Legia v. Ktoś tam skądś - JORGE proszony o komentarz
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Już to jest lepsze.
Ramos faggot!
Biedny człowiek, aż mi go żal.
Przykro, że Ruch Chorzów leci do III ligi.
Bardzo dobrze, że wchodzi Sosnowiec i Legnica. Ciężko będzie się im utrzymać, ale nie jest to zadanie niewykonalne, zobaczymy jeszcze kto i co.
My wszystko verstehen, ale Peszko to jakaś pomyłka jest. Chyba że on ma dbać o atmosferę w szatni i nic poza tym.
Bez Glika bida będzie - nie sądzę by na MŚ objawił się kolejny Pazdan (a po prawdzie to i o Pazdana właściwego mam spore obawy). A bez dobrej obrony nie ma co marzyć o dobrym turnieju.
Acz.. bywały już sytuacje kiedy drużyna jechała bez kluczowego zawodnika i odnosiła sukces (np Chorwacja w 1998). Co daj nam Panie Boże.
W ogóle nie rozumiem też braku Wilczka - imho Teodorczyk to nieobliczalny dureń, który owszem, może odpalić petardę, a może i dostać kartkę za nic. No ale mnie w Arłamowie nie było - pozostaje mieć nadzieję że Nawałka wie co robi.
Ale zrobiło się na Janasa nagonkę. Memów wtedy nie było, ale złośliwe komentarze owszem i nieustanna jazda w mediach. Takie coś baaardzo psuje atmosferę i oby żarty z Peszki nie zepsuły atmosfery teraz.
A tamten mundial miał też ciąg dalszy...
A z niemal pustego i Nawałka niewiele naleje, cóż zrobić.
Ja też widzę sens w powołaniu kogoś, kto wejdzie na zmęczonych przeciwników w ostatnim kwadransie gry, i co najmniej ich zabiega na śmierć. Tyle że Peszko wszystko co najlepsze ma dawno za sobą - o to mi chodzi. Mąka jest bez formy od dawna. Widać nawet w Arłamowie się nie odbudował.
No sorry, ale ja się zawodnikom nie dziwię.
Podobnie Janas - nie zabrał Frankowskiego, który w zasadzie wywalczył awans, więc wcale nie miał "przesiedzianego" sezonu. Owszem, był już na krzywej opadającej, ale mistrzostwa mogły być ostatnim akordem gdzie wykrzesałby z siebie co najlepsze - vide Błaszczykowski na Euro 2016, który też już w szczycie formy od dawna nie był.
Owszem, ale to jest skutek decyzji Janasa. To one zepsuły atmosferę w zespole, a to że wszyscy pojechali po tej reprezentacji po tym fakcie to prosta konsekwencja. Dodatkowo przypominam wpuszczenie gola ze stu metrów przez Kuszczaka, na co wściekły tłum krzyczał "Jurek Dudek"!!! no i się nie dziwię wcale.
Nie ten level i nie te czasy. Ponadto Peszko sam jest obiektem żartów w kadrze - kiedyś na kanale "łączy nas piłka" była wycieczka rowerowa podczas Euro i coś do kamery Szczęsny chlapnął, że skoro jest z nami Sławek, to szanse ocenia na 40%:)
Jeśli kto nie wie o co chodzi - o aluzję do wódy oczywiście.
Formy Iwana w 2002 r. szczegółowo nie pamiętam, ale obawiam się, że pokolenie zagrałby podobnie jak Hajto czy Kłos. Kosowski błysnął jesienią w Wiśle, to prawda, jeśli na wiosną już tak grał (zakładam, że tak, ale szczegółów nie pamiętam) to dużo bardziej sensowny zarzut.
Co do Dudka też, nie będę ukrywał, mnie on nigdy nie przekonywał. Był bramkarzem typu Victor Valdes, pupilek części kibiców, na pewno z charakterem, ale grający baaardzo nierówno. Miewał fatalne błędy obok bardzo fuksiarskich meczów (jak słynny finał LM, który zaczął od błędu przy jednej z pierwszych bramek Milanu, he he). W 2006 r. dodatkowo miał przesiedziany sezon.
Generalnie też może na coś się zdecydujmy... jeśli kluczowe ma być "nierozwalanie szatni" a nie sportowa *aktualna* forma, to przecież decyzja o wzięciu Peszki jest fantastyczna. Jeśli odchodzą takie żarty jak Szczęsnego, to gość zapewnia humor i w ogóle. Przy czym no moim zdaniem oni mają tam jechać wygrać (ile się da, niekoniecznie mistrzostwo), a nie "mieć dobrą atmosferę".
Z punktu widzenia sportowego ja to też widzę tak, jest krytyka *wzięcia* Peszki, ale jakoś nikt nie potrafił podać jednoznacznego zmiennika. Po prostu z tego się wybiera, co się ma. Za czasów Engela zawodnik klasy Peszki miałby pewne miejsce w kadrze i to w pierwszym składzie, dziś mamy Lewandowskiego, Zielińskiego, Glika, to patrzymy zupełnie inaczej.
Mamy piekielnie silny zespół. I właśnie jakiś, szczególnie na tle rozmamłanych drużyn europejskich. Ale to jest turniej, dlatego nie wróżę i nie typuję. Natomiast widzę bardzo dużo pozytywów. 3-4-3 wg mnie się sprawdzi. A do tego niuansy, dzisiaj Krychowiak zagrał kosmiczny mecz i chodzi mi głównie o styl gry, bo przeciwnik jaki był taki był. On zagrał jak sprawniejsza wersja Pirlo, byłem w szoku że potrafi regularnie długie pasy na czubek nosa dawać, widać rękę Nawałki.