Legia v. Ktoś tam skądś - JORGE proszony o komentarz
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
90minut to suche informacje, w ekspresowym tempie umieszczane (mecz z opisem minutę po zakończeniu). Do tego statystyki i symulacje, mistrzowie świata w rozpisywaniu scenariuszy i szans np. na 5 kolejek przed końcem rozgrywek. Archaiczna forma serwisu niektórych irytuje, ale dla większości to ogromny plus.
A co do Legii, UEFA nie chce nas w LM. Tak długa nieobecność polskiej drużyny nie wynikała ze względów sportowych. A teraz Kolejny raz dopieprzają nam karę niewspółmierną do przewinień. Wg mnie zamknięcie stadionu to absurd, idiotyzm ... ale nie, po prostu perfidia. Szczególnie jeżeli zestawi się to z harcami Ruskich na Euro i pobłażliwością UEFA.
http://www.przegladsportowy.pl/pilka-nozna/reprezentacja-polski,adam-nawalka-traci-panowanie-nad-pilkarzami,artykul,727361,1,291.html
karty, alkohol, zarywane noce
Piszą, że rezerwowi. Wiecie dlaczego? Żeby znowu oberwał Sławek Peszko
Wstyd to był z Borussią, a wszystko inne jak na razie to normalne mecze.
Zwłaszcza że Legia grała dość otwarcie, stwarzała sytuację, miala słupek i mogła prowadzić, a bramka na 2:1 to rykoszet.
Przy idealnych wiatrach mogło być 4:2, co byłoby wynikiem bardzo przyzwoitym, a biorąc pod uwagę różnice klas - wręcz dobrym.
Generalnie dysproporcje między Realem a Legią są takie, że powinien być wynik 24-1. Tyle razy większy jest budżet i inne czynniki. W przypadku widzów na stadionie to wyglądało jeszcze gorzej a jednak kibole Legii tą konfrontację wygrali. Dumy to w sumie nie przynosi, bo hiszpańscy kibice to dno, ale biorąc pod uwagę proporcje to jednak...
Zewnętrzne znamiona starego świata może wrócą, jak tylko telewizyjni włodarze uznają, że tło w postaci kilkudziesięciu tysięcy anemików zaniża im oglądalność.
U nas kibic, szczególnie na poziomie międzynarodowym jest przeczołgany latami posuchy oraz żenującymi klęskami które zdarzają się dosyć często (w reprezentacji już prawie zapomnieliśmy choć Nawałka to ostatnie 3 lata, a i nie wygrywał od początku, kluby co jakiś czas regularnie dostają wstydliwy łomot).
Normalne poniekąd że u nas to co się dzieje na trybunach jest średnio związane z tym co na boisku. Np podczas meczu Polska USA w Krakowie za Benhauera dostaliśmy 3:0 po grze mizernej jak diabli, trybuny natomiast bawiły się doskonale, i mecz w tym zupełnie nie przeszkadzał. Był doping, była fala - mecz owszem, towarzyski, ale jednak.
W Hiszpanii (pewnie nie tylko, ale tam na pewno) każdy widz to taki trochę strateg co obserwuje przesuwanie się formacji, szuka luk, nagradza smakowite zagrania (nawet jeśli nie przyniosą wymiernej korzyści) - inna bajka trochę po prostu.
Oni też się emocjonują, np każdy nie wygrany mecz, to frustracja jak cholera, bo rywal do mistrzostwa też punktów nie zdobywa tylko co najwyżej gubi.
Uogólniając, po co wam cokolwiek poza dachem nad głową, przyodziewkiem, jadłem a napojem?
Po co wam cokolwiek poza Bogiem?
Są i na meczach siatkówki takie wąskie sektory z klubem kibola, z kotłami i z koszowym, robią niemiłosierny hałas, ale to wszystko ściema, bo wiemy, że przychodzą na siatę tylko dlatego, że boją się dostać bęcki od prawdziwych kibiców prawdziwej piłki, nadto mecz w zupełności nie przeszkadza im.
- Czy gra Legii wam się podoba ?
- Czy gra Legii przynosi wam satysfakcję ?
- Czy widzicie w grze Legii determinację, pracę, rozwijanie talentów ?
- Czy zawodnicy Legii stanowią dla was wzorce osobowe ?
- Czy kibicowanie meczom Legii na stadionach to zajęcie przyjemne i bezpieczne ?
- Czy klub piłkarski Legia jest dla was przykładem przedsiębiorstwa sukcesu godnego propagowania ?
Podajcie jakieś inne powody kibicowania Legii jeśli je macie lub znacie.