Czy idziemy do Ligi Mistrzów, Naczelniku ?

edytowano December 2017 w Forum ogólne
Obserwując dokąd Kaczyński wysłał Morawieckiego w pierwszych dniach premierowania (albo kto do niego przyjechał) zaczynam się zastanawiać czy patrzymy zupełnie nie w tą stronę. Albo inaczej, czy nie patrzymy zbyt blisko.

Dobre stosunki z Brukselą, załagodzenie konfliktu z KE, polityka koncyliacyjna, uspokojenie jatki w kraju ? Hu fakin ker ? Coś mi się widzi, że Naczelnik gra na ... marginalizację Niemiec, wszedł na wyższy poziom rozgrywki. Kiedy my tu w Polsce żyjemy wychodzeniem z postkolonializmu, Kaczor gra o podmiotowość przez duże P. Nie sądzę, że to jest jego autorska gra, żeby było jasne. Bardzo możliwe, że jesteśmy elementem większego planu, ale ktoś u nas musiał być zdolny żeby w zawodach wystartować.

Nie wiem, jeżeli się mylę poprawcie, ale Niemcy wydają się być w dużym kryzysie, na różnych polach. Nie tyle, że są słabe, ale najmniej silne od wielu lat. Moment jest idealny. Generalnie Zachód sprawia wrażenia miejsca przygotowanego na nowe rozdanie. To już nie jest okienko dziejowe, to jest wyjście na taras.

«13

Komentarz

  • Los już o tym wspominał, że Francja dostaje szansę.
  • edytowano December 2017
    Czytałem i uważam, że było to warte nowego wątku. I większego rozmachu, bo Francja Francją ...
  • Jakby ktoś pytał, skąd idą sygnały...


    President Donald Trump threatened to stop German car sales in the US during a meeting with European officials in Brussels on Thursday, German publication Der Spiegel first reported.

    Trump said he would stop German automakers from selling "millions of cars" in the US, Spiegel reported, calling Germans "very bad."

    Spiegel reports that it learned of Trump's comments from participants in the meeting.

    Trump threatened to impose a hefty import tax of 35% on German cars coming into the US in January, Reuters reported at the time.
    http://www.businessinsider.com/trump-bmw-very-bad-threatens-stop-us-sales-2017-5

    Dziwię się, że to nie było roztrząsane. Taka deklaracja to jak rzucenie bomby atomowej.

    Przemysł motoryzacyjny jest GŁÓWNYM napędem niemieckiej gospodarki. Co by tam kto nie pierdzielił o jakiejś automatyce, zimensach itp. Dziesiątki milionów ludzi w Europie, dobrowolnie, każdego roku, przesyła do germańskiej centrali dziesiątki tysięcy euro. Na świecie (Chiny, Azja Pd-Wsch, USA, Ameryka Pd.) jest to jeszcze więcej.
  • calling Germans "very bad." - prosto i zrozumiale
  • dlaczego Francja tego nie widzi?
  • edytowano December 2017
    Oczywista oczywistość. Jesteśmy potrzebni w nowym rozdaniu. Rozgrywają USA i Chiny. Reszta może tylko brać role drugoplanowe. Mogą to być ważne role.To jest gra o nowy świat dwubiegunowy, a nie wielobiegunowy. Oczywiście USA i Chiny konkurują, ale zarazem uzgadniają, co oznacza też że rozgrywają między sobą, podział wpływów na kolejny okres.Są tacy gracze drugoplanowi którzy mają wybór z kim iść, znaczy pewną swobodę wyboru. To przede wszystkim Rosja. Tej jednak wydaje się lub udaje że wciąż jest graczem pierwszoplanowym. Nie jest. Jest przedmiotem tej gry, być może najważniejszym w tym rozdaniu. Są tacy którym się wydaje że mają wybór. To Niemcy. Do tego nietrafnie oceniają swoje siły, siły Rosji i potencjał współpracy z nią. Są tacy których wybór jest oczywisty bo wspólnota interesów jest oczywista i siły własne ograniczone. To Polska. To Izrael. To jednak gra. Nic nie jest przesądzone. Dotyczy to zarówno głównych graczy jak i drugoplanowych. Ci grają o miejsce w sojuszach i na swojego patrona. Polska jest skazana na konflikt z Niemcami i Rosją definiującymi swój interes jak wyżej.UE jest tu istotna, ale tylko jako sojusznik USA lub oponent i instrument sojuszu niemiecko-rosyjskiego. Jeśli wybierze to drugie Polska powinna ją rozwalić
  • Jest tez ostra walka o gaz.
    Nasze 30% wydobycia, plus LPG z rynku przez Swinoujscie, plus Baltic Pipe z Norwegii i tadam - nie musimy z Rosji nic kupowac.
    Co wiecej, mozemy wrecz miec nadwyzke i stanowic brame na LNG i Morze Polnocne dla Miedzymorza. No to juz jest konkret.
  • Myślałem, że to wątek sportowy.
    Dobrze, że jednak wszedłem ;)
  • loslos
    edytowano December 2017
    Nic nie wiem o Żabach a więc nie wiem, co zrobią. Ludzie a zwłaszcza wielkie organizacje ludzkie nie postępują zgodnie ze swym interesem a zgodnie ze swą naturą, więc wszelkie kawiarniane czy internetowe dywagacje geopolityczne są bez sensu.
  • edytowano December 2017
    nie ten wątek.
  • edytowano December 2017
    JORGE napisal(a):
    Kaczor gra o podmiotowość przez duże P. Nie sądzę, że to jest jego autorska gra, żeby było jasne.
    Gra o pomiotowoś bez wjelgie P, kturasz nie jezd gro autorsko to dlamie okcymoron - zes aksętem na 'moron'.

