Jest odbicie demograficzne- dane styczeń-wrzesień- efekt 500+
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Obecny świat nie proponuje niczego zamiast rodziny, a może inaczej, nawet jeżeli proponuje to nie działa. Chrześcijaństwo ma coś co się nazywa wspólnota. Nie wiem czy nie jest to ważniejsze od rodziny, tak to czasami wynika z tekstów Nowego Testamentu. Pytanie czy chodziło o tamte czasy, czy jest to przesłanie uniwersalne ?
Wracając do kwestii "sieroty i wdowy", rzeczywiście takie osoby też nie były pozostawione w 100% samymi sobie, wspólnoty żydowskie w pewnym stopniu także pomagały sierotom i wdowom.
Pytanie czy w państwie bogatym i opiekuńczym, z gwarantowaną rentą/emeryturą/dodatkiem na dzieci/wsparciem dla migrantów etc znaczenie wspólnoty chrześcijanskiej jako zabezpieczenia socjalnego ma aż takie znaczenie?
"Seniorzy, którzy wychowali co najmniej trójkę dzieci, będą mieć wyższe emerytury niż osoby bezdzietne? Wiceminister rodziny Barbara Socha przedstawia możliwe zmiany w systemie emerytalnym. Jedna z propozycji zakłada właśnie powiązanie wysokości świadczeń z tym, ile wychowaliśmy dzieci. Dzięki temu świadczenie mogłoby być nawet o jedną trzecią wyższe."
Żaden VC by w taki biznes nie wszedł.
Teraz tak się porobiło, że nie tylko VC, ale i zwykli ludzie doszli do wniosku, że to bez sensu.
Dodaj do tego, że kobieta zamiast pracować jako key account manager albo chociaż flat surface conservationist, musi zajmować się młodzieżą. Znacznie wzrosły koszty alternatywne.
Zabawne jest to, że poziom wykształcenia kobiet ściśle koreluje z liczbą dzieciąt na hektar. Niestety negatywnie. Ale to logiczne, bo im wyżej wykształcona obywatelka, tym wyższa strata dla gospodarki narodowej, jeśli podciera tyłek pacholęciu zamiast przekładać papirusy w biurze.
ZAWSZE będzie wycie - pora się przyzwyczaić.
Słychać wycie? Znakomicie:)
Kasa się przydaje na wychowanie dzieci, zapewnienie im możliwości, poszerzenie horyzontów, itp.
Kasa się przydaje bo daje niezależność - nie trzeba chodzić na pasku szefa, ma się wywalone na jego kaprysy itp. Oczywiście są też ludzie mający kasę ale uzależnieni od wielu czynników, np kaprysów klientów, ale co do zasady - jeśli kto ma wystarczająco dużo kasy by bez koniecznego jej dopływu normalnie żyć przez parę lat - jest wolny. A jeśli nie jest, to na własne życzenie.
Wreszcie - kasa pozwala na zrobienie czegoś użytecznego dla ludzi wokół, na czym korzystają wszyscy, acz niekoniecznie to podpada pod pomoc potrzebującym.