Fajny film dzisiaj widziaaaaa...
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Poza tym kilka lat temu odkryłem twórczość Jurija Bykowa, straszliwie pesymistyczną. Jak ktoś ma skłonność do depresji, to niech lepiej trzyma się od jego filmów z daleka.
„Durak” – chyba najbardziej znany, o młodym-gniewnym pragnącym ocalić jego najbliższy świat przed katastrofą, wbrew woli wszystkich zainteresowanych.
„Major” – o tym jak próba zatuszowania zła pociąga za sobą zło jeszcze większe. Świetnie pokazany świat postsowieckiej milicyjnej subkultury, choć na szczęście bez takich obscenów jak w „Gruzie 200” Bałabanowa.
Wreszcie „Żyć” – bardzo kameralny dramat dwóch aktorów (plus pięciu epizodycznych, z arcyważnym trzecioplanowym epizodem alkoholika zachowującego człowieczeństwo w ludzkim piekle), z wymarłym miastem ze zdewastowaną świątynią, do której nikt już nie zagląda, z krzyżami na grobach znikającymi wśród trawy, jako symbolem upadającej cywilizacji. No i z wiatrem, któren zupełnie jak u Kurosawy, gra niczym odrębna postać.
Zbiorczo można podsumować, że to historie o ludzkiej dobroci, zdeptanej butami systemu, tłumu bądź jednostek.
(uch! jak poważnie mi się napisało!)
skończyłem ugotowanego, musiałem se zrobić masło serdelowe i wylałem pół kieliszka czerwonego wina, bo nie pasowało, dopiero biały riesling z Bad Kreuznach jakoś podszedł.
wrobiłeś mnie! tak się nie robi!
o 4 długości lepszy niż Geograf
ps. Lilly z hasłem "jadłam lepsze " 1a!
skończyłem ugotowanego, ...wrobiłeś mnie! tak się nie robi!...
Obejrzałem jeszcze raz z małą żonką i dojrzałem że executve producer to... Gordon Ramsey!
Równouprawnienie i gender sie kłania
tego Loyolnego?
Ratujcie Panie i Panowie, bo się w temacie zupełnie nie orientuję!
Na youtube jest dużo przedwojennych polskich komedii (a komedie chyba najmniej sisię zestarzały).
Wszystkie są ekranizacją powieści jednego autora tez współcześnie w Japonii piszacego.
Wszystkie filmy łączy czas akcji - 2 połowa XIX wieku i najniższa kasta samurajów.
Pierwszy z serii to
https://www.cda.pl/video/876494bb
Potem
https://www.cda.pl/video/87833642
I na końcu
https://www.cda.pl/video/76056444/vfilm
W tych filmach jest dla każdego coś dobrego.
Lubieżnicy machania kijem nie bedą zawiedzeni.
Filmy poznaję z opóźnieniem, bo czekam na DVD, bo nie lubię kina. Ostatnio mam manierę oglądania filmów z ruskim podkładem. Jakoś te ichnie tłumaczenia bardziej mi się podobają. W taki sposób obejrzałem ostatnio: Teorię wszystkiego co przypomniało mi, że się na Stefka wnerwiam, Jurassic World no tu śmiałem się z idiotyzmów scenariusza, Battleship bo chciałem po Walerianie zobaczyć Rihannę (naprawdę dopiero miesiąc temu dowiedziałem się o jej istnieniu) - ten film rozbawił mnie do łez. Moją ulubioną sceną jest wybijanie zębów kosmicie przez afroamerykanina, czyli normalnego murzyna ale bez nóg
https://www.youtube.com/channel/UCUUjBJxunQ-O207Z4wyAjug/videos?sort=dd&shelf_id=0&view=0
Ale stronkę zapisuję na potem.
https://www.cda.pl/video/153007ff
U nasz chyba jednak taki rynek by się nie utrzymał.
Dobry?
Wszystkie sezony tu (pierwsze 3 to klasyka kina, później robi się różnie, ale wszystkie dają radę):
https://allcaster.pl/serial-online/homeland
"Nasza demokracja ma kłopoty. I to nie wina Rosji, a nasza. To my ją zabijamy. Gdy myślimy o śmierci demokracji, kojarzy nam się to z rewolucją, zamachami stanu, wojskiem na ulicach. Ale to już tak nie wygląda. Turcja, Polska, Węgry, Nikaragua, Filipiny. Demokracje umierają, gdy nie patrzymy. Gdy nie zwracamy uwagi. I koniec rzadko przychodzi nagle. Nadciąga powoli, niczym zmierzch."
"Homeland" produkują pospołu parchy hollywoodzkie i parchy izraelskie. Punkt wyjścia serialu jest zresztą oparty na serialu z Kurnika z 2010 roku.
Nie ma Quinna - nie będę oglądać sezonu 7, o!
Właśnie obejrzałam szósty odcinek Katarzyny. Pojawił się Stanisław August Poniatowski. Elżbieta wręczyła Prusakowi akt wypowiedzenia wojny, a właściwie rzuciła mu pod nogi. Stanisław podał mu go szarmancko, ale tamten spojrzał na niego z pogardą i powiedział, że nie weźmie od niego. Na to młodzieniec z dumną miną odrzekł: Jestem wielki książę Saksonii i Polski, czym tamtego przekonał do przyjęcia papieru. Na marginesie, przystojniak ten Poniatowski.