Jak rozumieć Papieża Franciszka?
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Co nie zmienia faktu, że Zachód jest parszywy nie tylko wobec Polski.
Wojna na Ukrainie nie robi z nich dobrych wujków - mamy szczęście i uparty rząd, co razem pozwoliło znaleźć się tym razem po właściwej stronie konfliktu.
Walka z mordercami z Buczy nie czyni z pomagających świętych ani nie uświęca ich intencji.
Warszawa po mojemu ocenia tę wojnę inaczej niż Waszyngton.
Natomiast ta wulgarna wypowiedź o szczekaniu to kolejna próba nawiązania relacji z Moskwą - nie mam doświadczenia w dyplomacji ale posługiwanie się językiem podobnym do języka agresora to po mojemu albo zdrada albo desperacka próba nawiązania kontaktu.
Bo co papież ma do stracenia starając się na spotkanie z Putinem?
Niestety nie mogę się przyłączyć do głosów o "niemalże" świętej wojnie ponieważ zasadniczo nie ma takich. Rosjanin też bliźni chociaż głupi, wybatożony i brutalny.
Zachód gdyby mógł sprzedałby nas bez większych problemów. Więc to zaledwie chwilowy sojusz
Takie podejście w praktyce uniemożliwia i unieważnia wszelkie oceny moralne.
Widocznie uznał, że dotychczasowe wywiady to było za mało i postanowił pojechać po bandzie nadając ton niemalże kremlowski. Po mojemu jedne racjonalne wytłumaczenie, zakładając pozytywnie przytomność papieża, to kolejna próba nawiązania porozumienia z orbitującą już gdzieś hen daleko i poza poziomem "normalności" Moskwą.
Ja wiem, że Kościół Powszechny jest pod specjalną opieką Ducha Świętego i Bramy Piekielne go nie przemogą ale znam też trochę historię tego Kościoła i jego papieży i wiem, że Deus escreve certo por linhas tortas. Biały kitel i takaż mycka z antenką nie są przepustką do Nieba.