Szło, szło, aż doszło - NOWE...

Poprzednio założony przeze mnie wątek "Idzie nowe" rozlazł się, jak to w forumowym zwyczaju, na różne strony. Może warto poobserwować, czym to NOWE wypączkowało i jak będzie wzrastało. Akurat zacznę od nie najlepszej wiadomości, ale w założeniu nie chodzi o to, by wpisywać tu same krytyczne uwagi. Dozwala się pochwalne, a jakże :)

Założenia projektu ustawy mającej przebudować rynek leżą w szufladzie wiceministra kultury Pawła Lewandowskiego. I tam pozostaną.

Celem projektu było zmniejszenie koncentracji w prasie, radiu, internecie i telewizji, a w efekcie – repolonizacja mediów. Ograniczenie udziałów rynkowych w poszczególnych segmentach uderzyłoby bowiem w spółki z obcym kapitałem, które należą do największych graczy.

Oficjalnie rezygnacji z tego planu Prawo i Sprawiedliwość nie ogłosiło. – Założenia dekoncentracji mogę w każdej chwili bez zbędnej zwłoki przełożyć na projekt ustawy – mówi Paweł Lewandowski, wiceminister kultury. Przyznaje zarazem, że obecnie nikt tego od niego nie oczekuje.

O ile bowiem jeszcze pół roku temu prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński zapowiadał w TV Trwam, że po „załatwieniu” sprawy sądów przyjdzie pora na dekoncentrację mediów, o tyle teraz narracja partii rządzącej zmieniła się na „nie ma żadnego pośpiechu”. Tak mówił kilka dni temu premier Mateusz Morawiecki na spotkaniu z korespondentami zagranicznymi w Polsce.

– To znaczy, że pomysł zniknął – podsumowuje Andrzej Zarębski, ekspert ds. mediów i były członek KRRiT.(...)
http://forsal.pl/biznes/media/artykuly/1097784,mediom-sie-upieklo-zapowiadanej-dekoncentracji-nie-bedzie.html?utm_source=mailing&utm_medium=forsal&utm_campaign=15-01-2018
«134567

Komentarz

  • Zaufajcie.

    huehue.

    Szkoda gadać.
  • To już było jasne od weta prezydenta. Nie będzie już do wyborów żadnych reform, a repolonizacje mediów uważam za rzecz drugorzędną. Bardziej przydałaby się reforma nauki.
  • na czym miała by polegać ta dekoncentracja mediów ?

    Zdychające gazety lokalne miałby od Niemców odkupić Orlen?

    Życie jest w innym miejscu.
  • 7dmy napisal(a):
    na czym miała by polegać ta dekoncentracja mediów ?

    Zdychające gazety lokalne miałby od Niemców odkupić Orlen?

    Życie jest w innym miejscu.
    Ano właśnie. Wielki Szejtan nie zgodził się na repolonizację WSI24, więc po co ta reforma?
    Ewentualnie można byłoby odkupić jakieś babskie pisma od Niemców.

    A żeby kupić WP czy też Interię, brakuje banków do udzielenia kredytu Karnolom?
  • Jedyne, co wkurza to fakt robienia ludziom wody z mózgu przez tiefałen. Ale z perspektywy PiSu ma to sens: słupki i tak powoli rosną, wiec po co otwierać nowy front?
    Tym bardziej, że porządkowanie Polski po 25 latach "wolności" to otwieranie frontu niemal w każdej dziedzinie życia.
  • edytowano January 15
    Skoro zdycha opozycja totalna to i zdychają promujące ja media. Zdycha GW i Szkło kontaktowe, a z nim TVN w obecnej postaci. Podzielą los "Nie" Urbana. nie warto tracić na nich amunicji.Niech siedzą w swoim kotle - nawet lepiej. Trza tylko pilnować aby się nie wyrwali z okrążenia.
  • za blisko wyborów aby nowy front otwierać
  • raste napisal(a): Bardziej przydałaby się reforma nauki.
    Na razie zaproponowano deformę ;-)
  • Gówin i jego przydupasy to jednak straszne debile. Kto wie czy nie gorsi od Kudryckiej.
  • Acht und achtzig Professoren, Vaterland, du bist verloren! ;-)

