Legia v. Ktoś tam skądś - JORGE proszony o komentarz
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
"Żenada" i "najgorszy występ Polaków odkąd oglądam"... to serio nie znaczy to samo, co poniżej poziomu.
A poniżej wszystkich meczy Nawałki? Też nie. Armenia u siebie i Dania na wyjeździe.
EDIT: I o tej gotowości to akurat nie jest do Ciebie
P. S.
Do Odzi @polmisku się wybierasz?
A teraz nieco trudniejsze zadanie. Znajdź mecz, gdzie Nawałka odrabia straty (a były, nie jestem aż taki złośliwy).
Kadra Nawałki grała wczoraj jak za złotych czasów Fornalika. Wówczas jeden z kolegów powiedział mi: "ja rozumiem, jeśli oni próbują coś tam grać i im nie wychodzi, ale niech mi ktoś wytłumaczy CO oni w ogóle próbują grać?"
I dokładnie tak to wyglądało wczoraj.
Tylko właśnie na tym polega problem, że kadra Nawałki tak jeszcze nie grała nigdy. Owszem były słabe mecze - ale nie było meczu z tak olbrzymią ilością niecelnych podań w zupełnie niewymuszonych sytuacjach, nie było meczu zagranego aż tak bez pomysłu i bez zaangażowania.
Co do głowy Nawałki - jak pisałem, wszystko zależy od pozostałych meczów. Jeśli zagramy jak należy - nawet jak nie wygramy albo nie wyjdziemy z grupy, jestem za pozostawieniem Nawałki. Ale jeśli gra będzie wyglądać podobnie, to sorry, ale czas na zmiany. To się jeszcze okaże.
Przypomnę że w Korei zagraliśmy przeciwko Portugalii wcale nie tak najgorsze spotkanie jak wskazuje na to wynik - chłopaki gryźli trawę i robili wszystko by wygrać. A Portugalia nas bezlitośnie skontrowała - bywa. Ale przynajmniej postawiliśmy wszystko na jedną kartę.
W Niemczech zagraliśmy z gospodarzami tak, jak tylko było można - czyli na zero z tyłu do ostatniej chwili. Owszem, w ataku nie było wielkich możliwości, ale gola straciliśmy w doliczonym czasie gry grając ostatnie 15 minut w dziesątkę - więc to nie był tragiczny mecz w naszym wykonaniu.
W Austrii poza fatalną pierwszą połową, w drugiej mieliśmy już grę pod kontrolą - inna sprawa że wygrywając nie mieliśmy ciągu na ich bramkę.
W Polsce drugi mecz zagraliśmy przeciwko Rosji (która wygrała pierwszy z Czechami 4:1) i był to nasz najlepszy mecz. Podobnie we Francji - jedyny naprawdę dobry mecz w grupie zagraliśmy z Niemcami.
Ja mam nadzieję że się odbudujemy, ale faktycznie - nasza dyspozycja fizyczna niepokoi bardzo.
A ten Thiago to by był?
Pomijając już ewentualne błędy w składzie, ustawieniu, przygotowaniu fizycznym - kumulacja pecha (wydarzeń o niskim prawdopodobieństwie) była wyjątkowa. A do tego Ruskie przechodzą dalej, tfu!
A żeby oddać z kim graliśmy - rok później, w tym samym składzie z tą samą drużyną wygraliśmy 5:0 i to był wynik którego każdy się spodziewał w obu meczach. A jednak jeden z nich udało się przegrac.
Ale różnica była jedna między moją drużyną z czasów juniorskich a naszą reprezentacją wczoraj - myśmy gryźli trawę. Nasza drużyna nie - i to najbardziej boli a także najbardziej martwi. Rozumiem jeden, czy paru zawodników, ale wszyscy bez powera to raczej świadczy o błędach w przygotowaniu - dostali za mocny wycisk i się nie zregenerowali. No ale zobaczymy - ja jeszcze nie tracę nadziei.
A wystawienie Glika do meczu z Kolumbią byłoby niehumanitarne.
