Kościół w czasach Zarazy - wątek eschatologiczno - apokaliptyczny
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Czy to jest tylko tak, że z racji uwarunkowań te środowiska ściągają szurię naturalnie, czy może jednak tradycjonalizm (przynajmniej w takim wydaniu jak obecnie) jest wewnętrznie skażony sam w sobie z jakiegoś powodu?
Kratiuk (w/w Grzyb) to wyjątkowo irytujący prezenter i to zarówno w sferze formy jak i treści. Nie sądzę, by był w stanie kogokolwiek przekonać.
Zazwyczaj nie jestem taki chybki w osądach. Mogę to wykasować, jeśli sobie życzysz.
Zauważam jednak, że jeśli chciał powiedzieć o mszach świętych, mógł to zrobić bez udziału w sympozjum antymaseczkowym. Dodawanie autorytetu hierarchy do ruchu antymaseczkowego nie jest dobre.
Nawet i wtedy, powinien zdjąć uniform klechy, wymazać tytuł przed nazwiskiem i wtedy występować jako zwykły Krawiec. W przeciwnym razie winien wyletygimować się specjalną bumagą, że głoszone przezeń treści to stanowisko Kościoła. Inaczej realizuje prywatę wiodąc owieczki na manowce.
To był główny powód, że przestałem - najpierw regularnie, potem coraz rzadziej - na "stare" msze. Było to nie do wytrzymania...
A mam to samo pytanie w głowie...
No przecież true katolicyzm nie polega w ogóle na tym żeby na bliźniego spojrzeć życzliwie albo wczuć się w jego sytuację, co najwyżej można krytycznie, groźnie...
Niby "nie o to w tym wszystkim chodziło" ale coraz bardziej mnie to zniesmaczało, przyznam się.
Żeby tylko proboszcz też był tylko parafianinem...
A na serio to nigdy nie widziałem takich tłumów na Mszach Trydenskich, żeby nie było gdzie siedzieć, ale może się kiedyś doczekam.
Nawet i wtedy, powinien zdjąć uniform klechy, wymazać tytuł przed nazwiskiem i wtedy występować jako zwykły Krawiec. W przeciwnym razie winien wyletygimować się specjalną bumagą, że głoszone przezeń treści to stanowisko Kościoła. Inaczej realizuje prywatę wiodąc owieczki na manowce.
Ponadto ten panel dyskusyjny ma wszelkie cechy zwykłej hucpy politycznej skierowanej w oczywisty sposób przeciwko rządzącym ugrupowaniom.
Gdy wygra opozycja los Kościoła i katolików niepomiernie się polepszy c'nie?
Mam pytanie: Gdzie byli panowie turbokatolicy podczas Czarnych Marszów?
P.S. Dobrze że red. Górny nie uczestniczy w złocie męczenników maseczkowych
No niestety, bp Schneider zawsze bełł moim fanem, a tu niestety muszę mu postawić kilka krech. Żal żal serce płacze, ale tak.
Myślę, że sama Tradycja (jak każda tradycja) jest bardzo OK, że znajdzie się w niej pińcet leków p-ko dzisiejszym szajbom. Ale trzeba je przyjmować w roztropnych dawkach, żeby nie miotać się wg wskazań Davili (Są tacy, którym się zdaje, że rozsądek to odwrotność aktualnej szajby).
Dodać by można, że środowisko Tradycji jest jedną z możliwych przestrzeni realizacji buntu przeciw światu zalegającego w sercu niezależnie. Tą przestrzenią mogą być inne środowiska, albo nawet (obserwacja z otoczenia) bezśrodowiskowa, ponadnormatywna pobożność, albo, jeszcze parę lat temu, popieranie gnębionego ruchu kaczystowskiego. Jednakowoż to pierwsze daje chyba buntownicze paliwo najlepszej jakości.
Idąc głębiej, źródłem postawy 'odruchowego' buntu wydaje się być pierwszy (nieprzypadkowo pierwszy) grzech główny.
BTW potem przeniesiono Msze (znaczy, całe duszpasterstwo, jak mniemam) do wolskiego kościoła św. Klemensa, znacznie większego, ale, cóż, niejako "na doczepkę", bo to zwyczajny kościół parafialny, fundując ludziom jednocześnie wyjątkowo niedogodną godzinę celebracji. Ale to już insza inszość.
Chciałbym zobaczyć wydanie krytyczne tego inkunabułu, gdzie redaktor wyjaśnia, co to jest kościół św. Benona i podaje autentyczne brzmienie danego scholium, nadmieniając że "Autor cytuje niedokładnie".
+1
A do epidiaskopu - poszedł z herbatą czy życzył im, by zdechli?