Fajny film dzisiaj widziaaaaa...
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Michnik i jego kamaryla sprasowali polską kulturę. Wyszydzili to co wartościowe, promowali gówno, jak kto się przypadkiem nie dostosował, to niszczyli człowieka (choćby Herberta). I to jest to najgorsze, co ten diabeł w ludzkiej skórze uczynił, popieranie komunistów to przy tym pryszczyk.
Jeżeli celem są pieniądze to zdeterminowani ludzie, grypy ludzkie je osiągną. Razem z pustką, którą one niosą. Teraz czas na prawdziwe cele, pytanie czy będziemy je sobie w stanie wyznaczyć ? I czy historia nam da czas, bo póki co nam sama wyznacza (i dzięki Bogu, że tą kaskę mamy).
Film o Ryśku Riedlu - też bardzo dobry, ciężko się tam czegoś czepić. Na szczęście powyższe nas nie dotyczy - bo nie tu leży problem że nie umiemy. Problem leży tu: Oprócz powyższego był jeszcze jeden problem - "kto to kupi". Zaczął się liczyć rachunek ekonomiczny.
Krauze po Długu sam wspominał, że kręcąc "Gry uliczne" (nawiasem mówiąc: przykład dobrego tematu zabitego takim sobie filmem) - miał w głowie pytanie "a kto to kupi", "jak film się zwróci" itp. Dlatego wplótł zupełnie bezsensowne z punktu widzenia fabuły komercyjne wstawki z gołymi dupami, żeby było co w trailerze pokazać - a gdy kręcił Dług, producentem był Juliusz Machulski, który powiedział mu - o kasę i zwrot z inwestycji się nie martw, rób film tak jak chcesz od początku do końca. I wyszedł jeden z najlepszych filmów lat 90tych w polskim kinie.
To samo zrobiono w "Ziemi Obiecane" (a konkretnie sam Wajda). Po co? Na co?
A owszem, Potop inaczej się ogląda, bo tam akurat operowanie kontrastem w wielu miejscach było fatalne - np jasne niebo skutecznie "zagłuszało" bohaterów nawet, nie mówiąc o detalach, którzy zlewali się z lasem/pagórkiem na dole ekranu.
Moje ulubione (już pewnie pisałem) to Lonesome Dove, Duma i uprzedzenie, Jezus z Nazaretu. Ale miniserial ja traktuję jako długi film.
Serial powstaje i jak będzie się dobrze sprzedawał, to będą dokręcać durne odcinki na podstawie dopisanych durnych scenariuszy.
I dokładnie jak pisze W_N: dlatego nie lubię ekranizacji ZO.
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Shtisel
Skoro już jesteśmy przy rzeczach nie opartych na materiale źródłowym - już 1 września zobaczymy, jak postępaki z Amazona potraktowały bohaterów Tolkiena.
Reakcja fanów Tolkiena na ten serial to będzie coś, czego popkultura jeszcze nie oglądała. Tym razem lewusy zadarły z niewłaściwym Profesorem.
Większość oparta na faktach. Trochę przypominają kino z dawnych czasów, opowiadają ciekawe historie w bardzo sprawny sposób.