Aktualności, newsy, krótkie wiadomości tekstowe
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Prawdziwe wybory 13 października
Musisz glosowac na koalicjem obywatelskom, tak jak ci wyszło. To najuczciwsze.
I ja zrobiłem- konfederacja a potem pis, no to mówię wyrażając myśli wielu: "eee,,, myślałem że wyjdzie Pi
Ale jak wam te onuce wyszły ?
*
"Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
https://warszawskagazeta.pl/polityka/item/4539-tylko-u-nas-szef-po-mial-na-poczatku-lat-90-bliskie-relacje-z-sowieckimi-oficerami-identyfikowanymi-jako-szpiedzy-ustalila-komisja-weryfikacyjna-wsi
A co naprawdę? Kto ginierał? Kto odgrzewa kotlety? Kto serwuje?
Kto stoi za panią Wdową z Gdańska i funkcje powierza? Miasto bliźniacze ?
Im więcej frazesów i nadetych komunałów, tym większy fałsz i mydlenie oczu ludożerce.
śmich.
Biedroń wygląda na pasywa, to go putin będzie mógł. ...
Swoją drogą jak to dobrze że oni są tak głupi, leniwi, nieprofesjonalni i aroganccy. HGW, Czaskowski, Jachira oby tak dalej. Moze Banas zniknie pod tymi zwalami informacyjnego gowna.
"Całe szczęście ,że za PO nie wybudowali elektrowni atomowej ,bo już by było po nas"
Służby i organizacja Animal Rescue dostały od mieszkańca Warszawy wiadomość o martwych zwierzętach na wyspie. Gdy udali się na wyspę, potwierdzili, że nie żyją kozy ze stada, które mieszka nad Wisłą - podaje serwis warszawa.naszemiasto.pl. Stado liczyło 60 zwierząt, z czego zostało około 30. Żywe kozy są w złym stanie. Zajmują się nimi służby weterynaryjne.
Właścicielem stada jest obcokrajowiec, który ma hodowlę zwierząt pod Warszawą. W jego imieniu zajmował się nim bezdomny mężczyzna. W rozmowie z TVN24 mówił, że od jakiegoś czasu padało po kilka zwierząt dziennie. - Ja tutaj siedzę drugi rok, nawet mi nie płaci ani złotówki. Wymaga ode mnie jak od pracownika. Ale te kozy padają jak muchy. Co dzień, dwie, trzy - powiedział w rozmowie z reporterem TVN24. Martwe zwierzęta zakopał na wyspie lub wyrzucił do rzeki. - Ja utopiłem w Wiśle chyba z osiem sztuk - stwierdził i dodał, że "chyba nie powinien tego robić".
Na razie nie wiadomo, dlaczego zwierzęta z nadwiślańskiego stada padły, sprawą zajmuje się policja. Renata Kuryłowicz z Zarządu Zieleni mówiła w rozmowie z TVN Warszawa, że miasto ma podpisaną umowę z właścicielem stada i to on ponosi odpowiedzialność za zwierzęta.
https://www.tvp.info/44302572/konferencja-warszawskiego-ratusza-wisla-oczyszcza-sie-sama-choc-nie-ma-szczegolowych-analiz
w Plichtowie: Dzisiaj właśnie podpisałem list do dyrektora Luwru, który od dwóch lat próbuje od nas wypożyczyć Damę z gronostajem. Napisałem mu, że możemy rozważyć ten pomysł. Pod warunkiem, że on wypożyczy nam Mona Lisę