Kościół w czasach Zarazy - wątek eschatologiczno - apokaliptyczny
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Fora to nie całe środowisko, poglądy bywają różne. Analogicznie wystarczy prześledzić ewolucję... Forum Fronda i jego kolejnych rozgałęzień.
Pierwszorzędnym celem mszy nie jest przyciąganie tłumów. Msza jest ofiarą i ma charakter teocentryczny. Ma w sposób możliwie najdoskonalszy uwielbić Boga. Dopiero jej owocem są rozmaite łaski spływające na ludzi.
Na godziny celebracji z reguły kapłani mają ograniczony wpływ. Z własnych obserwacji - wielu wiernych/rodzin stale uczestniczy mimo dość częstych zmian.
Teza kolegi: Missa Tridentina to samo centrum naszej cywilizacji.
Moja przeciwteza: Missa Tridentina nie jest samym centrum naszej cywilizacji.
Teraz powinny nastąpić kolejne fazy disputatio ordinaria lub extraordinaria. Czekam na kolegi: distinguo, bo concedo by zakończyło rozmowę a do nego w tej fazie dysputy kolega nie ma prawa.
Czyliże że Ciało & Krew Chrystusa (Komunia) jest jakieś takie "lepsze" na starej mszy?
Albo woda święcona świętszejsza?
---
Otóż środki do zbawienia są takie same, ponieważ Dawca jest ten sam. A formy (podania) mogą być różne. I nie gorsze wcale. (Rozumiem osobiste odczucie, lecz jest subiektywne oraz emocjonalne raczej niż rozumowe.)
Począwszy od liturgii poprzez sakramenty, muzykę sakralną i sakramentalia. Teocentryzm znacząco różni się od antropocentryzmu.
(Niejaki Grzegorz Górny porównywał kiedyś skuteczność działaczy prolife w Wiedniu kiedy próbowali odwieźć od aborcji kobiety
1) próbując je przekonać
2) angażując część aktywistów w adorację Najświętszego Sakramentu + próbując je przekonać
Różnica była znacząca )
Woda święcona, może być jeszcze wyegzorcyzmowana.
Ryty sakramentów też są inne.
Owoce też widać powoli coraz wyraźniej.
Liczba powołań w NOM-ie niestety zanika. W tradycyjnych seminariach trend jest odwrotny.
https://pl.aleteia.org/2020/10/22/kryzys-powolan-sa-seminaria-do-ktorych-zapukal-jeden-kandydat-do-innego-nie-zglosil-sie-nikt/
Prawda czy fałsz? Kolegi zdaniem prawda, moim zdaniem fałsz. Czekam na pierwsze distinguo, to niestety obowiązek defendensa.
Prawda czy fałsz? Kolegi zdaniem prawda, moim zdaniem fałsz. Czekam na pierwsze distinguo, to niestety obowiązek defendensa.
Kolega się zastanowi czy, aby na pewno poszukuje prawdy, czy jednak chodzi mu o coś innego.
Dobrze zrozumiałam?
Ad personam? I to przed pierwszym distinquo? Publiczność by już kolegę wybuczała.
Spsialiśmy jednak strasznie przez 500 lat.
Pomogę, teza była kategoryczna i bez żadnego kwantyfikatora.
Poproszę więc o dowód, że filozofia grecka i prawo rzymskie również nie stanowią centrum naszej cywilizacji, lub uprzedzając tanie sztuczki erystyczne, jak bardzo, fundamentalne założenie dla dyskutowanej tezy, czyli pojęcie 'nasza cywilizacja' zostało wykoślawione?
Co ciekawe, są to bardzo często te same osoby (patrz. niegdysiejsze forum Rebelya) wyznające w/w skrajnie redukcjonistyczny schemat myślenia.
Coś mi się zdaje, że dysputy nie będzie bo pojęcia latają jak cepy, że się o parafrazę pokuszę.
Ale aby nie było tylko OFF.
Sytuacja Kościoła w Polsce jest obecnie dużo lepsza niż w latach 49-54 ubiegłego stulecia, co do kondycji Kościoła na świecie, to polecam medytację co było praprzyczyną powstania Rycerza Niepokalanej. To tak na odtrutkę od płakusiania.
Co nie zmienia faktu, że kryzys ma miejsce.
Los to nawet nie zaczął.
Miałam nadzieję na coś na kształt dysputy (serio, serio) a pierwsza próba obrony(?) tezy odesłała mnie do linka a potem innych linków jak podesłany mi nie odpowiada a potem ogólniki o Rzymie Atenach Jerozolimie.
Począwszy od liturgii poprzez sakramenty, muzykę sakralną i sakramentalia. Teocentryzm znacząco różni się od antropocentryzmu.
