Legia v. Ktoś tam skądś - JORGE proszony o komentarz
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Żarty żartami, a Senegal z Chorwacją wyglądał tak -
Rosja nie chce dopuścić do ustawek między swoimi i gośćmi. KIbice rosyjscy narzekają na utrudnienia w tradycyjnych spotkaniach z kolegami z innych krajów. zwłaszcza dobrze wspominają Marsylję w 2016
A Japonia? Nawałka przy okazji meczu z Chile zasugerował, że "gra Chile przypomina też innego z naszych rywali, nie tylko tego z Ameryki". No i właśnie, dość podobne drużyny, z szybką wymianą piłki, ogólnie raczej niskimi zawodnikami, dobrze wyszkolonymi technicznie. Też żadnaG tam Barca, wiadomo. Myślę, że mamy ich rozpracowanych.
Trzeci pozytyw. Sytuacja, w której są trzy silne drużyny (czyli jak się wydawało przed mundialem Polska, Kolumbia, Senegal) i trzecia, która wszystko wygrywa, niekoniecznie jest taka fajna. Zwłaszcza dla tej trzeciej, jak dwie "dobre" grają z sobą ostatni mecz i mogą sobie zwyczajnie nie chcieć wzajemnie zrobić krzywdy. Dania-Szwecja 2004 r. mówi Wam coś? UEFA ma trochę inne zasady niż FIFA (UEFA najpierw bezpośredni pojedynek, FIFA najpierw bilans bramek), ale jednak, teraz prawdopodobnie tego wariantu unikamy.
Mecz bardzo przypomina mecze z Serie A. Dużo gry w środku pola, często siłowej, raczej wolne tempo i - jeśli nie gra Juve, Roma lub Napoli - dość wyrównany poziom. Tyle że w meczach Serie A, podobnie jak na tym mundialu, bardzo trudno odwrócić wynik meczu.
Pierwsza ma proste wytłumaczenie - jest nią nasze narzekactwo.
Druga też jest wytłumaczalna. Obie drużyny mają porównywalny potencjał, Polska wydaje się nieco lepszy, ale nieco. Senegal miał dużo szczęścia w pierwszej połowie, Polska nie, więc Senegal wychodzi na spokojnie na drugą, Polska nerwowo, a to kończy się kretyńskim, kozłującym podaniem do tyłu i niezauważeniem cwaniaka przy bocznej linii.
O przyczynach strategicznych będzie jeszcze czas, coś przeczuwam, że "niepowtórzenie błędu Engela" czyli wzięcie "starej zasłużonej kadry" (i niekoniecznie Peszki) będzie taką samą przyczyną, jak "niewzięcie Dudka", przez które odpadliśmy w Niemczech
Szczęsny był chyba nieuważny za drugim razem?
Co nie zmienia, że:
- Krychowiak zagrał tak czy inaczej bardzo niewygodną i bezsensowną taktycznie piłkę, mając zupełnie obok dwóch kompletnie niekrytych partnerów
- Krychowiak i Bednarek prawdopodobnie w ogóle nie widzieli Nianga - czemu nikt im nie krzyknął?
- Bednarek natychmiast powinien wykopać piłkę gdziekolwiek
- "wina" Szczęsnego, o ile w ogóle, jest co najwyżej taka, że za późno wystartował w ogóle do tej piłki widząc nieporadność Bednarka
Podsumowując, zawinili:
- Krychowiak 60-65%
- Bednarek 30-35%
- Szczęsny 0-5%
- pozostali gracze 0-5%