Dlaczego pan Mateusz wszedł do rządu
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Historia o konflikcie młodego Bryka z hrabią Krasickim publikowana była przez Skorczewskiego ("Listy z Krakowa (wsomnienie o śp. Prof. Bryku)" Medycyna; 1881, 9(48) 780-782), Gawlika ("Nieco pobieżnych wspomnień o moich profesorach Józefie Dietlu i Antonim Bryku" Arch. Hist. Filoz. Med.; 1929, 9(2):218-224) oraz Wachholza ("Wiedeńczycy" Gaz.Lek.; 1932 11(24):411-444; 11(25):463-466).
I o ile Skorczewski generalnie Brykowi słodzi to Gawlik nie waha się pisać o jego trudnym charakterze. Żaden z tych autorów nie kwestionuje prawdziwości historii konfliktu z hr. Krasickim, chociaż Gawlik ubolewa, że z powodu krzywdy doznanej od jednej czy kilku osób zatracił uczucia patriotyczne, co nie przystoi osobie o takim intelekcie....
Wszyscy wspomniani autorzy piszą też zgodnie, że prof. Bryk bardzo angażował się (w tym finansowo) w pomoc zdolnym studentom pochodzenia chłopskiego, zwłaszcza zbiegom z zaboru rosyjskiego.
Celowo pominąłem opracowania powojenne, bo te mogły być skażone ideologią. Choć jeżeli kolega uznaje, że Bogusz nazmślał to warto by to jednak jakoś udowodnić.
Teraz proszę o wyjaśnienie dlaczego przedwojenni autorzy, lepiej znający kontekst historyczny mieliby fabrykować historyjkę oczerniającą hr. Krasickiego.
Poza tym, prosiłbym o wskazanie podstaw do twierdzenia: Dopóki kolega tego nie zrobi wszelkie jego uwagi o nieżetelności historyków traktował będę jako opinie eksperta w dziedzinie...
Czyli mój koncept historyczny, chałupniczy że konflikt z nimi nas ukonstytuował wraz z przyjęciem chrześcijaństwa nie pada tak od razu. No i okazuje się że i dla nich zaoranie Polski to racja bytu. A na koniec okaże się że jednak my ich zaorzemy bo 500+ zadziała i będzie nas więcej niż ich. No dopiero za jakieś 40 lat, ale jednak. Inna rzecz, że wtedy naszym problemem będzie sąsiadująca z nami na Odrze ludna Turcja Zachodnia. Może jednak uda się nam ją destabilizować poprzez pomoc separatystom z Kurdystanu Zachodniego.
Ich zdaniem te intrygi i rozgrywki konstytuują rzeczywistość.
Natomiast prezes pewnie będzie za jakiś czas się przyznawał do pomyłki w obsadzie. Nie po raz pierwszy.
Teraz to nie jest pomyłka, bo dokładnie wszyscy w jego otoczeniu byli przeciw, to jest ośli upór wbrew faktom.
Środowisko finansistów znam i wiem, że w okolicach Nowogrodzkiej nie ma nikogo, kto mógłby recenzować poczynania pana Mateusza.
Dlaczego tak się stało? Nie mam pojęcia, tak w ogóle o większości rzeczy nie mam pojęcia, znam zaledwie kilka.
Co do podejścia to ja oczywiście też oceniam działania (czyny) a to z JarKaczem to oczywiście skrót myślowy, jak rozumiem podobnie jak twój z panem Mateuszem. Tak się w naszym języku przyjęło. Może to nie po chrześcijańsku, ale trudno co zdanie podkreślać, że bardzo szanujemy rozmówcę, a krytykujemy jego działanie, słowa, opinie itp. W skrócie krytykujemy osobę, a o co chodzi każdy wie.
Niech nas Pan Bóg ma w swojej opiece!