Jak rozumieć Papieża Franciszka?
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Jeśli Kolega uważa, że nie jest "aż tak źle", to naprawdę gratuluję.
https://www.gosc.pl/doc/7956565.Byli-anglikanscy-biskupi-ktory-zostali-katolikami-ostrzegaja
No ale zawsze, oczywiście, dobrze jest troskać się o Planetę.
references:
https://www.vatican.va/content/francesco/it/speeches/2022/november/documents/20221122-jewish-congress.html
https://www.vatican.va/content/francesco/en/speeches/2022/november/documents/20221122-jewish-congress.html
Kurczę, jak to było z tym Benedetto XVI, że jak coś rzekł, albo wydał jakiś dokument, to przy każdym akapicie nie było potem gąszczu wyjaśnień "a nie, bo to tłumacz źle powiedział...", "e, bo to google translate brzydko przełożyło", a już najczęściej "ejże, papa nie miał tego na myśli, tylko coś całkiem innego!".
No jak to było, że tak nie było? Ech...
Kuleganie zauważa kontekstu. Czyli w tym przypadku, do KOGO on to mówi? Do przedstawicieli WJC, czyli zawodników, którzy póki co takiej poważnej woli nie przejawiają. Czyli napomina ich. Najprawdopodobniej głos wołającego na puszczy, no ale próba podjęta.Jedni, tu i ja, cenią beznamiętną, ostrą precyzję dającą klarowny obraz. Twarde oparcie intelektowi.
Drudzy mogą znajdować ją zimną i kaleczącą, może zatem odgradzającą od Kościoła a preferować ciepłą, pluszową kulkę rozmytych pojęć i niedodefiniowanych intuicji.
Tymczasem ci pierwsi nie bez powodu będą w niej widzieć potencjalne zarzewie herezji.
Tak, czy inaczej, nadzieja i ducha spokojność w tym, że od papieża do papieża Kościół planowo turla się tam, gdzie ma się doturlać, w danych ludzką wolą warunkach trasą optymalną i u zarania niechybnie ustaloną.
Można się rozejść.
Co jednak z tymi, którzy przyjmują je jako obowiązującą linię "uaktualniającą" dotychczasowe nauczanie Kościoła jako rzekomo nadal osadzone w realiach Bliskiego Wschodu sprzed 2000 lat?
A jest takich mnótwo, sam słyszałem, ze przeciez papież Franciszek "zmienił nauczanie w sprawie rozwodów". A to tylko jeden z przykładów...
Kler ma beznadziejny CRM.
grzeszących upominać,
nieumiejętnych pouczać,
wątpiącym dobrze radzić,
strapionych pocieszać,
krzywdy cierpliwie znosić,
urazy chętnie darować,
modlić się za żywych i umarłych.
Za sprawą błędnej interpretacji twoich niejasnych wypowiedzi ludzie zaczęli wątpić.
Pociesz strapionych twoją prorosyjską postawą.
Chętnie darujemy ci urazy spowodowane twoją szkodliwą działalnością! Tylko zaprzestań jej wreszcie!
Jeżeli jakaś instytucja zostaje przez takich ludzi opanowana i skorumpowana, będzie działała zgodnie z takimi zasadami.
Jak dla mnie, to nastąpiła zmiana paradygmatu praktycznego u hierarchii, z Kościoła wiodącego Ludzi ku Zbawieniu, na Kościół współczująco towarzyszący.
Zamiast wezwania do nawrócenia - "towarzyszenie" w grzechu.