Legia v. Ktoś tam skądś - JORGE proszony o komentarz
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Ten karny był prezentem dla Francuzów.
Dwie równorzędne drużyny, jak dla mnie.
edit; jak słusznie zauważył Matka Kurka - Chorwacja ma obecnie najlepszą na świecie drużynę narodową.
Powinna być dogrywka.
Nie było indywidualności, nie było fenomenalnych akcji, goli które zapamiętamy na zawsze. Nie oglądało się tego źle, to fakt, bo drużyny walczyły i biegały ile się da. Bardzo dobrze były też przygotowane taktycznie. Ale sorki, Modric, który prostu grał równo, mądrze i miał jedne z lepszych statsów przebiegniętych km został najlepszym piłkarzem. I chyba słusznie, bo właściwie nie bardzo było komu innemu dać. Ale to świadczy o szarzyźnie całych mistrzostw. Oczywiście ludzie będący w Rosji tego nie widzą, bo ponoć jest tam kapitalna atmosfera i wszystkim wydaje się, że to mundial wszech czasów. No nie, 4 lata temu mieliśmy mistrzostwa fantastyczne, jedne z lepszych, w tym roku baaaardzo przeciętne.
Krótkie podsumowanie jak będę miał normalną klawiaturę a nie tablet
Rzut wolny po "faulu" na Grizmanie był wg mnie do oceny VAR i żółtej kartki dla Francuza.
A jeśli chodzi o bramki to były 3 francuskie i 3 chorwackie
Dogrywka jak byk...
Zatem należałoby się zastanowić nad rozszerzeniem zakresu wykorzystania VAR.
Miałem też zepsuty pilot i nie mogłem zaktualizować dekodera tzn wyszukiwać programów bez pilota nie da rady.
Neymar z Kostaryką też oszukał ale na szczęście w polu karnym i VAR zweryfikował.
Co do karnego - IMHO w zgodzie z przepisem.
Mistrz Francja - i zasłużenie. Byli jedynym - podkreślam jedynym - zespołem, który zagrał naprawdę dobrą, poukładaną piłkę. Każdej innej reprezentacji - także tym grającym nieźle i którzy przy odrobinie szczęścia mieli szanse na medal (niektórym się udało) albo nawet na zwycięstwo - można coś wytknąć i to poważnego. Hiszpanii i Brazylii - potworny brak skuteczności. Belgii - chaos w środku pola. Chorwacji - błędy w obronie i (podobnie jak przecenianej Anglii) - brak jakości na pewnych pozycjach. I wreszcie Kolumbii - tracenie głowy, brak opanowania (vide początek meczu z Japonią i końcówka z Anglią).
Reszta to, z całym szacunkiem, może kogoś omyłkowo pominąłem, może czegoś nie zauważyłem (widziałem większość, ale nie wszystkie mecze), ale reszta nie pokazała nic wielkiego. Jeden ciekawy mecz albo rozklepanie jakichś słabeuszy jak Rosja. Oczywiście fajnie popatrzeć na taką waleczną Islandię, świetnie poukładaną taktycznie Japonię (przy takiej dyscyplinie taktycznej piłkarze z każdej z wyżej wymienionych reprezentacji powinni mieć najmniej medal), napastników Urugwaju czy dobry dzień Cristiano. Ale na mundial to za mało.
Czy był udany? Ja uważam, że tak. Tu polemika z Jorge, w zasadzie w tym jednym punkcie (+ chyba zawyżyłeś ocenę Brazylii i Belgii*, ale tylko trochę), mundial był lepszy niż w 2014 r. Jest pytanie o kryteria, jeśli bierzemy czysto "piłkarski poziom" to od wielu lat wyższy jest w LM, ostatni chyba lepszy mundial niż sezon LM był w 1998 r., może jeszcze w 2006 r., bo to wyjątkowy mundial, a sezon w LM zdominowała Barca tak, że zwycięzca znany był po pierwszym meczu 1/8. W LM liczy się kilka zespołów, one się trochę zmieniają z czasem, gdzie bierze się najlepszych piłkarzy, najlepszych na konkretną pozycję, wybór jest praktycznie nieograniczony, a wszystko można szlifować cały rok. Poziom jest tak wysoki, że nieosiągalny bez wielkich pieniędzy i co za tym idzie - przestajesz to oglądać, bo "bez sensu impreza, której nie może wygrać każdy".
A mundial może ... no dobra 2-3 miejsce, ale Chorwacja nie była bez szans w finale... nawet jeśli były 20%
Mundial 2014 r. pod koniec ciężko było oglądać. Od ćwierćfinałów mecze były na jedno kopyto - a raczej na dwa
* o co mi chodzi... Francja nie zagrała w zasadzie słabego meczu, pomijam mecz "nic sobie nie zróbmy" z Danią, mówię o tych o stawkę. Natomiast Belgia tak, śmiesznie łatwa grupa, ostatni mecz o nic, potem w pierwszym *poważnym* meczu straciła 2 bramki z Japonią, awansują dzięki super-kontrze, potem z Brazylią, najpierw przypadkowy gol po rożnym, potem znowu super-kontra i wreszcie ich szczęściem był problem Brazylii i dlaczego ich nie uważam za równych Francji. Bo rozumiem spięci byli i nie strzelili gola Szwajcarom po wyrównaniu. Mecz otwarcia, dobra, zdarza się. Ale to było 3 razy - jeszcze z Kostaryką (2 bramki, ale obie w doliczonym czasie dopiero) i właśnie z Belgią. Jak sam napisałeś, "dawno powinno być 4:2"... a nie było, z tym atakiem jest coś nie tak, brak porządnej 9 plus nurek-Neymar to już pisałem w fazie grupowej.
Tzn. tak czyli nie? Gdyż pogubiłem się w danym wywodzie.
tzn. ręka tak, faul nie, co tu tłumaczyć?
To jeszcze raz:
- jak kogoś kopiesz, ale bez kierunkowego zamiaru to jest faul
- jak dotkniesz piłką ręki, ale bez kierunkowego zamiaru to gramy dalej
A tymczasem Legia słabiutko w pierwszej połowie - mogło być spokojnie 0:3 do przerwy.