    Cudzo gro to mogiemy ino puł małego pe ugreć.
  • JORGE napisal(a):
    Kaczor gra o podmiotowość przez duże P.
    Czy państwo polskie jest zdolne do wykonywania wszystkich funkcji państwa przez duże P a choćby przez małe p? Mam przede wszystkim na myśli prowadzenie działań bojowych w tej fazie wojny, kiedy przed oddaniem strzału na broń zwykle nakłada się tłumik, niekiedy zwanej pokojem.

    Pytanie było oczywiście retoryczne, piszę to na okoliczność, jakby komu pod wieczór IQ spadło.
  • A Francja jest? Można dyskutowac.
    A co do meritum - może coś jest na rzeczy. Jednak kompletnie sobie nie mogę wyobrazic Francji jako rozgrywającego - tzn dzisiejszej Francji.
    A my - cóż, mamy szansę, tylko siła naszej gospodarki jest.. ekhm. Kolega ma żonę co pracuje w firmie pomagającej innym firmom przenieść się do Czech i UK z powodu korzyści podatkowych. I tu, przykro mówić, PiS niczego nie zmienił. A główny odpowiedzialny za ten stan rzeczy właśnie został premierem.

    Ale redukcja Niemiec do poziomu szeregowego państwa UE jest całkiem możliwa, i być może my w tym pomożemy. Ale czy to nam da takie korzyści jakich się spodziewamy? Nie wiem.

    Dużo niewiadomych. Żyjemy w okresie kształtowania się nowej równowagi sił i cholera wie co z tego będzie.
  • los napisal(a):
    Nic nie wiem o Żabach a więc nie wiem, co zrobią. Ludzie a zwłaszcza wielkie organizacje ludzkie nie postępują zgodnie ze swym interesem a zgodnie ze swą naturą, więc wszelkie kawiarniane czy internetowe dywagacje geopolityczne są bez sensu.
    Wg mnie tak nie jest. Przynajmniej w skali tych organizacji największych, czyli imperiów. Nie robią tego co chcą a to co muszą. Tak tłumaczą spece od geopolityki, ale nie przyjmuje tego na zasadzie autorytetu, jasno to jest wytłumaczone i logiczne. Np. ten kto kontroluje morza, kontroluje handel. Wiadomo więc do czego będą dążyły USA, a do czego Chiny.
  • TecumSeh napisal(a):
    A Francja jest?
    Czy francuscy agenci potrafią strzelać z pistoletów z tłumikiem czy używać innych środków o podobnych funkcjach? Są z tego znani i wykazują nawet pewną ostentację a państwo francuskie posługuje się nimi chyba nadmiernie chętnie. Pod tym względem Francja państwem poważnym jest ponad wszelkie wątpliwości.