(Niejaki Grzegorz Górny porównywał kiedyś skuteczność działaczy prolife w Wiedniu kiedy próbowali odwieźć od aborcji kobiety
1) próbując je przekonać
2) angażując część aktywistów w adorację Najświętszego Sakramentu + próbując je przekonać
Różnica była znacząca )
Woda święcona, może być jeszcze wyegzorcyzmowana.
Ryty sakramentów też są inne.
Owoce też widać powoli coraz wyraźniej.
Liczba powołań w NOM-ie niestety zanika. W tradycyjnych seminariach trend jest odwrotny.
https://pl.aleteia.org/2020/10/22/kryzys-powolan-sa-seminaria-do-ktorych-zapukal-jeden-kandydat-do-innego-nie-zglosil-sie-nikt/
?
• Ale że w NOM nie ma adoracji Najświętszego Sakramentu?
• Jak duże są powołania w tridentynie (Polska)?
Jeśli chodzi o powołania (NOM, Polska) sam tytaj liczyłem (dwa lata temu?), że realnie spadek nie jest duży. (Liczyłem stosunek liczby urodzeń danego rocznika do liczby seminarzystów 1. roku z tego rocznika (czyli 20 lat później) na bazie statystki Kościoła) I były w Polsce dwa piki ponadprzeciętnych ilości wstępowań do seminariów: wybór na papieża krakowskiego arcybiskupa Karola oraz jego śmierć, już jako papieża Jana Pawła II. Teraz, dziś, mogę się spodziewać piku w dół ze względu na całokształt nagonki na Kościół.
I bez porównania z Francją. Nie da się.
• Co mają ryty do działania Zbawcy (przez Jego sakramenty)? (A wspomnę dwa NOMowe cuda eucharystyczne w Polsce.). Oraz, że tridentina kiedy nie było jeszcze NOMiny nie wyglądała tak "bajecznie pięknie" jak te dzisiejsze. To niejako rekonstrukcje ideału, który może raz w roku zaistniał w parafii. A codzienna bylejakość tridentyny nie przeszkadzał jednak uświęcaniu wiernych.
• Co do wody święconej - egzorcyzmującej* czy nie - to: "Żadne sakramentalium nie działa "ex opere operato", czyli samo przez się, ale jego działanie jest uzależnione od przyjmującego." KPK 1166: Kto je przyjmuje z wiarą, dostępuje ich zbawiennych skutków.
*egzorcyzmuje się osoby, nie przedmioty!
Jak dla mnie za dużo magicznego podejścia do tzw. wody egzorcyzmującej (inny tekst święcenia)
"... człowiek został opętany W takich sytuacjach pierwszy etap nawrócenia stanowi decyzja człowieka, że chce zerwać ze złym duchem i skorzystać z pomocy Kościoła. To jest moment, który warunkuje pomoc osobie dręczonej przez egzorcystę. W mojej posłudze zdarzały się sytuacje, w których brakowało owej decyzji. Wówczas kolejne modlitwy połączone z egzorcyzmami powodowały coraz intensywniejsze demonstracje ze strony złego ducha. W takich sytuacjach ani „specjalistyczne” modlitwy, ani woda święcona (romeck: tu: egzorcyzmowana) czy sól pobłogosławiona (romeck: tu: egzorcyzmowana) nie przynoszą pożądanych efektów. Mogą co najwyżej spowodować wzrost demonicznych manifestacji albo sprawią, że opętany nie wejdzie do pomieszczenia skropionego wodą święconą czy też nie tknie zupy posolonej solą pobłogosławioną. Decyzja człowieka, jego akt zwrócenia się ku Bogu, szukania u Niego pomocy, to droga do uwolnienia. Modlitwy i sakramentalia, choć niezbędne, odgrywają jedynie rolę wpierającą."
• teocentryzm vs antropocentryzm
"Stara śpiewka", nie jestem uczonym w pismach i nie przekonały mnie rozprawki w temacie. Zwłaszcza, że nawet papież Benedykt XVI nie dał się namówić na odprawienie tridentiny (a pamiętam pokładane w tym wydarzeniu nadzieje w 2007 i 2008 roku). Konsekwentnie trzeba by zostać sedewakantystą. A praxis ze strony piusowców jest taki, że lepiej nie pójść na żadną mszę, niż na NOM! (publiczne zapytanie youtubera nomowca i publiczna odpowiedź księdza tradsa lefebrysty)
Poza tym tradsowo-tradsowe wojenki o "dwa czy trzy Confiteor" to taki soft-antropocentryzm.
• Owoce.
Czas Zarazy pokazał, że są jakby trochę niesmaczne te jabłka tradsowskie...
Radość z dosypania soli egzorcyzmowanej do biurka kolegi, chyba nielubianego
Przyblizycie?