Legia v. Ktoś tam skądś - JORGE proszony o komentarz
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
No i układ w grupach i drabince jest taki, żeby im kibicować, mają wygrać grupę, wpaść na Niemców w 1/8 i ich wykopać. Po trudnym, wyczerpującym meczu, a potem sami niech odpadną.
A Meksyk... pytanie ile meczów oni mogą zagrać na takim tempie i czy do ćwierćfinałów starczy im pary.
Inna sprawa, że mogą się rozpędzić, natomiast uważam że Meksyk będzie co najmniej równie niewygodnym przeciwnikiem - o ile w ogóle zajdziemy tak daleko, bo mam pewne obawy.
Co do meczu w Warszawie - jeszcze raz. To był początek drużyny Nawałki, więc statystyki mogą być gorsze, nie dziwi mnie to. Oni uwierzyli w siebie naprawdę własnie wtedy. Ale to żaden cud - można ewentualnie cudem wygrać 1:0, ale nie 2:0. Niemcy po prostu podeszli do tego meczu jak do pewnego zwycięstwa - i to ich zgubiło. Lewandowski sam wspominał jak drwili z niego w szatni Bayernu mówiąc: "to będzie ciężki mecz, może wywieziemy remis, hahahaha"
Niemieckie skurwysyny, jak ja się cieszę, że im Meksyk dokopał. Niech nie wyjdą z grupy, będzie najlepiej.
Nasza drużyna stylem gry jest najbardziej podobna do Szwajcarii. Tyle, że mamy Lewandowskiego. Piłkarze o tym wiedzą. Muszą być opanowani, a mają szanse na bardzo wiele. Ten turniej, przy doskonałej organizacji taktycznej drużyn, może być klęską faworytów.
Jeśli wyjdziemy z grupy, w 1/8 też będzie ciężko. Nawet jeśli trafimy na Anglików.
http://weszlo.com/2018/06/18/o-wyrzucaniu-dzieci-dziewczynie-szamana/
Na tym Mundialu wygrają mężczyźni. Angole to dzieci, podobnie jak Brazylia z tym dziwnym blond Mongołem. Serbowie, Chorwaci, Meksykanie, Hiszpanie, Portugale, my i jeszcze parę zespołów. Reszta mi wygląda na dzieci z Playstation.
A tak w ogóle to u nas jak zwykle od ściany do ściany. W jednym studio gadają o tym na kogo lepiej trafić w 1/8 a na kogo w ćwierćfinale - w tonie takim, jakbyśmy już wyszli z grupy, a 1/8 to była formalność. W innym - jak @Jorge napisał wyżej, że w zasadzie to nie da się wyjść z tak mocnej grupy, a z Senegalem to już w ogóle nijak wygrać się nie da.
Kurde, nie można tak jakoś normalnie?
Imho - wygramy ale po ciężkim meczu. I nie wiem kto to rozpyla ale coraz częściej słyszę że remis to będzie dobry wynik - nie, to NiE BĘDZIE dobry wynik. Remis w tym meczu to prawie porażka.
u Mniemów ponoć straszna lipa w szatni już przed meczem z Aztekami była. Ze niby tyłku Helmutom tylko Huumus z Łodziągiem pilnujo.... Tak one same mówiły bo reszta na nich kubły pomyj wylewała.
A, i akcja Erdogana z piłkarzami z Indykowa przed Mundialem dużo zamieszania w szeregach wroga poczyniła. I stąd teoria spiskowa o Ozilu w meczu z Mexykiem.....
Rozwalił system (w sensie tak się mówi) czy naprawdę system (w sensie poukładany taktycznie zespół)? Pierwsze się broni, drugie nie. Niemcy wyszły fatalnie taktycznie, zgrali *realnie* dwoma obrońcami, bo boczni siedzieli pod polem karnym Meksyku. Widziałem niezłe defensywy grające trójką (Juve za Contego i Włochy za Prandellego - tą samą trójką oczywiście, tam też dochodzili defensywnie grający boczni pomocnicy), ale nie dwójką. Potem się kończyło tak, że przy kontrze za obrońcę musiał robić Ozil, czyli rozgrywający, więc nic dziwnego, że go Meksykanin kiwnął. Z przodu też nie było jakiegoś pomysłu.
Dalej, szatnia, jeśli interesuje nas ten element, to u Niemców ze 2 tygodnie temu Klose miał rozdzielać jakichś piłkarzy, żeby się nie prali po mordach na treningu. Daleki jestem od przeceniania "atmosfery", ale takie zachowanie nawet dla mnie byłoby niepokojącym sygnałem.
Następny mecz oni grają ze Szwecją, bardzo poukładaną drużyną, dość toporną, ale której naprawdę ciężko jest wcisnąć gola. Wyeliminowanie Włochów było przypadkiem tylko częściowo (częściowo, bo ich jedyny gol po rykoszecie).