    Piszę po raz 496854 - Zachód ma mnóstwo wad ale nie te, które wyczytamy w prawicowych fanzinach. Dobrze poznawać rzeczy własnymi oczami. Naprawdę, dobrze poznawać rzeczy własnymi oczami.
  • Gnębą napisal(a):
    JORGE napisal(a):
    Kaczor gra o podmiotowość przez duże P. Nie sądzę, że to jest jego autorska gra, żeby było jasne.
    Gra o pomiotowoś bez wjelgie P, kturasz nie jezd gro autorsko to dlamie okcymoron - zes aksętem na 'moron'.

    Cudzo gro to mogiemy ino puł małego pe ugreć.
    Dobra, średnie P. Dla nas to i tak wielka zmiana i wielka gra (jeżeli w ogóle jest tego typu gra).
  • JORGE napisal(a):
    Dobra, średnie P.
    Nualesz czem mielibyźwa pogryweć wew te wjelgie rozgrywkie? Kupo? Kamieniamy? Dupo? Dalij sie nie cafne iszby nie obrazieć niemoralnoś publiczno.

  • Gnębą napisal(a):
    JORGE napisal(a):
    Dobra, średnie P.
    Nualesz czem mielibyźwa pogryweć wew te wjelgie rozgrywkie? Kupo? Kamieniamy? Dupo? Dalij sie nie cafne iszby nie obrazieć niemoralnoś publiczno.

    Jak widać, czasami wystarczy leżeć. W odpowiednim miejscu. Raz to przekleństwo a raz wielkie możliwości. I dobrze, żeby od czasu do czasu pojawił się człowiek, który to wykorzysta.
  • los napisal(a):
    Pytanie było oczywiście retoryczne, piszę to na okoliczność, jakby komu pod wieczór IQ spadło.
    No tak. Senkju.
  • los napisal(a):
    TecumSeh napisal(a):
    A Francja jest?
    Czy francuscy agenci potrafią strzelać z pistoletów z tłumikiem czy używać innych środków o podobnych funkcjach? Są z tego znani i wykazują nawet pewną ostentację a państwo francuskie posługuje się nimi chyba nadmiernie chętnie. Pod tym względem Francja państwem poważnym jest ponad wszelkie wątpliwości.
    No ależ kogo to agenci francuscy "stukneli" ostatnimi czasy? Chodzi o Libię i Kadafiego?

  • Nu ale Trup kontynuuje politykę USA czy nowa tworzy? Bo przecież rozruch na bliskim wschodzie i PLN Afryce skierowany był przeciw Eu a właściwie Niemcom a w to już przed obejmą grali.
  • Że świat jest dwubiegunowy - wiadomo. Jednak wg niektórych, a z naszego forumka na pewno wg kol. Filioquista, rozgrywka nie biega między ChRL a USA, lecz między ChRL a Izraelem. Poza tym nie zapominajmy:
    image
  • Wildcatter napisal(a):
    Jest tez ostra walka o gaz.
    Nasze 30% wydobycia, plus LPG z rynku przez Swinoujscie, plus Baltic Pipe z Norwegii i tadam - nie musimy z Rosji nic kupowac.
    Co wiecej, mozemy wrecz miec nadwyzke i stanowic brame na LNG i Morze Polnocne dla Miedzymorza. No to juz jest konkret.
    Na tut. Forum cheba jeszcze nie wklejałem danego mega-wklejkona Mariuszka-Ateuszka. Polecam! TL;DR: Europa Zachodnia od 50 lat walczy z USA o to, żeby móc ciągnąć rurę z gazem od Sowieta.

    http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,10173
  • qiz napisal(a):
    Jakby ktoś pytał, skąd idą sygnały...


    President Donald Trump threatened to stop German car sales in the US during a meeting with European officials in Brussels on Thursday, German publication Der Spiegel first reported.

    Trump said he would stop German automakers from selling "millions of cars" in the US, Spiegel reported, calling Germans "very bad."

    Spiegel reports that it learned of Trump's comments from participants in the meeting.

