A moje dziecko powiedziało...
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Znajomy marzył , by dzieci jeździly konno , a ponieważ mogł, to konia im kupił.
I kiedyś przywieźli temu koniu klacz do pokrycia, na te ekscytujące momenty nadjechała mamcia, legenda i postrach łódzkich licealistów.
I córcia , lekko zażenowana, ostrzegła ją- wiesz mamusiu, nie przestrasz sie bo konik sie wyprawił.
Od siebie jeszcze polecę Karola Olgierda Borchardta "Znaczy kapitan" i inne.
I nieodmiennie książki Anny Łaciny, szczególnie "Kradzione róże", są o miłości i o takich zwykłych rodzinach, których zbawcy świata nie lubią. Ale przyznaję, że naszym dzieciom mniej się podobają niż mi (szału nie ma, ale z grzeczności się zapoznam).
https://niestatystyczny.pl/2021/06/10/zaprezentowana-zostala-lista-proponowanych-zmian-w-spisie-lektur-szkolnych/?fbclid=IwAR1Q86Wt5WHst9vheLEAx0RqbXdPByCLQBYYUHXDOQtLQ1SgyLj9k10kUkA
Igrzyska śmierci są też chętnie czytane przez nastolatków.
Owóż dostałam go od św. Mikołaja, spędzając z rodziną święta Bożego Narodzenia u dziadków w Lublinie. Wracaliśmy do domu pociągiem.
Skulona przy oknie, na początku próbowałam tłumić śmiech. Potem chyba już nie dałam rady.
Dość, że rozbawiłam cały przedział.
Ja chichotałam nad książką, reszta pasażerów, życzliwym okiem patrząc na 12-13-letnią dziewczynkę pochyloną nad grubaśnym tomem.
Wg mnie proponowane zmiany w listach lektur (niektóre) jednak kontrowersyjne, pomimo, że pozycje porządne.
Ale rozmowa na ten temat raczej w innym wątku.
Tu tylko wrzucę, że żal mi usunięcia "Zaczarowanej zagrody" Centkiewiczów. To pierwsza lektura niemal samodzielnie przeczytana przez Piotrka. Tzn. on czytał na głos jedną stronę, ja następną i w ten sposób dotarliśmy do końca.
A historyjka okazała się urocza.
Ja (49)
Z: -Tato, ty poderwałeś mamę metodą "na głupka"?
J: - ?????
Z:- No bo zawsze świrujesz przed ekspedientkami. Jak dzisiaj z tą peruką...
Chwila milczenia.
J: -Ale przecież kobiety lubią....
Z: -Nie, nie lubią!
- NA ŻYYYDAAA!
Hity internetu.
- Ty psychologu!
i tekst ulubiony przez moją Córkę:
"wykłuje nam gałki ocne!"
"ZA DŁUGO! ZA DŁUGO!! ZA DŁUGO!!!"
Chrześniak:
- Głodny jestem.
My:
- Zaraz będziemy w domu. Zjedz jabłko. Oszukasz trochę głód.
Chrześniak:
- Mój głód nie jest taki głupi.
N: (..) i Michał (imię dziecka zmienione) nie chciał się przyznać, więc Ala (imię dziecka zmienione) przyznała się Pani za niego.
R: Co to znaczy przyznała się za niego? (zapytałem, bom zgłupiał)
N: No powiedziała Pani co Michał zrobił (wzrok wskazywał, że córka nie dowierza, że rodzic może być tak niekumaty)
"-Oj, nie chcę żebyś ty na rurze tańczyła!"
- "A dlaczego? Tato?
("Dlaczego, dlaczego?" pyta.... )
-Bo się spocisz!!!"
No to siadła:
-"Też będę miała takiego orła!"
Bo ta tancerka ruralna miała na granicy tyłka jakieś skrzydła czy coś.
-NIE!!!
- Dlaczego?!!'- postawiła oczy w słup...
("Dlaczego, dlaczego...")
- Bo ten "orzeł" to nie jest polski orzeł. Widzisz? Przypomina niemieckiego orła. A Niemcy to wróg Polski!" - mówię zadowolony z siebie.
-Aaaaaha!"- (z takim zrozumieniem!)
Po chwili:
" Będę miała polskiego orła! I ten orzeł pokona niemieckiego orła!!!"
Na to już nic nie rzekłem bo i nie było chyba sensu brnąc w to dalej. Gdzież by bowiem mogło ponieść rozmowę jedyne trzeźwe pytanie jak ona sobie to wyobraża. Że ten nasz z tyłka pokona owego z tyłka.