Legia v. Ktoś tam skądś - JORGE proszony o komentarz
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Czy dzieci rozumieją grę? Jeszcze nie ale z czasem dojdą do tego że to gra zespołowa. Na razie większość ma ma koszulkach nr 9 lub 7.
Właśnie syn wrócił z treningu. Przyniósł ze sobą wyniki testów. Nazywa się to "indywidualny profil motoryczny zawodnika" na który składają się wyniki testów sprawności motorycznej i techniki piłki nożnej. W zależności od rodzaju testu syn jest a to 7, a to 3, potem 6, 5, 4 i 2. Ogólnie na 22 zawodników zajął w tym teście 4 miejsce. Czy to dobrze? Pewnie tak. A czy test i cały ten bajer był potrzebny? Te kolorowe wydruki, tabelki, pomiary międzyczasów stoperem, przeliczniki wg wieku, wzrostu, pogody i rodzaju nawierzchni boiska? Dla mnie nie, wiem że chłopak jest dobry ale dla niego, syna, był bardzo potrzebny. Uwierzył w sobie, ma argumenty, potwierdzone w badanej grupie. Ostatnio był w kiepskim nastroju bo koledzy się naśmiewali że słabszy jest od nich itd, itp. Miał doła, wypisać się chciał. Ja z nim rozmawiałem, tłumaczyłem, pocieszałem ale wicie, rozumicie...tata swoje a dla niego autorytetem w tej kwestii jest kolega z boiska, potem trener a dopiero potem tata.
Ja takich możliwości nie miałem. Dla.syna chciałbym aby realizował swoją pasję. Mnie taki uklad pasi. Nie realizuje w nim niespełnionych ambicji własnych. Lepiej żeby w ten sposób się realizował niż bezmyślnie klepał w komórce lub na kompie albo co gorsza włóczył się z kumplami po blokowisku.
Oczywiście te statystyki mają niezbyt istotne znacznie (w sensie długofalowym bo ich obecnej prawdziwości absolutnie nie kwestionuję) Trener, który przedstawia wykresy i pałerpointy wygląda zawsze bardziej "profesjonalnie".
Dzieci z podstawówki potrafią, będąc w jednej klasie, bardzo różnić się np. wzrostem i rozwojem fizycznym. Byli w Polsce tacy "trenerzy" trampkarzy, którzy wybierali najwyższych chłopaków i grając górna piłkę wygrywali jakieś tam rozgrywki. Niestety zaniedbywali rozwój techniczny tych zawodników i wieku seniorskim niewielu z nich cokolwiek osiągnęło, nawet w minimalnym stanie.
Takie statystyki i pomiary mają duże znaczenie w "jednowymiarowych" sportach typu np. pływanie. Rozmawiałem kiedyś z trenerem tej dyscypliny - tam bada się np. warunki fizyczne rodziców dziecka.
Kto ma szanse być, z powodu np. uwarunkowań genetycznych, osobą wysoką z szeroką klatką piersiową, długimi rękami i dłońmi jak łopaty jest potencjalnym zwycięzcą. Podobnie jak wysoka osoba w koszykówce, siatce i szczypiorniaku.
W piłce nożnej nie jest tak prosto.
Mesi, Maradona i im podobni pewnie niewiele by osiągnęli w jednowymiarowych sportach typu bieganie, rzuty, pływanie z powodu warunków fizycznych.
Podobnie w sportach typu koszykówka, siatkówka i szczypiorniak, gdzie brylują dwumetrowcy.
Być może dlatego piłka nożna jest najpopularniejszym sportem na świecie.
łatwiej może byc w bieganiu
I ja się nawet nimi zgadzam, wszystko to fajnie wygląda, ligę niezłą już mają, coraz więcej ludzi chodzi na mecze (biorąc pod uwagę skład etniczny USA, soccer powinien być sportem nr 1), jakieś 50 lat systematycznej pracy i powinni zacząć być siłą. Podobnie jak Chińczycy, zaczynają płacić już najlepiej na świecie, tyle że jakoś nie bardzo predyspozycję mają. Ale jest ich miliard, za 75-100 lat, jakieś złote pokolenie się trafi ...
Rozumiemy skalę problemu ?
Amerykanie interesują się piłką, może nie tak jak "futbolem" amerykańskim, bejsbolem czy koszem, ale spokojnie - zainteresowanie jest duże i rośnie.
Na IO w Londynie zajęli zaszczytne 67-me miejce w klasyfikacji medalowej (ex aequo z Mongolią) faktycznie zdobywając medal. Jeden.
Chińczykowie zdobyli ich 46 w tym 26 złotych.
Tydzień później odbywał się we wsi turniej siatkarski. Tam nigt mię nie groziu. Nuale siatka to sport dla pedałów (jak na prawicowych forach wiadomo).
Chiny ? Chiny chcą stworzyć najlepszą ligę świata, potencjał finansowy mają. Za jakiś czas będą płacić największe pieniądze na świecie, już to się dzieje po części (płacą średnim zawodnikom pieniądze niewyobrażalne). Może kiedyś uda im się rodzimych wyszkolić, na pewno tego chcą, ale chcieć to sobie mogą. Korea i Japonia swego czasu bardzo mocno postawiły na piłkę nożną. Ojej, nie wyszło.
Indie ? To jest kontrkultura najeźdźców z kosmosu, którzy w zamierzchłej przeszłości przylecieli wimanami, pobili się między sobą atomówkami i zostawili po sobie kompletnie odwrotne społeczeństwo.
Ogólnie to sport co bardzo dobrze rozwija ciało i daje bardzo dużą odporność na stres. Siatka zawsze ok.
scisły podział ról
senior- suweren to już nie trener, a właściciel klubu
radość i prawda zostały na podwórku, na boisku - trudno spotkać ?