Fajny film dzisiaj widziaaaaa...
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
A tak poważnie, to na netflixie jest ciągle sporo dobrych rzeczy, wstawki gender trzeba traktować tak samo jak wstawki ideolo za komuny.
Jak lubisz mroczne klimaty, to zobacz sobie Marcellę, jest już 3. sezon. Albo włoskie "Il processo" (pl. proces), dobry courtroom i o dziwo postarali się ze szczegółami. Netflix wrzuca też sukcesywnie jakieś klasyki kina, tu oczywiście bardziej filmy niż seriale.
Natomiast muszę powiedzieć, że o ile 2 poprzednie zekranizowane Cobeny na Netflixie zobaczyliśmy całe (ja dałem obu 7/10), to jak za kolejnego wzięli się Polacy, to odpuściliśmy po pierwszym odcinku. Playlista i gadżety z lat 90. to za mało na materiał na odcinek, w kryminalnym serialu przydałaby się jeszcze akcja. No i jeszcze sprawdzili jak wyglądają akta prokuratorskie, ale jaka jest procedura przesłuchania małolaty to już nie, litości...
Jak lubisz mroczne klimaty, zobacz też sobie trylogię z Baztan, tytuły części to "Niewidzialny strażnik", "Świadectwo kości" i "Ofiara dla burzy".
Kucharka z Persji rodem.
Fajnie się ogląda
Z innej, nieco humorystycznej beczki - wiele postępowo sfeminizowanych kobiet zachwyca się zwyczajem odprowadzania panny młodej przez ojca do ołtarza nie wiedząc (nie chcąc wiedzieć?) co on oznacza i skąd się wywodzi.
Tak po prawdzie serial dryfuje propagandowo w pewnym momencie, a szkoda, bo historia zbrytanizowanej cygańskiej mafii, w okresie przedwojennym, która opanowała Brimingham a później poszła szerzej jest arcyciekawa. Z geopolityką w tle. No cóż ...
Netflix to jest nowoczesna, neomarksistowska instytucja dechrystianizacyjna o masowej skali rażenia.
Największą wadą seriali (ale też i cykli książkowych) z rozbudowaną fabułą jest brak wizji końca na początku. W Lost było słabiutko, Gra o Tron do porażka totalna (nie wierzę, że Martin sensownie zakończy powieść, odkłada to przecież latami). W Dark też się nie popisali twórcy. Jak tak się głębiej zastanowić to właściwie mogę wymienić parę produkcji z sensownym końcem, ot chociażby Battle Star Galactica. Ciekawie jest również w Babilon 5, ale to raczej serial dla fanów spejsoper, którzy przymkną oczy na przaśność produkcji.
W sumie jedyny serial obejrzany przeze mnie w całości.
________________
W sumie nie widziałem żadnego z księdzem-negatywną postacią. Najczęściej księży w ogóle nie ma, w "Smaku stokrotek" był neutralną i zupełnie poboczną.
Jest na cda. Jak dla mnie, miszczostwo.