    Trump threatened to impose a hefty import tax of 35% on German cars coming into the US in January, Reuters reported at the time.
    http://www.businessinsider.com/trump-bmw-very-bad-threatens-stop-us-sales-2017-5

    Dziwię się, że to nie było roztrząsane. Taka deklaracja to jak rzucenie bomby atomowej.

    Przemysł motoryzacyjny jest GŁÓWNYM napędem niemieckiej gospodarki. Co by tam kto nie pierdzielił o jakiejś automatyce, zimensach itp. Dziesiątki milionów ludzi w Europie, dobrowolnie, każdego roku, przesyła do germańskiej centrali dziesiątki tysięcy euro. Na świecie (Chiny, Azja Pd-Wsch, USA, Ameryka Pd.) jest to jeszcze więcej.
    A nie chemiczny? Kiedyś czytałem że biznes chemiczny i farmaceutyczny jest najbardziej wpływowy w Niemczech
  • los napisal(a):
    TecumSeh napisal(a):
    A Francja jest?
    Czy francuscy agenci potrafią strzelać z pistoletów z tłumikiem czy używać innych środków o podobnych funkcjach? Są z tego znani i wykazują nawet pewną ostentację a państwo francuskie posługuje się nimi chyba nadmiernie chętnie. Pod tym względem Francja państwem poważnym jest ponad wszelkie wątpliwości.

    Piszę po raz 496854 - Zachód ma mnóstwo wad ale nie te, które wyczytamy w prawicowych fanzinach. Dobrze poznawać rzeczy własnymi oczami. Naprawdę, dobrze poznawać rzeczy własnymi oczami.
    No ale w sumie nie wiadomo co ten nasz Mario robi. O CBA jest głośno, ale to taka specyfika. Służb nie tworzy się w parę miesięcy, ale może jesteśmy na dobrej drodze.
  • raste napisal(a):

    No ale w sumie nie wiadomo co ten nasz Mario robi.
    To chyba dobry znak. Robi a nie gada.
  • los napisal(a):
    Czy francuscy agenci potrafią strzelać z pistoletów z tłumikiem czy używać innych środków o podobnych funkcjach? Są z tego znani i wykazują nawet pewną ostentację a państwo francuskie posługuje się nimi chyba nadmiernie chętnie.
    Kiedyś tak było, owszem, acz świeżych danych nie posiadam. Stąd moje pytanie.
    los napisal(a):
    Piszę po raz 496854 - Zachód ma mnóstwo wad ale nie te, które wyczytamy w prawicowych fanzinach. Dobrze poznawać rzeczy własnymi oczami. Naprawdę, dobrze poznawać rzeczy własnymi oczami.
    Ależ spokojnie - ja ani nie czytam, a nawet jak mi gdzieś wpadnie, nie przywiązuję się emocjonalnie do pogłosek o rychłej śmierci zachodu - wolę się martwić o nas, bo jest o co.
  • TecumSeh napisal(a):
    Kiedyś tak było, owszem, acz świeżych danych nie posiadam.
    Znaczy to tylko tyle, że stali się bardziej profesjonalni, służby nie lubią świateł jupiterów i wolą półmrok a nawet ciemność. Jak coś było, to nadal jest.

  • Śmiałe założenie.
    Może tak być, ale może być inaczej.
    Sam fakt że skala problemów z muzułmanami jest tak wielka, że służby po prostu nie mają mocy przerobowych żeby się wszystkimi zająć, może sprawić, że i na innych odcinkach wcale nie jest tak różowo.
  • edytowano December 2017
    Po co ściągają do Polski bank JP Morgan Chase? Myślę, że do tych inwestycji Trójmorza...
    Dlaczego już podpisujemy umowy gazowe z USA na 5 lat.? Metoda faktów dokonanych, która daje więcej do myślenia krajom regionu i może bardziej wpłynąć na ich poparcie niż cokolwiek innego.