    Ogarnia ktoś, jak powinna wyglądać reforma nauki? Co jest nie tak z r/deformą Gowina?
  • qizqiz
    edytowano January 15
    Kto jest przydupasami Gwina?
  • DMC napisal(a):
    Acht und achtzig Professoren, Vaterland, du bist verloren! ;-)

    Ogarnia ktoś, jak powinna wyglądać reforma nauki? Co jest nie tak z r/deformą Gowina?
    Jeśli ktoś coś zaczyna i już na wstępie się z tego wycofuje...
  • qiz napisal(a):
    Kto jest przydupasami Gwina?
    Za stronę merytoryczną reformy nauki odpowiedzialny jest prof. Zbigniew Marciniak, szara eminencja, zatrudniony jeszcze przez Kudrycką. Wcześniej Marciniak skutecznie rozłożył (wespół w zespół z Hallową) edukację.
    Zapowiadał się na wybitnego matematyka, niestety poszedł w ministry i na tym polu okazał się totalnie ograniczonym debilem.
    Podaję jego nazwisko, chociaż obecnie Marciniak już nie figuruje na stronie władz ministerstwa. Ale z całą pewnością Gowin z zachwytem przejął po poprzedniczce tego kretyna, a efekty jego pracy zostały wyszydzone (na całe szczęście) nie tak dawno przez rząd PBS.

    Proszę się nie dziwić, że używam tak mocnych określeń w stosunku do tego pana (znam go osobiście i przez wiele lat bardzo owocnie współpracowałam zanim przekroczył z ogromnym naddatkiem swój próg kompetencji - tu reguła Petera wyjątkowo jaskrawo zadziałała), ale to jemu ojczyzna zawdzięcza kilkanaście roczników kompletnie niedouczonych Polaków i całkowity zjazd poziomu edukacji.
    Tak, że tego ... starałam się być kurtularna.
  • edytowano January 15
    Zapowiadał się na wybitnego matematyka
    a w czym robił?
  • Jeden wacek potrafi tak spierdolić w 40 milionowym kraju? Gore nam!

    Za co on konkretnie odpowiedał?
  • loslos
    edytowano January 16
    Exspectans napisal(a):
    Zapowiadał się na wybitnego matematyka
    a w czym robił?
    Jakaś algebra.

    Moim zdaniem to nie jest zasługa indywidualna. Cała kierownictwo polskiej nauki przez 28 lat ciężko pracowało nad jej totalnym spierdoleniem i osiągnęli oszałamiający sukces. Być może były jednostki, które do niego przyczyniły się mniej, ale trudno je dostrzec.

    Polska AD 1989 była paradoksalnym krajem - ogólny syf, chaos i beznadzieja a na tym tle całkiem przyzwoita nauka, jej poziom przewyższał potencjał ekonomiczny i właściwie odpowiadał potencjałowi ludnościowemu. Zostało to skasowane w wyniku 28 lat ciężkiej pracy kierownictwa. Trudno mi ocenić indywidualne zasługi ale nie zdziwiłbym się, jakby największe należały się Gówinowi.

