Jak rozumieć Papieża Franciszka?
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Już kiedyś słyszałem podobne pytanie: myć ręce czy nogi?
Nie wiem jak wy ale mnie po prostu brakuje słów. Pewnie grzeszę ale na temat tego pana została mi jedna myśl: niech już wreszcie...
https://wgospodarce.pl/informacje/111344-papiez-mowi-o-szczekaniu-nato
https://www.pap.pl/aktualnosci/news,1198998,papiez-orban-powiedzial-mi-kiedy-skonczy-sie-wojna.html
Ten fragment o szczekaniu to omówienie więc nie znam kontekstu. Włoskiego też nie znam.
Może jednak warto nie traktować papieża jak polityka? Z typową dla polityka ograniczoną odpowiedzialnością do ochrony interesów wyłącznie danego kraju i używaniem wszelkich narzędzi ku temu?
Rozumiem że jeżeli życzenie śmierci się spełni to kolejny papież ogłosi, bo ja wiem, jakąś krucjatę i świat znowu będzie normalny?
A dlaczego dałem w oryginale? Bo mam pamięć i pamiętam, że poprzednim razem kolega rżnął głupa w odwrotną stronę: skoro tłumaczenie to niewiarygodne, dajcie mi oryginał.
Jeżeli intelektualnie niedomaga, to nich się uda do pustelni modlić się o Pokój na Świecie, co będzie lepsze dla wszystkich.
Jeżeli chodzi o papieża pozostaje przy swoim zdaniu. On ma inną perspektywę i nie musi zabiegać o poparcie polityczne ani prosić o wsparcie.
Mogę być i wioskowym głupkiem ale nikomu z kim się nie zgadzam nie życzę śmierci
Czyli wszystkiego.
...nie kończy się? A, w takim razie katolik ma pilniejszą troskę, niż rozsądek papieża.
Osobiście nie mam nic przeciwko temu aby papiestwo oceniało moralnie konkretne systemy polityczne i tym samym zajmowało stanowisko polityczne. Teza symetrystyczna, że wszystkie systemy są sobie równe, tak samo jak i teza ze wszystkie religie są sobie równe jest nie do przyjęcia.