Jak rozumieć Papieża Franciszka?
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
https://wpolityce.pl/kosciol/621650-mazzucato-w-paz-jak-tlumaczyl-to-franciszek
Natomiast zawsze powtarzam, że bywały bardziej ohydne postacie na Tronie Piotrowym.
*Tak myślę, bo okazuje się dziś, że spora część pokolenia JPII**, to było pokolenie kremówek. Przyszła pora na nowe degustacje i... posmakowało.
**(Spora część już pomarła...)
To jest zdaje się Pasterz przez bardzo duże P. Jeśli Pasterz nie musi być jednostką wybitną, to kto musi?
Nie. Tak samo wymagania wobec szofera są większe niż pełnoletniość i posiadanie prawa jazdy. Papież to Pasterz (a co, nie?) a do bycia Pasterzem a nawet tylko pasterzem nie wystarczy być byle baranem.
Dla mnie św Piotr jest przykładem wielkości, która startowała "z niskiego pułapu" i poprzez solidne upadki, ale konsekwentnie wspieła się na wielką świętość. Mimo to, dziś widzi się go najczęściej w kontekście słabości i upadków, ale to bardzo jednostronny i fałszywy obraz.
Podobno wygrywający duże sumy w totka zwykle marnie kończą (acz nie mam danych, słyszałem jedynie pogłoski), ale jest ich na tyle niewielu że nie zachwieje to systemem. Gdyby każdy tą sumę miał dostać, to albo trzeba by było przyrobinhoodzić, albo dodrukować, co byłoby problemem, a do tego korzyści mogłyby być nikłe w porównaniu do kosztów.
Bo w to, że pośród biednych ludzi jest grupa pracowitych i nieźle kombinujących ludzi, w to nie wątpię - tylko czasem to nie wystarcza, wobec rozmaitych kul u nogi, by się z tej biedy wydobyć.
Jakie miał upadki po wyborze na papieża?
Kościół ich nie stawia (o ile wiem). Co nie znaczy, że konklawe losuje z kardynalskiego kapelusza pierwszego lepszego z ulicy - choć pewnie mogłoby. To, co moim zdaniem kluczowe - Skałą czyni Chrystus. Z tej okazji może obdarzać jakimiś uzdolnieniami, ale nie musi. Jeśli tylko zechce, skutecznie oprze Kościół o kogokolwiek.
(Np. Nie: "ty jesteś Skała, i na tej skale", lecz "ty będziesz Skałą..." w sensie 'uczynię cię'.)
A wszystko, co się działo przed zesłaniem Ducha Świętego - nie liczy się w historii Kościoła. Szymon stał się Skałą (Piotrem) po Zielonych Świątkach (wcześniej odebrał tylko nominację).
Podobnie nie interesuje nas tutaj arcybiskup Buenos Aires, Jorge Bergoglio, a papież Franciszek, kolejna Skała.