    Czy zauważyliście zabawną ewolucję III RP? Jest to państwo niewątpliwego sukcesu ekonomicznego i przerażająca pustynia duchowa. Jakie są osiągnięcia III RP np. w literaturze? Ja nie doliczę dwudziestu znaczących dzieł. Wyglądamy rozpaczliwie nie tylko na tle XX-lecia ale i na tle PRLu.
  • matematyk Marciniak? a to nie chemik Handkie?
  • Nie wyróżniajmy jednostek. To praca wespół w zespół.
  • najgorsze, że nie ma na takich kary
  • Po 1989 r. nie ma kary na nikogo, wyjąwszy drobnych złodziejaszków. I kiboli.
  • Cała kierownictwo polskiej nauki przez 28 lat ciężko pracowało nad jej totalnym spierdoleniem i osiągnęli oszałamiający sukces.
    Jak to się stało? Chodzi o masową produkcję dyplomów czy o coś więcej?
  • randolph napisal(a):
    Po 1989 r. nie ma kary na nikogo, wyjąwszy drobnych złodziejaszków. I kiboli.
    ale to wyjątkowo domaga się kary, bardziej niż jakiekolwiek złodziejstwo, bardziej niż NFI itp.
  • loslos
    edytowano January 16
    Masowa produkcja dyplomów to edukacja a nie nauka. Raczej zadziałał prosty efekt - kto dba, ten ma, kto nie dba, ten nie ma.

    90% a może nawet 99% znaczących uczonych to ludzie zatrudnieni w latach 70-tych. Dlaczego tak? Bo wtedy kariera uczonego była atrakcyjna. Co najlepszego mógł człowiekowi dać komunizm? Mógł go na chwilę uwolnić od siebie i to dawała nauka - uczony mógł wyjechać na mityczny Zachód i nie musieć tam myć talerzy. Wielu uczonych w latach 90-tych odeszło z nauki ale wielu zostało - byli już tak ustawieni, że nie opłacało im się iść do biznesu. Nowi jednak nie przybywali, bo trzy tysiące po 30 latach pracy to nie jest szczyt atrakcyjności dla ludzi zdolnych. Teraz dochodzą 70-tki i za kilka lat będą emerytami. Wtedy polska nauka przestanie istnieć.
  • Pewnie niektórzy zechcą być naukowcami mimo niskich wynagrodzeń, ale dla całości systemu to faktycznie strzał w stopę (państwa). Szkoda :(
  • loslos
    edytowano January 16
    Kuba_ napisal(a):
    Pewnie niektórzy zechcą być naukowcami mimo niskich wynagrodzeń
    Zarzydzykuję tezę, że z wyłączeniem kilku zupełnie odlecianych maniaków w rodzaju Erdősa lub Perelmana są to ci, którzy nie powinni być naukowcami.

    A dlaczego uczonymi są zatrudnieni w latach 70-tych a nie w latach 80-tych? Bo w latach 70-tych człowiek szedł do nauki aby wyjeżdżać na Zachód. W latach 80-tych człowiek szedł do nauki aby wyjechać na Zachód.
  • tzw. prywatne uczelnie to była jedna z ulubionych branż byłych ubeków
  • edytowano January 16
    los napisal(a):
    Zarzydzykuję tezę, że z wyłączeniem kilku zupełnie odlecianych maniaków w rodzaju Erdősa lub Perelmana są to ci, którzy nie powinni być naukowcami.
    nie zgodzę się, praca naukowa, a także praca dydaktyczna na uczelni odpowiada po prostu pewnym temperamentom i typom osobowości

    po drugie, wcale niekoniecznie "normalny" człowiek musi być nastawiony na maksymalny sukces materialny

    po trzecie, wcale niekoniecznie "normalny" człowiek nadaje się najlepiej do nauki

    po czwarte, na szczęście w każdym pokoleniu nie brakuje "nienormalnych" ludzi, którzy nadają się do nauki

    kwestia tylko, żeby zostali na uczelni

    problemem jest niszczenie kultury akademickiej, łowienia i hodowania talentów przez mistrzów

    no właśnie, mistrzów

    ewentualnej śmierci nauki polskiej winni będą dokładnie ci ludzie, dzięki którym w opinii Kolegi ona nadal żyje

