Legia v. Ktoś tam skądś - JORGE proszony o komentarz
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
edit: to już prędzej w tej drugiej sytuacji przy linii końcowej...
Ręka w pierwszej połowie - to nie jest karny. Dotknięcie jest przypadkowe, w ogóle niezamierzone i wreszcie nie ma żadnej bezpośredniej korzyści - piłkę obrońca trącił już wcześniej, wytraciła impet i to nie byłoby skuteczne dośrodkowanie, najbliżej za nim był kolejny obrońca, gdyby nie trafił w piłkę ręką, to następny by to wybił i to na aut, a nie na róg.
Jeden z zawodników Islandii, bodajże Birkir Seavarsson, wg komentatora Macieja Iwańskiego jadąc na Mundial wziął... urlop w pracy, zajmuje się pakowaniem soli morskiej...tak że tak....
No ale 1:1 nie wypacza ogólnego obrazu gry
Ale bardzo chciałbym - pewnie jak będę miał jakiś grosz (czyli nieprędko, ale dzieci zdążą podrosnąć) zrobię sobie objazdówkę po Islandii. Oczywiście latem:)
"... zakręcił jednym zawodnikiem, zakręcił drugim, zakręcił wreszcie sobą i dośrodkował..."
Wariant "normalny" czyli Niemcy i Brazylia wygrywają swoje grupy powoduje, że w ćwierćfinale - nieważne jak super finezyjnie wcześniej zagramy, kogo wyeliminujemy i ile wygramy z Belgią, Anglią czy Kolumbią - trafiamy na Niemcy lub Brazylię.
Wariant obecnie całkiem realny* czyli Niemcy wychodzące z 2. miejsca w swojej grupie daje to, że jak swoją grupę wygramy, w 1/8 wygramy z Anglią / Belgią, to w ćwierćfinale mamy Serbię / Szwajcarię / Meksyk, czyli rywali w naszym zasięgu. A w półfinale to już może się dziać wszystko
* do realizacji takiego scenariusza wystarczy, że w kolejnych meczach Meksyk uzyska min. 4 punkty. Gra te mecze z Koreą Południową (która nigdy nie wygrała meczu na MŚ poza tymi u siebie) i Szwecją.
Widzieliście jak zachował się Mesut Ozil przy golu Lozano dla Mexyku?
Stanął jak słup soli, podniósł ręce a Aztek obiegł go i puścił Nojerowi szczura przy słupku.
Zemsta Erdogana na Merkel?
A czemu - to spotkanie różniło się od innych wysokim poziomem emocji. Nie było złe oczywiście, ale czysto piłkarsko dużo lepsze było Hiszpania - Portugalia (poziom emocji mniejszy, bo obie drużyny i tak wygrają z Iranem i Marokiem, awansują dalej, a z grupy A wszyscy rywale do 1/8 są w ich zasięgu). Więc skoro Kolegę kręcą emocje, a piłka mniej - przeciętny melodramat daje znacznie większą szansę na realizację tego niż przeciętny mecz z mundialu