Fajny film dzisiaj widziaaaaa...
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Koszmarny serial. Fani cierpią.
Naturalnie człek by bardzo chciał, aby powstawały dobre ekranizacje jego ulubionych powieści itp. Ale ta słabizna to albo wyjątkowo kosztowna wtopa albo niezrozumiale drogi sabotaż. Mam wszakże straszliwe podejrzenie, że ci ludzie są szczerze przekonani, iż nakręcili rzecz świetną.
Przesiadłem się chwilowo na Ród Smoka, któren w pierwszych siedmiu odcinkach opowiada o kobietach uciśnionych przez tępy patriarchat i zmuszanych do rodzenia dzieci, ergo przynudza, sadza też przed widzem sążnistą porcję wulgarnej erotyki z dodatkiem żałkich elgiebetów. Potem scenariusz zaczyna się rozkręcać tak jakby. Realizacja na poziomie GoT.
Pigwę już kroiłam jak własna babka... mamrocząc różańce.
Prowadząc auto pomagam sobie przy takim mamrotaniu palcami ale trzymając nóż ?
Jutubem pomagam sobie przy krojeniu
Edit: Jutubem pomagam sobie przy mamrotaniu krojąc.
Nawiasem, na jednym z rodzinnych spotkań dwie moje ciotki podjęły temat co i dlaczego oglądają. Wyszło na jaw, iż za młodu poczyniły sobie wzajem solenne postanowienie, iż nie będą tracić czasu na filmy słabe, że będą oglądać wyłącznie ambitne, wartościowe filmy. Kilka dekad później obie oglądają głównie telenowele. Co się z nami stało - padło pół żartobliwe pytanie bez odpowiedzi. Ja, obserwując podobne zjawisko u innych swoich bliskich się wszakże z grubsza domyślam. Im więcej mózg się naprzeżywał ważkich kwestii w życiu, tym mniej ich szuka w fikcji. Jeśli zapytać takiego mózgu, dlaczegoż gardzi artystycznym kinem o ważnych, życiowych kwestiach, odpowie z kwaśną miną, że on całe życie miał o życiu i doprawdy nie potrzebuje na dokładkę filmów o życiu. Sterany troskami potrzebuje natomiast odpocząć od nich. Stąd dobrą rozrywką w wolnym czasie jest dla niego raczej telenowela o zbuntowanym aniele niż, powiedzmy, film o zbrodniach Pol Pota. A kretes tym sążnistszy, jeśli tego nie dostrzega.
Ja jednak nie katuję się kinem ambitnym. Przeciwnie, w tym ambitnym widzę często produkcyjniaki, filmy kręcone pod publiczkę. Oglądam za to bardzo chętnie filmy piękne, o pięknych ludziach, nie będące drugobiegunowa do ambitnych dramatów papką. Np. jestem idolem ostatnio poleconego przez Consumera Ojca Stu. Bardzo piękny film.
Racja, racja. Bóg czeka, aż dasz szansę/zgodę i podejmiesz współpracę z uprzedzającą łaską, nie wmusza zbawienia. Szło o to, by nie pokładać nadziei w nikim innym.
Dobrze zrozumiałam?
"Będąc młodą lekarką" - taka tam dygresja z "60 minut na godzinę" znaczy " jak byłem młody".
Babola - Matka trepa.
Tłomaczenie:
"Jak byłem młody, w weku licealnym albo studenckim, zadałem to samo pytanie Matce".
Dobrze kumbinuję?
👣
🐾
🐾
Forumek bawi i uczy. Mam nadzieję, że kol. trep się nie obrazi, że posądziłem go o zmianę płci. Nawet przyjąłem to już – z ciężkim sercem co prawda – do świadomości, tylko zastanawiało mnie, jak mógł być lekarką w wieku studenckim/licealnym.