  • Tak czułam, że ustawy medialnej nie będzie... ale łudziłam się jeszcze. Moim zdaniem ta reforma powinna być zrobiona w początkach kadencji. Zamiast tworzyć łopatologiczne, siermiężne TVP. Bardzo duży żal. To była dla mnie jedna z najważniejszych rzeczy do zrobienia przez PiS. Szkoda, że nie zdążyli przed dekonstrukcją :(
  • Filioquist napisal(a):
    po drugie, wcale niekoniecznie "normalny" człowiek musi być nastawiony na maksymalny sukces materialny
    Między maksymalnym sukcesem materialnym a nędzą jest świat. A to drugie oferuje Oyczyzna Umiłowana uczonemu
    Filioquist napisal(a):
    po trzecie, wcale niekoniecznie "normalny" człowiek nadaje się najlepiej do nauki
    W filmach. W życiu jest to jak najbardziej normalna działalność w swej istocie nie różniąca się od budowy domów. Erdős i Perelman są efektownymi ozdobnikami, nie oni jednak tworzą naukę.
  • Filioquist napisal(a):
    ewentualnej śmierci nauki polskiej winni będą dokładnie ci ludzie, dzięki którym w opinii Kolegi ona nadal żyje

    Proszę nie wierzyć w te mity, większość normalnych uczonych to ludzie do rany przyłóż, skorumpowana jest tylko władza.

  • edytowano January 16
    los napisal(a):
    Filioquist napisal(a):
    ewentualnej śmierci nauki polskiej winni będą dokładnie ci ludzie, dzięki którym w opinii Kolegi ona nadal żyje

    Proszę nie wierzyć w te mity, większość normalnych uczonych to ludzie do rany przyłóż, skorumpowana jest tylko władza.

    jaja sobie Kulega robi?

    a co ma przykładanie do rany do rzeczy?

    ja wcale nie o tym, a co do nędzy, to nauka to nigdy nie była najlepsza opcja dla "chcących się ustawić" czy choćby "żyć na poziomie" z tego, kojarzy Kolega dlaczego Albert zatrudnił się Patentamt?

    piszę jako insider, kilkanaście lat na uczelni a przyjaciele nadal się tam męczą, ci którzy wytrzymali, nie dali się wykopsać i z różnych względów zostali (np. koleżanki, których mężowie zarabiają a przy dzieciach tryb pracy naukowego bardzo życiowo korzystny)

    poza tym coraz głupsi i roszczeniowi studenci, selekcja negatywna i w dupie wszyscy mają naukę

    brak szacunku i powszechna zawiść

    zna Kolega tę metaforę uczelni jako pieczarkarni?

  • Do nauki najlepiej nadają się zwykli przeciętni ludzie, ponieważ to robota nudna i żmudna - potrzeba ludzi pokornych, cierpliwych i pracowitych. Gwiazdy szybko spadają, geniusze się nie liczą.
  • Przemko napisal(a):
    Do nauki najlepiej nadają się zwykli przeciętni ludzie, ponieważ to robota nudna i żmudna - potrzeba ludzi pokornych, cierpliwych i pracowitych. Gwiazdy szybko spadają, geniusze się nie liczą.
    +1
  • edytowano January 16
    Przemko napisal(a):
    Do nauki najlepiej nadają się zwykli przeciętni ludzie, ... potrzeba ludzi pokornych, cierpliwych i pracowitych.
    no to niech się Kulega zdecyduje

    moim zdaniem nie żadni pokorni anieli tylko ludzie z takim akurat a nie innym pasującym temperamentem i z zamiłowaniem poznawczym, w środowisku odpowiednio motywującym (w Polsce mamy demotywację, za co odpowiadają liderzy tego środowiska)

