Fajny film dzisiaj widziaaaaa...
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Makbet - niekoniecznie.
btw
nowa ekranizacja o Kolumbie czy Wołodyjoskim z Afro(amerykanami)?
A od czego ta dyskusja o "czarności" wyszła? Od Diuny. Od filmu SF dziejącego się - jak czytam opis - na jakiejś innej planecie. To co, nic tylko silić się na historyczność i żadnych nie-Europejczyków w kosmosie?
Jeszcze inną kwestią jest natomiast na siłę wpychanie pewnych wątków we współczesnej kinematografii. W filmie musi być czarny, gej, lesbijka itd. Tyle że to dotyczy tak dzieł oryginalnych, jak i adaptacji.
Natomiast jeśli rozhozi się o skład rasowy tayszy Fremenów, którzy już w książce robili za Arabitów i organizowali różne dżihady, to czułem się wśród nich jak w Marokko czy nawet bardziej Mauretanii. Tenże skład rasowo-odzieżowy.
Nie dudnika, tylko od razu grota-gończaka.
Fajnie różnice w tłomaczeniach rozkminia Łajka: https://pl.wikipedia.org/wiki/Diuna_(powieść)#Tłumaczenia_i_różnice_w_terminologii
Widać, że terminologicznie Marszał jest lepszy, ale Łoziński też zalicza parę trafień. Ogólnie to brałbym stąd i stamtąd terminy.
Dziwowałem się, że we filmie mówili "filtrak" zamiast normalnie, "filtrfrak", ale okazuje się, że Marszał zrewidował tłomaczenie, żeby się aktorowie nie zapluli. Czekaj, ale to nie było dubbingowane.
👣
🐾
🐾
Z Hansem Zimmerem problem jest następujący: jedynie jeden film z jego muzyka jest oglądalny a następne już są problematyczne. Ja widziałem najpierw Blade Runnera 2049 a potem Dunkierkę dlatego muzykę BR2049 oceniłem wysoko a z Dunkierką miałem problemy. Z kolei ci co najpierw obejrzeli Dunkierkę a potem BR sarkali często na soundtracka bladerunnerowego. Teraz mamy zaś Diunę w reżyserii Denisa Villeneuve z muzyka wspomnianego Zimmera: co chwilę świszczoły jakieś, dudnienia. Ryczą tam a jak ma być podniośle to wyją. Aaaaaaaaauuuuuuu! Muzyka to jakąś melodię powinna mieć, jakiś rytm, jakieś cokolwiek. Zwróćcie uwagę na pierwszy dźwięk filmu: takie beczenie z wiadra.
Tak se machłem po seansie. Co ja poradzę że taka narracja się mię lepiej podoba niż Marvele?
Trylogia Godzilli natomiast jest lepsza, że o Bombelku nie wspomnę. Orville, The, polecam.
jak w rejsie
polecam
https://pl.wikipedia.org/wiki/Dotyk_smaku