Pół żartem, pół serio: patrząc na ten mecz przyszło mi do głowy, że ci senegalscy szamani odprawili jakieś sztuczki ściągające na naszych zawodników niemoc. Niemożliwe? Nie takie rzeczy robi się w Afryce.
Więc ja bym upatrywał nie w szamanizmie przyczyn naszej porażki, tylko faktycznie - zespół z niewiadomych powodów przemęczony (za duży wycisk dostali w Arłamowie? ale np z Litwą biegowo wyglądali dobrze), zestawiony kompletnie nie tak jak trzeba (przekombinowanie), nie rozumiejący się.
W ogóle to uważam że z tymi szachami machami w taktyce to już kolejny trener robi zamieszanie nie wiadomo po co. Tak zrobił Janas przed Ekwadorem w 2006 - zagraliśmy w innym ustawieniu niż w eliminacjach, i drużyna całkiem nieźle prezentująca się w środku pola dobiegała do 30 metra i nie wiedziała w co ma grać. Zestawienie drużyny z Jopem na obronie mało nie doprowadziło do porażki z Austrią już do przerwy w 2008.
Tak się staramy zaskoczyć przeciwnika, że zaskakujemy samych siebie.
A Polska w formie z eliminacji wciągnęłaby Senegal nosem - jestem o tym przekonany.
Eduardo Iturralde Gonzalez, emerytowany sędzia piłkarski, który ma na koncie rekordową liczbę prowadzonych spotkań w La Liga, stwierdził, że drugi gol stracony przez Polaków w meczu z Senegalem na 0:2 był wynikiem ogromnego błędu sędziego głównego Nawafa Szukra Allaha z Bahrajnu.
Ekspert, za jakiego uchodzi Eduardo Iturralde Gonzalez, analizuje sporne sytuacje, do jakich dochodzi na mundialu na Twitterze. W odniesieniu do drugiego gola strzelonego przez Senegal w meczu z Polską hiszpański arbiter użył sformułowania "ogromny błąd": - Przy drugim golu dla Senegalu sędzia popełnił bardzo duży błąd pod względem momentu, w którym może (lub nie) wpuścić zawodnika na boisko. W akcji jeden z senegalskich piłkarzy był poza boiskiem. Polscy obrońcy wiedzą, że nie ma żadnego napastnika za ich plecami, bo wszyscy są pod bramką [afrykańskiego zespołu]. Polski piłkarz [Krychowiak] wie, że nie ma żadnego rywala za jego plecami i próbuje podać do bramkarza. W tym samym momencie arbiter pozwala wbiec Senegalczykowi na boisko i popełnia błąd. Ogromny błąd. To sytuacja, w której sędzia nie może pozwolić piłkarzowi wejść na boisko. Arbiter powinien był poczekać na moment, w którym piłka jest jak najdalej od Senegalczyka wchodzącego na murawę. To bardzo poważny błąd sędziego, tym bardziej w meczu na mistrzostwach świata, w meczu mającym tak wielkie znaczenie. - mówi Eduardo Iturralde Gonzalez, 51-letni były sędzia, który prowadził także mecze rangi międzynarodowej.
Także mamy splot nieprawdopodobnych wydarzeń w rezultacie których wygrywa z nami drużyna która nie potrafi grać.
A tymczasem Maroko pokazuje jak się walczy. Robią Portugalczykom niesamowity kocioł - po prawdzie to ze dwa razy (a co najmniej raz) mogli mieć karnego za zagranie ręką Portugalczyków w polu karnym
Maroko być może przegra i odpadnie - ale za ten mecz nie mają się absolutnie czego wstydzić. Szacuneczek.
- jest 81 kombinacji (3 rodzaje wyniku, 4 mecze)
- Polska wychodzi z grupy mając przewagę punktów - 11 rezultatów na 81 możliwych
- awans Polski zależy od bilansu bramek - 14 rezultatów na 81 możliwych
- Polska ma za mało punktów by wyjść z grupy - 56 rezultatów na 81 możliwych
Szansa na awans - niecałe 31%, zakładając dobry bilans bramkowy.
+1