    Agnosiewicz popełnił ostatnio artykuł, w którym przypomina poprzednią wojnę między USA i Europa Zachodnią i Polskę na jej tle:

    "Dlaczego Europa Zachodnia poparła stan wojenny w Polsce [1]


    Spis treści:
    Inwazja na Czechosłowację — inauguracja ekspansji jamalskiej
    Gaz jamalski, Solidarność, stan wojenny
    Jaruzelski jako twórca transformacji:
    1. Międzynarodowy Fundusz Walutowy 1981
    2. Formatowanie opozycji i nomenklatury 1982-1984
    3. Pakt Jaruzelski-Rockefeller 1985
    4. Soros zostaje namiestnikiem transformacji 1986
    5. Eksperyment słupski 1987
    6. PRL wprowadza leseferyzm 1988
    7. Okrągły Stół — przylepienie metki Solidarności do transformacji
    8. Implementacja planu Rockefellera-Sorosa
    Transformacja — synteza wad socjalizmu i kapitalizmu
    Ani socjalizm ani kapitalizm, lecz społeczna gospodarka rynkowa
    Demokracja jako polski żywioł



    *

    Historia współczesna pisana jest ropą i gazem. Mankamentem narracji historycznych jest powszechne nieuwzględnianie mechanizmów zasadniczych napędzających bieg dziejów, mechanizmów gospodarczych, i ograniczanie historii do czynników lokalnych, personalno-ideologicznych. Jeśli bowiem stan wojenny wymierzony był w aspiracje antykomunistyczne, to dlaczego potępiła go włoska Partia Komunistyczna, podczas kiedy Europa Zachodnia poparła go? Kanclerz RFN Helmut Schmidt na wspólnej konferencji z NRD-owskim przywódcą Erichem Honeckerem w grudniu 1981 r. powiedział, że stan wojenny był koniecznością („Ich bedaure, dass dies Nun notwendig war"). Powiedział: „Pan Honecker jest równie jak ja zaniepokojony, że okazało się to konieczne". „Die Zeit" pisał: „Generałowi należy życzyć powodzenia, a stan wojenny zapewnia oddech samym Polakom, Rosjanom, Zachodowi".

    13 grudnia 1981 r. francuski minister spraw zagranicznych Claude Cheysson oświadczył, że stan wojenny „to nie nasza sprawa, nic w tej sprawie nie zamierzamy robić". W podobnym tonie wypowiedział się austriacki kanclerz Bruno Kreyski. W 2012 Niemcy odtajnili dokumenty, które pokazywały, że rząd Thatcher miał dokładnie takie samo stanowisko: w rozmowach z Amerykanami Anglicy przekonywali, że nie tylko poprą rząd Jaruzelskiego w pacyfikacji Solidarności, ale i udzielą mu realnej pomocy. I faktycznie pomoc taka została udzielona. Gdyby nie brytyjskie zakupy węgla, rząd Jaruzelskiego mógłby nie przetrzymać amerykańskich sankcji. Amerykanie z kolei odtajnili dokumenty, które pokazują, że prawdziwym kontekstem tych wydarzeń był europejsko-amerykański spór o gazociąg.

    Jedynie z polskiej perspektywy mogło się wydawać, że sprawa idzie o walkę z komunizmem. W perspektywie globalnej, czas stanu wojennego to moment największego kryzysu w łonie obozu atlantyckiego. By zrozumieć stan wojenny, trzeba uwzględnić, że jego zasadniczym kontekstem była budowa gazociągu jamalsko-nienieckiego — o który to pokłóciła się Europa z Ameryką. Europa Zachodnia przebierała wówczas nogami, by jak najszybciej połączyć się rurą z Sowietami, do czego zdecydowanie nie chciały dopuścić USA. Sytuacja analogiczna do dzisiejszego sporu o Nord Stream 2, który jest zresztą jedynie dalszym ciągiem tych wydarzeń."

    całość:

    http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,10173
  • loslos
    edytowano December 2017
    Dyzio_znowu napisal(a):
    Po co ściągają do Polski bank JP Morgan Chase?
    Po pierwsze - nie ściągają tylko sam się sprowadza. Po drugie - nie ma się czym podniecać, bo jest to tylko back office czyli księgowość, w Polsce bankowi wyrobnicy są tani, front office czyli transakcje pozostają w Londynie. Po trzecie - nie sam Jay Pee Morgan tylko połowa z londyńskich banków, mniej zarabiają, więc tną koszty, zaczął Morgan Stanley przeprowadzką na Węgry. Po czwarte - już się niektórzy zaczynają wyprowadzać, w Polsce strasznie brakuje fachowców.

