.86wier.C4.87fina.C5.82y
Miejsce w rankingu UEFA 30.
http://www.uefa.com/memberassociations/uefarankings/club/index.html
Dla porównania Legia:
http://www.transfermarkt.pl/legia-warszawa/startseite/verein/255
30,45 mln euro wartość zawodników - 6 razy (!!!) mniej niż Wolfsburga
W LM ostatnio w sezonie 1995/96, też ćwierćfinał, ale przy zupełnie innym formacie rozgrywek. W obecnym formacie nie grali nigdy.
Miejsce w rankingu UEFA 78.
Czyli jeszcze raz: Legia trafiła na niesamowicie dobrze dysponowanego przeciwnika, w świetnej, choć może i chwilowej i przemijalnej formie. I w tym kontekście trzeba widzieć zarówno porażkę, jak i jej rozmiar. Także w kontekście tego, które miejsce ma Legia w naszej tabeli. A nie robić na podstawie jednego meczu domorosłe analizy poziomu całej klubowej i nie tylko polskiej piłki.
http://www.transfermarkt.pl/borussia-dortmund/startseite/verein/16