Nie żyje ksiądz.

Okoliczności wskazują na samobójstwo. Komunikat na stronie parafii - również.
W ostatnią niedzielę jeszcze rozdawał komunię. Widziałem - wyglądał zupełnie normalnie, choć to oczywiście o niczym nie świadczy.
Proszę o modlitwę. Pogrzeb w poniedziałek.

Komentarz

  • "Przegrał z chorobą psychiczną". Depresja? Schizofrenia? Ech...
    +++
  • @AnnaE - tak, ponoć cały Adwent się leczył w zakładzie zamkniętym. Wypuszczono go potem bo uznano że jest w zadowalającym stanie. Dziś proboszcz o tym mówił, nie musze dodawać że proboszcz jest załamany. Mam wrażenie że gdyby to była normalna śmierć, dużo łatwiej by to wszystko zniósł.
  • Szczęście w nieszczęściu, że Kk inaczej już traktuje samobójców. Dopuszcza, że śmierć samobójcza też może być wynikiem choroby.

    Niech spoczywa w pokoju
    +++
  • AnnaE napisal(a):
    Szczęście w nieszczęściu, że Kk inaczej już traktuje samobójców. Dopuszcza, że śmierć samobójcza też może być wynikiem choroby.

    Niech spoczywa w pokoju
    +++
    Nie rozumiem. I tak Pan Bóg o tym rozstrzyga, niezależnie czy samobójstwo było popełnione w X w. czy w XXI.
  • Waski napisal(a):
    AnnaE napisal(a):
    Szczęście w nieszczęściu, że Kk inaczej już traktuje samobójców. Dopuszcza, że śmierć samobójcza też może być wynikiem choroby.

    Niech spoczywa w pokoju
    +++
    Nie rozumiem. I tak Pan Bóg o tym rozstrzyga, niezależnie czy samobójstwo było popełnione w X w. czy w XXI.
    Chodzi o to, że jeszcze niedawno (w skali Historii) samobójca nie tylko nie miał chrześcijańskiego pochówku ale często poza cmentarzem (czyli gdzieś "pod płotem").
  • romeck napisal(a):
    Waski napisal(a):
    AnnaE napisal(a):
    Szczęście w nieszczęściu, że Kk inaczej już traktuje samobójców. Dopuszcza, że śmierć samobójcza też może być wynikiem choroby.

    Niech spoczywa w pokoju
    +++
    Nie rozumiem. I tak Pan Bóg o tym rozstrzyga, niezależnie czy samobójstwo było popełnione w X w. czy w XXI.
    Chodzi o to, że jeszcze niedawno (w skali Historii) samobójca nie tylko nie miał chrześcijańskiego pochówku ale często poza cmentarzem (czyli gdzieś "pod płotem").
    co oczywiście nie przesądzało kwestii zbawienia duszy
    niezależnie od miejsca pochówku lub też braku pochówku
  • Owszem,ale tu chodzi o rodzinę.
    Ks proboszcz prosił o modlitwę za rodziców ks Piotra - słusznie bo dla nich to potworny cios.
    Zresztą - dla naszego proboszcza też. Widać że czuje się winny choć ks Piotr był u nas od sierpnia, a do tego leczył się czyli ze strony ks proboszcza wszystko było dopilnowane jak trzeba (zresztą to facet który dbać umie o wiele rzeczy).
    No i jak to nasz proboszcz - po fakcie od razu kawa na ławę. Żadnego przeczekania, kluczenia, dwuznaczności - podejrzewam że większość ludzi w kościele w Trzech Króli dowiedziała sie od proboszcza co się w ogóle stało (i że coś się stało).
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.