  • TecumSeh napisal(a):
    Śmiałe założenie.
    Może tak być, ale może być inaczej.
    Sam fakt że skala problemów z muzułmanami jest tak wielka, że służby po prostu nie mają mocy przerobowych żeby się wszystkimi zająć, może sprawić, że i na innych odcinkach wcale nie jest tak różowo.
    No akurat jeśli chodzi o służby, to mają one dość dokładne rejestry brodatych i ile razy któryś się wysadzi, to się okazuje, że służby dokładnie wiedziały, do którego chodził meczetu i jak głośno gardłował za mordowaniem białych.

    Sądy są problemem, bo takie donosy wyrzucają do kosza jako rasistowskie śmieci.

    I prawo, bo np. nie pozwala spokojnie wysiedlić całej rodziny albo całej kongregacji radykałów. Dzięki temu mieszkańcy Molenbeek bardziej boją się swoich brodatych niż UB. To też tłumaczy ich preferencje co do nawiązywania współpracy z obiema formacjami.
  • nie tylko brodaci
    wąsaci również (czasem wyglądaja jak śniadszy Wałęsa
    problem infiltracji niemieckiego społeczeństwa przez słuzby tureckie
  • edytowano December 2017
    Taki artykuł w dużym francuskim dzienniku pokazuje że część elit wie co się dzieje, optymistyczne

    https://wpolityce.pl/polityka/373295-le-figaro-broni-naszego-kraju-przed-timmermansem-i-tuskiem-dla-dobra-europy-polska-nie-moze-sie-poddac

  • No bardzo miło że elity europejskie zaczynają myśleć. Oczywiście, jak zawsze, myślą głównie o swoich interesach. Rzecz jasna im konkretnej myślą tym bardziej o konkretnych interesach partykularnych, a nie jakichś zasadach, szczególnie z przymiotnikiem "europejskich". No i francuskie, jak to we francuskiej naturze wedle tez Losa, poszukują kolejnego sponsora bo Francja od bardzo długiego czasu nie jest w stanie zarobić na siebie i utrzymać swoich elit na poziomie do którego się przyzwyczaiły. No i zapewne doszły do oczywistego wniosku że więcej pieniędzy jest w Niemczech niż w Polsce, a nawet całej nowej UE. Zapewne też zauważyły, że na eksploatacji nowej UE korzystają głównie Niemcy. I zauważyły też że osławione i potępiane PIGS to ich nieco słabsi bracia z krain wina, fiesty i sjesty i że bardzo łatwo mogą do nich dołączyć. Czarować potrafią znacznie lepiej niż Niemcy więc sondują czy nie dałoby się ich sprzedać i znaleźć innego sponsora - USA czy Chiny, a najlepiej obu. Polska jest w takim poszukiwaniu poręcznym sojusznikiem, czy tylko instrumentem do wykorzystania. Czyli Francuzi okazują się być, że znowu zacytuje Losa, ludźmi. Zdradzieckimi, podstępnymi i pazernymi, ale ludźmi.
  • Le Figaro to taki niby prawicowy?
  • wuasicielem jest rodzina tego golibrody od Mocarta
  • Zawsze jak pamiętam, robił za prawicowy, tzn. na tle francuskiej średniej. Andre Frossard był tam felietonistą.
  • prawo lewo nieważne, mainstream
  • christoph napisal(a):
    wuasicielem jest rodzina tego golibrody od Mocarta
    Kuba Rozpruwacz?
  • Ciekawi mnie czy często im się zdarza coś w poprzek napisać. Może w tej Francy pismaki niekoniecznie muszą pisać czego władza nie zdążyła pomyśleć tak jak w Niemczech.
  • No i sprawa zasadnicza, czy Francuzom chodzi tylko o kasę? Bo takim Niemcom to chyba o znacznie wiecej. Jeżeli Francuz jest do kupienia to się łasi i targuje.
  • No pewnie jest trochę honorowych Francuzów. Takich jest zawsze mniejszość, w Polsce też. Rzecz w tym jak wielu i jak zdeterminowani.
  • janosik napisal(a):
    prawo lewo nieważne, mainstream
    Fakt, powielaczowe pisemko to nie było.
  • Ciekawe 1...

