Ziemniak jest po tamtej stronie
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
felietony na interii mają zazwyczaj 85-90 negatywnych "lajków". dziś po ukazaniu się tekstu przez godzinę większość było "pozytywów". ktoś mu o tym doniósł na tłitera, to Ziemniak skomentował tak: "Bo zazwyczaj felieton pojawia się o 11-ej i tak zombie mają w zleceniu".
czyli Ziemniak uważa, że te "anty-lajki" to dlatego, że ktoś ludziom za to płaci, bo jest niemożliwe, żeby tak zajebiste teksty mogły się nie podobać
czy ten człowiek żyje w jakimś matrixie?
Chce być wyrocznią, autorytetem, co ma własne - pierwsze i najmądrzejsze zdanie.
Że czasem błądzi? Tak się dzieje, gdy ktoś chce być pierwszym, przed innymi. No cóż - taki dziennikarski "cwelebryta". Liczy, że uda mu sie coś mądrego. A jeśli nawet nie, to i tak większość społeczeństwa - głupcy, wszystko kupią, również jego Mądre "słowa". Kto go zdemaskuje?
Korzyść danej chwili decydująca jest. Ot i cały Ziemkiewicza matrix.
The author has edited this post (w 20.12.2013)
@
MATYLDA__
Czyli pokazuje różnice między PO a PiS.
To gówniarz, gada to, czego publika chce słuchać. Nie warto zwracać na niego uwagi.
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
RAZ zajął swym cierpieniem całą okładkę nowego DoRZecza! Chyba zbliża się moment wydania nowej książki. Macie pomysł jaki może mieć tytuł?
A książka Ziemniaka? Oczywiście - Myśli nowoczesnego indyka. O niedzieli.
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
Zegar biologiczny tyka potęgując lęk Michnika
"Jakie piękne samobójstwo"
"A za to, co tu piszemy, odpowiemy przed Bogiem" (Gromit)
Ale Antuan nie Kaczor, w odpowiedzi na zaczepkę wymierzył letkiego plaskacza, więc 50-letni chłopczyk się popłakł, poleciał do mamusi, schował za spódnicą i już bezpieczny wyzywa prześladowcę. Żenada, żenada, żenada.
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
Pewnie jeszcze doszło niepowodzenie z Gowinem, bo na liście się nie znalazł (zresztą projekt okazał się klapą). To i się facet frustruje.
Od jakiegoś czasu RAZ próbuje się kreować na kontynuatora przedwojennej endecji. Ciekawe, czy kiedykolwiek którykolwiek z ówczesnych czołowych myślicieli tego nurtu zaproponował na piśmie, że pocałuje kogoś w cyt. "d**ę"...
Dzieciak
To co istotnie mrozi krew w żyłach, to okoliczność, że dzięki Krymowi Tusk jest właśnie na etapie rozbrajania Smoleńska i przekonał nawet do siebie pana Staszka, pisowca z Podkarpacia. Bo Tusk to zdecydowanie, bezpieczeństwo i pokój. To granie z Ruchami sprytne i stanowcze.
A Kaczor? Tfu, nieodpowiedzialne potrząsanie szabelką, prowokowanie niedźwiedzia i w ogóle jakieś demony patriotyzmu.
Okazało się, że Kaczor jak zwykle od zawsze miał rację, a Laweta właśnie wychodzi w sondażach na prowadzenie.
To jest rzeczywisty problem, hic salta, a nie to, czy Ziemniak napisał dupa albo czy się popłakał że mu Antwan brzydko pedział.
Powie ktoś - polityką się interesuje 1% populacji, reszta idzie za odruchem. Gówno prawda. W warunkach normalnych polityką się AKTYWNIE interesuje 1% populacji a reszta wie, że stać ją na to, by się nie interesować.
W warunkach wyjątkowych 10% nie tylko się interesuje ale ubiera się w mundur i powierza ojczyźnie swe życie a reszta ich wspiera na tyle na ile może.
Gdyby w roku 1920 1% się interesował polityką a reszcie ludności było obojętne czy wspierają Polskę czy Sowiety, dziś gadalibyśmy po rusku.
Więc ewentualnym zwycięstwem PO bym się nie przejmował, bo ta informacja warta by była bardzo wiele.
Ale - to temat z Ziemniakiem nie związany. Jak kto chce pogadać, niech otwiera wątek. Tu piszemy o pewnym upadłym trefnisiu.
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
RAZ kompletnie nie bierze pod uwagę naturalnego mechanizmu gromadzenia się ludzi wokół władzy w sytuacji zewnętrznego zagrożenia. Przecież to jest podstawa. Tak samo zachowują się w USA, jak i na Białorusi.
Szczególnie irytujący jest w tym felietonie ton wyższości RAZ'a. Buduje sobie jakąś wizję wydarzeń, OK, ale potem nie weryfikuje jej z rzeczywistością, tylko wykorzystuje ja do flekowania PiS'u. To drugie nie przeszkadza mi zanadto, o tyle, o ile podstawą są fakty, a nie hipotezy. Jak w tym przypadku.
Po trzecie: gdzie jest to "dzielenie skóry na niedźwiedziu" w PiS'ie? RAZ rzucił tym określeniem, ale nie przedstawił żadnego zdarzenia, zdania, nazwiska, które by uwiarygadniały jego pogląd. Baczny obserwator życia społecznego i myśliciel posługujący się ogólnym wrażeniem jako podstawą do formowania stanowisk i opinii?
Żarty.
W tym kontekście konkretna RAZ'owska "dupa" może być spokojnie wykorzystana jako podstawa oceny procesu myślowego Autora.