    tylko tyle i aż tyle
  • edytowano January 16
    Zamiłowanie poznawcze nie jest konieczne, ktoś ci zawsze temat da i go obrabiasz. Nie musisz go lubić, rozumieć, masz go zbadać i opisać, rzetelnie. Tacy naukowi wyrobnicy stanowią najważniejszy trzon naukowego poznania świata, wypełniają białe plamy, a ci od naukowego zamiłowania odkrywają jakieś punkty które same w sobie nic nie znaczą bez obudowania. Samymi naukowymi wyrobnikami osiągniemy więcej niż przy pomocy geniuszy, geniusz wyprzedza epokę i jego dzieło leży potem niepotrzebne nikomu przez wieki.
  • edytowano January 16
    los napisal(a):
    Przemko napisal(a):
    Do nauki najlepiej nadają się zwykli przeciętni ludzie, ponieważ to robota nudna i żmudna - potrzeba ludzi pokornych, cierpliwych i pracowitych. Gwiazdy szybko spadają, geniusze się nie liczą.
    +1
    czyli nauka polska przetrwa, bo nie brakuje zwykłych przeciętnych ludzi

    czy może jest zagrożona bo brakuje pokornych, cierpliwych i pracowitych?
  • Filioquist napisal(a):
    selekcja negatywna i w dupie wszyscy mają naukę

    brak szacunku i powszechna zawiść
    Musiał kolega mieć pecha, moje doświadczenia są inne.

    Najważniejsze w nauce są pokora, cierpliwość i pracowitość, Przemek dobrze napisał. Należy wybrać sobie temat, pochylić głowę i mozolnie robić. Doktoraty, habilitacje, publikacje i cytowania będą nieistotnymi produktami ubocznymi.

    Dlatego Polacy mają takie straszne trudności z doktoratami - nie potrafią się skupić. Przychodzi taki/a na studia doktoranckie i snuje się kilka lat przerzucając się od pomysłu do pomysłu. Nie wiadomo na co on/a liczy - że doktorat spadnie z nieba albo go promotor napisze?

    Acha, piszę o naukach ścisłych. Nie wiem jak jest w humanistyce ale przecież już w XVIII wieku geniusz wywędrował z filozofii do fizyki.

  • ja niestety o humanistyce
  • Filioquist napisal(a):
    los napisal(a):
    Przemko napisal(a):
    Do nauki najlepiej nadają się zwykli przeciętni ludzie, ponieważ to robota nudna i żmudna - potrzeba ludzi pokornych, cierpliwych i pracowitych. Gwiazdy szybko spadają, geniusze się nie liczą.
    +1
    czyli nauka polska przetrwa, bo nie brakuje zwykłych przeciętnych ludzi

    czy może jest zagrożona bo brakuje pokornych, cierpliwych i pracowitych?
    Ludzie są. Kasy brakuje. A menedżment jest skorumpowany.

  • Król Arabii Saudyjskiej zbuduje w Polsce wielkie centrum islamu!
    O podarunku króla Arabii Saudyjskiej dla społeczności muzułmańskiej w Polsce poinformował w poniedziałek podczas spotkania noworocznego z prezydentem Polski Andrzejem Dudą mufti Tomasz Miśkiewicz.

    – Dzięki wsparciu rządu królestwa Arabii Saudyjskiej W Białymstoku, w mieście, gdzie jest siedziba Muzułmańskiego Związku Religijnego, zostanie przekazany budynek pod Muzułmańskie Centrum Kultury i Edukacji imienia króla Selmana, strażnika dwóch świętych meczetów – powiedział, zwracając się do zebranych gości wszystkich istniejących w Polsce wyznań. – Będzie on podarunkiem, podarunkiem ze strony Królestwa Arabii Saudyjskiej wobec Tatarów polskich, muzułmanów, którzy zgodnie i w harmonii żyją w Rzeczypospolitej Polskiej – podkreślał.

    Wyraził radość z tego, iż „zauważono dorobek Tatarów, dorobek patriotyczny, dorobek kulturalny, dorobek etniczny”.