    Zastanowiło mnie to nagłe przyspieszenie Niemców i przydupasów z tym art. 7. Taka trochę dziwna przedwczesna szarża w obliczu było nie było rekonstrukcji Rządu i akcentowania koncylialności nowego Premiera, mętnych zarzutów, czy nie zakończenia procedury przez Prezydenta.

    Myślę, ze kluczem była wczorajsza wizyta Rządu JKM w Warszawie. Były podobno potężne naciski Verhofstada na Teresę May żeby odwołać to, no bo jak to tak można w obliczu uruchomienia "opcji atomowej".

    Skończyło się to Traktatem obronnym (Polska z GB podpisuje go jako drugie państwo po Francji).
    " Dokument określa ramy współpracy obu krajów w zakresie obronności, wymiany informacji wywiadowczych i technologii, planowania ćwiczeń i inwestycji, a także rozwoju projektów przez branżę zbrojeniową. Głównym celem traktatu jest nawiązanie "bliższej współpracy na strategicznym poziomie", co ma "wzmocnić bilateralne stosunki między dwoma narodami, które stały razem, ramię w ramię, w najczarniejszych godzinach historii"
    W ramach ustaleń podjętych podczas czwartkowych konsultacji rządowych Wielka Brytania zobowiązała się do przekazania 5 milionów funtów (23,6 miliona złotych) na projekty z zakresu komunikacji strategicznej, a także wykrywania oraz zwalczania rosyjskiej propagandy i dezinformacji"

    Bardzo mi to przypomina wykłady Chodakiewicza, że USA wzmacniając Polskę własnie od tego zacznie i że przygotowywane są fundusze na projekty propagandowe i zwalczanie dezinformacji. Widać, że ma to iść w dużym stopniu przez Wielką Brytanię i wszystko się składa z interesem wyspiarzy bo nawet w obliczu Brexitu granie na Trójmorze może być głównym atutem GB. Zresztą dwa lata temu Waszczu na pierwszym miejscu priorytetów współpracy w Europie wymieniał GB- jak widać Brexit paradoksalnie mógł nawet bardziej zmotywować Angoli.

    Zdecydowanie więc musiało chodzić o rozpaczliwą próbę storpedowania tej wizyty w atmosferze atomowego precedensu ale się nie udało. Generalnie jestem nawet zadowolony, że zdecydowali się na ten skok do suchego basenu. Ciekawe czy w ogóle dojdzie do głosowania Rady nad tym artykułem 7.

  • rdrrdr
    edytowano December 2017
    Tzw. rynki nie zareagowaly. Nie liczac krachu na krynku kryptowalut :))
  • loslos
    edytowano December 2017
    Dyzio_znowu napisal(a):
    Ciekawe czy w ogóle dojdzie do głosowania Rady nad tym artykułem 7.

    Pewnie, że do dojdzie i przejdzie. Przedstawiciel Węgier zatrzaśnie się w toalecie. Jak w pierwszym akcie strzelba wisi nie ścianie, to w ostatnim musi wystrzelić. Nie inicjowaliby niczego, co mogłoby się zakończyć groteskową porażką.

    My uznajemy siebie za arcyrozumne, cyniczne i bezwzględne demony historii a zachodnich polityków za rozlazłe i przygłupiaste pierdoły ale w świecie realnym jest akurat odwrotnie.
  • Zdaje się że przed podobną procedurą stoi Rumunia i Malta, i zdaje się że Polska ma tu być przykładem że Komisarze z Brukseli nie znają się na żartach.

    Na miejscu rządu desperacko szukałbym jakiegokolwiek innego niż węgierskie wsparcia, nawet jakby to wymagało zakupu maltańsko- rumuńskich śmigłowców za 500% normalnej ceny.
  • loslos
    edytowano December 2017
    Ano. Orban jest ewidentnym dupkiem, platońską esencją dupkowatości a na dupkach nie jest dobrze cokolwiek zawieszać. Więc skąd ten zachwyt nad Orbanem między Odrą a Bugiem? Pokrewieństwo dusz.

    I to może być pewne wytłumaczenie afektu Manitou do pana Mateusza, po prostu przedawkował internetowo-kawiarniane prawicowe demony historii. Tak że w drugą stronę przegiął.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.