Fajny film dzisiaj widziaaaaa...
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Doczekamy się ?
Jednym słowem: wątpię.
Gdyż istnieje taka zasada (teraz ją sformułowałem):
Podobieństwo do czegoś dobrego lub lubianego może być atutem w niektórych obszarach, np. w kulinariach, być może w odzieży. W sztuce jest wadą.
Swoją drogą nawet powieść Pynchona wyszła 10 lat po Lebowskim.
1. W pierwotnej wersji scenariusza do znakomitego "Taksówkarza" M. Scorsese wszyscy alfonsi-antagoniści głównego bohatera byli...czarni, co bylo zgodne z ówczesnymi realiami tej branży. Scenariusz zmieniono jednak na bardziej politpoprawny.
https://wielkahistoria.pl/obsadzenie-olbrychskiego-w-roli-kmicica-oburzylo-niemal-cala-polske-aktorowi-grozono-nawet-pobiciem/
Ileż pasji i zamiłowania nawodniło tę produkcję! Dzisiaj pasja Polaków w inne gwizdki ulata.
„Wiking” – 5/10
„Diuna” – 3/10
„Batman” – 1/10
Przy „Wikingu” udzielały mi się takie wrażenia jak przy estońskim „Listopadzie”, zapewne wbrew intencjom twórców – człowiek przedchrześcijański, chociaż przecież wyposażony w sumienie, więc niezdeprawowany do joty, przeciwnie, też gotowy do szukania dobra i tego, co właściwe, kroczył przez życie w towarzystwie demonów, wyciągał przed siebie bezradnie ręce w labiryncie wyobrażeń, chwytając się jakichś fantazji czy idei. Objawienie było zaiste objawieniem (Objawieniem), oczyszczeniem ludzkiego rozumu z tych wszystkich fantazyjnych, pokrętnych złogów – zabawne, jak oświeceniu XVIII w. przydano to miano, kiedy nie było większego oświecenia w dziejach od tego, które przyniósł Jezus Chrystus. Poza tym fenomenem chrześcijańskim morze mroku, beznadziei, nierzadko ponurego fatalizmu. To niby powinno się wiedzieć bez kolorowanek i ruchomych obrazków, ale na ich tle lepiej widać. Na tle literatury starożytnej – też. Oczywiście można też zapytać, na ile to same filmy i szerzej: sztuka, uwydatniają dla artystycznego efektu dzikość tych fantazji, „umagiczniają” egzystencję tamtych ludzi, tworząc (nieintencjonalnie) kontrast między chaosem pogaństwa zagubionego w mitach i opowieściach a ładem chrześcijaństwa. W rzeczywistości większą część życia musiało wówczas stanowić zapewnianie sobie i bliskim podstawowych potrzeb życiowych. Film jako film taki se, nawet obrazki kiczowate czasami, jak nie u Eggersa. Na dwa pozostałe szkoda strzępić ryja.
Jak się tak zastanawiam nad różnymi problemami, bliskich, znajomych, znajomych znajomych, świata, to jak na dłoni widać, że wszystkie one powstają ze sprzeniewierzenia się Panu Jezusowi. To też stanowi dla mnie prywatny dowód na prawdziwoś Objawienia.
o Annie Przybylskiej
o ks. Kaczkowskim
wyciskacze?
czy jednak dobre?
dobre , bo polskie?
Pani była ładna, grała w serialach co sprawiło, że była popularna umarła młodo. Czy w jej aktorswie było coś wybitnego?
Pytam na poważnie bo usłyszałam,ze była wybitą aktorką.
Helena Modrzejewska
nie znam osobiście, ale czytałem o deklamacji abecadła
Z relacji po seansach ws pomnianych filmów jest wrażenie wpisywania się w te trendy. Z nieco wcześniejszych - nawet "Powołany" był w ten sposób kręcony. Cóż, dostrzeżono, że to sprzedaje się. I pewnie minie jak etap sprośnych komedyjek o sprawach damsko-męskich.
bardziej bym tam ustawił znudzonego Szymanowskiego czy estetę Iwaszkiewicza