    Słowa muftiego Miśkiewicza wywołały wśród obecnych niemałą konsternację, ponieważ Arabia Saudyjska jest wyjątkowo zaciekła w zwalczaniu chrześcijaństwa i należy podejrzewać, iż nowe centrum jest traktowane przez ten kraj jako przyczółek dla przyszłej ekspansji islamskiej w Polsce. Swoich obaw nie kryje również obecny na spotkaniu u prezydenta Dudy ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
    źródło - http://prawy.pl/64100-krol-arabii-saudyjskiej-zbuduje-w-polsce-wielkie-centrum-islamu/

    Może fejk?
  • Maria napisal(a):

    Król Arabii Saudyjskiej zbuduje w Polsce wielkie centrum islamu!
    O podarunku króla Arabii Saudyjskiej dla społeczności muzułmańskiej w Polsce poinformował w poniedziałek podczas spotkania noworocznego z prezydentem Polski Andrzejem Dudą mufti Tomasz Miśkiewicz.

    – Dzięki wsparciu rządu królestwa Arabii Saudyjskiej W Białymstoku, w mieście, gdzie jest siedziba Muzułmańskiego Związku Religijnego, zostanie przekazany budynek pod Muzułmańskie Centrum Kultury i Edukacji imienia króla Selmana, strażnika dwóch świętych meczetów – powiedział, zwracając się do zebranych gości wszystkich istniejących w Polsce wyznań. – Będzie on podarunkiem, podarunkiem ze strony Królestwa Arabii Saudyjskiej wobec Tatarów polskich, muzułmanów, którzy zgodnie i w harmonii żyją w Rzeczypospolitej Polskiej – podkreślał.

    Wyraził radość z tego, iż „zauważono dorobek Tatarów, dorobek patriotyczny, dorobek kulturalny, dorobek etniczny”.

    Słowa muftiego Miśkiewicza wywołały wśród obecnych niemałą konsternację, ponieważ Arabia Saudyjska jest wyjątkowo zaciekła w zwalczaniu chrześcijaństwa i należy podejrzewać, iż nowe centrum jest traktowane przez ten kraj jako przyczółek dla przyszłej ekspansji islamskiej w Polsce. Swoich obaw nie kryje również obecny na spotkaniu u prezydenta Dudy ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
    źródło - http://prawy.pl/64100-krol-arabii-saudyjskiej-zbuduje-w-polsce-wielkie-centrum-islamu/

    Może fejk?
    to akurat chyba fajnie, że kasę pozyskali polscy Tatarzy, a nie przyjezdni muzułmanie.
    Nie mówiąc już że, z całym szacunkiem, Białystok raczej nie stanie się centrum osadnictwa arabskiego.
  • 7dmy napisal(a):
    to akurat chyba fajnie, że kasę pozyskali polscy Tatarzy, a nie przyjezdni muzułmanie.
    Nie mówiąc już że, z całym szacunkiem, Białystok raczej nie stanie się centrum osadnictwa arabskiego.
    No nie wiem. Saudyjczycy moga chciec wykorzystac tatarow polskich jako bazę w celu propagowania bardziej radykalnej wersji islamu.
  • Próbują. Do Kruszynian przyjechał jakiś misjonarz z Arabii i gromił tatarskie kobiety, że nie noszą burek. Na następne spotkanie ponoć przyszły w miniówach.
  • A jeśli to koń trojański?
  • AnnaE napisal(a):
    A jeśli to koń trojański?
    Kto?
  • Arabia Saudyjska daję kasę na szerzenie radykalnego islamu ktoremu po drodze z terroryzmem. Państwo polskie nie powinno dopuścić do tej inwestycji.
  • Brzost napisal(a):
    AnnaE napisal(a):
    A jeśli to koń trojański?
    Kto?
    Nie kto, a co. Podarowane nam
    Centrum Islamu.

  • jeżeli będzie to pod kontrolą zawiązku tatarów?

    Właśnie z tego powodu jest to prawdopodobnie fejk, bo niby w jakim celu Saudowie mieliby to robić ?
  • Kupić można każdego. Dlaczego nie Tatarów.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.