Jest odbicie demograficzne- dane styczeń-wrzesień- efekt 500+
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
(tzn nie mylisz się)
i promocja postepowych z bloka przeciw zacofanym wsiolom.
Czasem się jeszcze czknie taka postawa jak np. przy rozciąganiu Opola do elektrowni.
Organizacyjnie życie wśród 3 dzieci jest lepsze niż najlepsza szkoła i kolonie razem wzięte.
Zacytuję Ignatza
Montessori to taki erzac rodziny wielodzietnej.
Tagwiec, jak kto morze, to polecam
* metoda Marji Montessori to sposób na przedszkole i podstawowke
Dziecku kilkuletniemu nie przychodzą do głowy takie kwestie. Mówi to co czuje i widzi. Czuł się źle mając wszystko co dziecko mieć może a jednocześnie brakowało mu kogoś z kim mógłby to dzielić - brata lub siostrę.
A co jeśli jego rodzice wcześniej/później abortowali jego brata lub siostrę?
Poza tym wiele dzieci czeka w bidulach na adopcje. Sytuację zdrowotne uniemożliwiające posiadanie biologicznych dzieci można i w ten sposób regulować czego dowodem moja siostra.
Przecież napisałam powyżej, że nikt nas tak nie traktował.
*
"Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
Właśnie leżę se w szpitalu i miałem krótka pogadankę towarzyską z panią 70+ (odwiedziła męża).
Z grzecznej rozmowy o pogodzie nie stąd nie zowąd przeszła do faszystów z marszu niepodległości, wrogów aborcji czyli debili i dodała jeszcze że jest feministką.
A ja myślałem że młodzież 70+ jest jak moja mama a insi to pojedyncze przypadki. Właśnie zaczynam dostrzegać zjawisko.
Nawet jeśli komuś jest z tego powodu przykro, bo np. ma sytuację jak to Kolega opisał wyżej.
Zobaczcie państwo na przykład miasta płaczące dziś na mniejszymi wpływami z powodu obniżenia podatków nie wprowadzają programów zachęty do osiedlania np. poprzez rozdawanie działek miejskich wielodzietnym, więc wcale im na tych potencjalnych podatkach nie zależy.
Nawet jeśli komuś jest z tego powodu przykro, bo np. ma sytuację jak to Kolega opisał wyżej.
Ja po prostu chciałam się podzielić doświadczeniem, że ludzie potrafią się czepiać także rodzin jedynaków. Bo po prostu tak mają. Ktoś ma troje dzieci - źle, dzieciorób, ma jedno - źle, nie chce im się etc.
Urodziłem się że schorzeniem które jeszcze w początkach XXI w. uchodziło za nowotwór (leczony np naświetleniami) i też mógłbym powiedzieć że nie będę miał dzieci bo po co narażać je na potencjalne dziedziczenie złych genów. To by było wygodnictwo z mojej strony.
Jeśli takie podejście jest nie do przeskoczenia to należy się pogodzić z brakiem dzieci.
To najlepsze podsumowanie katastrofy demograficznej jakie słyszałem. Poważnie - Kolega pozwoli że zapamiętam i przekażę dalej. Miasta nie będą działek rozdawać bo to kupa kasy. Samorząd ma w dupie co będzie za 20 lat, zwłaszcza że najprawdopodobniej nie będzie żadnym beneficjentem ewentualnego wzrostu ludności. A działki to kasa tu i teraz.
"Przeludnienie" to był wtedy bardzo poważny argument.
Wrócę do tych prognoz GUS. Ciekawie przedstawia się ta z 2002, która zakładała że w 2015 będzie nas już o 1 milion mniej niż faktycznie dzisiaj.
Ale wtedy jakoś nikt - poza wołającym na puszczy Cezarym Mechem- nie bił na alarm.
Dowcipy jakiegoś komuszego felietonisty pamiętam - miała być druga Japonia, zrobił się drugi Meksyk (wtedy wysoki przyrost nat.).
Później te mamy zostały oszukane przez bezdzietną panią z biura i tych wszystkich, którzy solidarnie nie ogarniali systemu emerytalnego - wprowadzono szczególnie dla nich kryterium okresów składkowych i nieskładkowych.