Fajny film dzisiaj widziaaaaa...
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Żeby nie było oczywiście za sprawą Tocharów i Scytów przez wichry dziejowe pochłoniętych, inne ludy Azji stepowo-górskiej krwi kaukazoidalnej dostały, co i dziś widać po Ujgurach. Ale jednak ludy mongolskie od Kałmyków po Buriatów reprezentują podobne typy etniczne (w odróżnieniu od tureckich) więc podchodziłbym sceptycznie, bo jakoś tych rudych nie widać. Za to tureccy Ujgurowi evidema podmieszani z naszymi braćmi Arjami, i typy urody mają mocno egzotyczne przez to. To dość mocno anegdotyczny argument jak tak sobie patrzę na galerię google :P Kenijczycy zaś nakręcili film o Marszałku Finlandii Mannerheimie. Nie licząc Kitajca to brzmi jak Sapkowski wypisz wymaluj. Sami Holendrzy i tylko co drugi król tyran to Wyszomir albo Radowit. A Harkonnen tak Ruso-Fin, Atryda Grek, Szkot z Dudami.. tj przepraszam z dudami.
Swoją drogą Dr. Yueh na imię ma Wellington więc może też być SinoBrazylijczykiem Wellington Oswaldo Ribeiro da Macias Yueh, jako żywo
Ale dość ironicznie nie ma powodu by rasowo odpowiadali Marokańczykom. W dystopijnym kosmosie 30 000 roku za lokalnych pustynnych buddislamistów mogą robić potomkowie Polaków, Wietnamczyków i Zulusów. No ale pan Władek też był konkubentem, więc to bardziej na złość siostrze Grażynie Helenie z sierocińca.
Atem czasem Diuna 2 bedzie nakręcona. Na razie dobre i to.
Skąd się wziął ten kretyński pogląd, że mamy wszystko wiedzieć?
Nie dojdziemy jak było i bardzo dobrze, bo jest to wiedza nam do niczego niepotrzebna.
Skąd się wziął ten kretyński pogląd, że mamy wszystko wiedzieć?
O, toto. Samhał już dawno do tego podglągu doszłem i gdzieś tu pisałem o tem ale nie pamiętam gdzie a nie chce mi się szukać.
Dzięki losu.
👣
🐾
🐾
[quote]Nie dojdziemy jak było i bardzo dobrze, bo jest to wiedza nam do niczego niepotrzebna.
Skąd się wziął ten kretyński pogląd, że mamy wszystko wiedzieć?[/quote]
Ciekawość tkwi w ludzkiej naturze, dlatego uczyniliśmy kolosalny błąd i zeszliśmy z drzewa poznania dobrego i złego i zaczęliśmy żyć na dwóch nogach :P
Ale co do tego jaki był Czyngis Chan to jeszcze jak najbardziej może to na jaw wyjść, bo np. może zostać odnaleziony jego sekretny grobowiec. No i bardzo dobrze. Jako żywo.
Mi się te 2 dzieła podobne wydają, bo oba dotyczą książek SF, które dawno temu czytałem ale już z nich prawie nic nie pamiętam, i wszędzie kobiety murzynki są. Serial pocięty na kawałki, to sobie można łatwiej dawkować jak przynudzają. A głowny bohater Fundacji to taki Los z przyszłości, co to za pomocą matematyki chce rządzić wrzechświatem
Może teraz jest więcej psychologicznego SF, o tym co tam czują roboty i co myślą obcy, ale klasyka gatunku to takie naiwne, uproszczone i materialistyczne dzieła.
Asimova zaś próbowałem czytać po skończeniu Fundacji, która mi się podobała nawet. Nie zdzierżyłem, to nowoczesny komunista.
Dzisiaj obejrzałem nową Diune w kinie. Nie nastawiałem się na zbyt wiele, bo wg mnie nie da się zrobić z Diuny spójnego filmu, nawet 3 częściowego. No i dla człowieka obytego w twórczości Herberta - było dobrze. Film nierówny, bardzo dobry do momentu ataku Harkonnenów, przyspieszenie akcji wg mnie tylko zaszkodziło. Ale nie dało się inaczej, ludzi i tak ten film wynudził.
Diuna to świetny materiał na wieloodcinkowy, wysokobudżetowy serial. Ale też na ten serial trzeba mieć pomysł, to może zrobić tylko ktoś na miarę Lyncha. To co dostaliśmy w kinie to przeniesienie książki na ekran z założeniem, że jak nie spieprzymy technicznie i oddamy wiernie to się samo obroni. No niekoniecznie.
Druga część pewnie będzie bardziej 'progresywna', bo w międzyczasie wojna kulturowa się zaostrzyła. Być może Chani zostanie 'da bestest evar' albo insze cuś, kto wie. W przygotowaniu jest też prequel - serial o Bene Gesserit, tam pewnie upchają tyle propagandy ile wlezie.